Latvala pojechał do domu

Jari-Matti Latvala nie zaliczy Rajdu Szwecji do udanych. Fin po przejechaniu trzech odcinków specjalnych wycofał się na skutek awarii Toyoty Yaris WRC i zamierza negocjować zniżkę z Tommim Makinenem.

Latvala pojechał do domu

Latvala po utracie miejsca w fabrycznej ekipie Toyoty starał się zebrać budżet na kilka startów w mistrzostwach świata. Wśród wytypowanych rund nie mogło zabraknąć Rajdu Szwecji. Pochodzący z Töysy kierowca aż cztery razy triumfował w regionie Värmland. Tegorocznego występu 34-latek nie zaliczy jednak do udanych. Silnik w Yarisie zaczął szwankować już na drugiej piątkowej próbie. Na trzecim odcinku było jeszcze gorzej i przed Torsby Sprint strata sięgała 2,5 minuty.

- Po skoku lekko dotknęliśmy drogi i 300 m dalej silnik zaczął przerywać - opowiedział Latvala fińskiemu Rallit. - Cała moc zniknęła na parę sekund po czym powróciła. Myślałem, że będzie w porządku, ale kilka kilometrów dalej jednostka napędowa po raz kolejny zrobiła tę samą „sztuczkę”, tym razem w zakręcie, więc się kręciliśmy.

- Próbowaliśmy restartować system, ale nie pomogło. Na kolejnym odcinku silnik popsuł się jeszcze bardziej.

Latvala pilotowany przez Juho Hanninena postanowił się wycofać z rajdu po piątkowej części rywalizacji.

- Nic więcej nie możemy zrobić. Nawet dobre czasy w dniu jutrzejszym nie pomogą w negocjacjach kontraktowych. Wynik jest decydujący. Z Juho czuliśmy, że się poddamy. Wygląda na to, że cała praca poszła na marne. Ciężko by się było jutro zmotywować.

Były reprezentant Forda, Volkswagena i Toyoty zebrał na wynajem Yarisa WRC około 200 tysięcy euro. Latvala zdradził, że negocjuje z Makinenem zniżkę, w związku z niewielką liczbą pokonanych kilometrów.

- W takich sytuacjach zawsze jest możliwość negocjacji z zespołem. Co innego gdybym go [samochód] rozbił. Wtedy rozmowy nie mają sensu.

Kolejnym startem Fina powinien być czerwcowy Rajd Sardynii. Pewny jest również występ w domowej rundzie WRC.

akcje
komentarze
Dzień dla Evansa, błąd Rovanpery

Poprzedni artykuł

Dzień dla Evansa, błąd Rovanpery

Następny artykuł

Pierwszy sobotni oes dla Evansa

Pierwszy sobotni oes dla Evansa
Załaduj komentarze