M-Sport liczył na więcej

akcje
komentarze
M-Sport liczył na więcej
Autor:
3 cze 2019, 14:24

M-Sport, który wyjechał z Portugalii z czwartym i piątym miejscem wywalczonym przez Teemu Suninena i Elfyna Evansa, nie ukrywa, że przez drobne awarie kierowcy nie mieli szans na walkę o podium podczas siódmej rundy WRC.

Fin i Brytyjczyk bardzo dobrze rozpoczęli rywalizację i znajdowali się w ścisłej czołówce rajdu. Niestety na jednym z piątkowych oesów w aucie Evansa doszło do awarii elektroniki. Zmusiło go to do zatrzymania się na odcinku, co przerodziło się w stratę czterech minut. Fin na przedostatnim odcinku pierwszego etapu walczył z awarią hamulców, przez co stracił minutę.

- Na koniec rozczarowującego weekendu osiągnęliśmy dobry wynik. Zdecydowanie mieliśmy tempo, by wywalczyć miejsce na podium. Elfyn i Teemu jechali naprawdę dobrze i walczyli o najwyższe pozycje, ale po tym, jak oba samochody miały pewne awarie, nie mogliśmy za dużo zrobić. Wszyscy wiedzą jak trudno jest otwierać stawkę na tak luźnych trasach. Niefortunnie to zadanie należało do nas przez większość weekendu. Obaj kierowcy zachowali pokorę i dotarli do mety przywożąc przyzwoite punkty - mówił Millener.

Czytaj też:

- Mogę być bardzo zadowolony z tego wyniku. Szkoda, że w piątek po południu mieliśmy problemy, ponieważ oznaczało to, że nie mieliśmy dobrej pozycji startowej przez resztę weekendu. Nasze tempo w piątek rano było naprawdę dobre. Zdobyliśmy też kilka punktów na Power Stage, co jest równie pozytywne - podsumował Suninen.

- Bardzo dobrze rozpoczęliśmy weekend. Nie było idealnie, ale mieliśmy dobre tempo. Szkoda, że straciliśmy czas, ale tak bywa. Nie mogliśmy później zrobić nic więcej, a piąte miejsce to o wiele więcej, niż mogliśmy się spodziewać w piątkowy wieczór - dodał Evans.

Z dobrej strony na portugalskich oesach pokazał się Gus Greensmith, który debiutował za kierownicą auta klasy WRC. Brytyjczyk niestety nie zdołał dotrzeć do mety rywalizacji po uszkodzeniu zawieszenia na hopie Fafe.

Czytaj też:

- Musimy także skomentować bardzo imponujący występ Gusa, który debiutował w aucie klasy WRC. Myślę, że wiele osób było zaskoczonych jego prędkością, a także sposobem, w jaki podszedł do startu. Być może nie skończył tak, jak chciał, ale przez cały weekend miał ogromny uśmiech na twarzy i na pewno zwrócił na siebie uwagę. Co do tego, czy ponownie ujrzymy go w aucie klasy WRC, musimy poczekać i zobaczymy - dodał Millener.

- To był dla nas naprawdę udany weekend. Z jakiegoś powodu wydawało się, że wszystko idzie gładko i dobre tempo pojawiło się dość szybko. Walczyliśmy z Elfynem i Teemu przez większą część weekendu i nie spodziewałem się tego w debiucie w aucie klasy WRC! W niedzielę otwierałem stawkę i to było inne wyzwanie oraz dobre doświadczenie. Szkoda tylko, że mieliśmy problem na hopie. Nasz rajd zakończył się 200 metrów od mety, ale ogólnie rzecz biorąc to był więcej niż pozytywny weekend - komentował Greensmith.

Następny artykuł
Neuville broni taktyki Hyundaia

Poprzedni artykuł

Neuville broni taktyki Hyundaia

Następny artykuł

Prokop wraca do WRC

Prokop wraca do WRC
Załaduj komentarze

O tym artykule

Serie WRC , Rajdy
Wydarzenie Rajd Portugalii
Kierowcy Teemu Suninen , Elfyn Evans , Gus Greensmith
Zespoły M-Sport
Autor Łukasz Łuniewski
Bądź pierwszy by otrzymać
wiadomości