Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska

M-Sport może dotrzymać kroku

W M-Sporcie są przekonani, że rozwijany Ford Puma Rally1 będzie w stanie dotrzymać kroku rywalom z Toyoty i Hyundaia, a Ott Tanak powalczy o mistrzostwo.

Adrien Fourmaux, Alexandre Coria, M-Sport Ford World Rally Team Ford Puma Rally1

Autor zdjęcia: Tomasz Kaliński

M-Sport dobrze rozpoczął rewolucję techniczną, która sprowadziła do WRC hybrydowe auta Rally1. Puma dzięki postawie Sebastiena Loeba i Isabelle Galmiche już w pierwszym starcie zaliczyła zwycięstwo. W Monte Carlo obok francuskiej pary na podium stanęli też Craig Breen i Paul Nagle.

Jednak z biegiem sezonu coraz wyraźniejsza była przewaga w pełni fabrycznych ekip - Toyoty i Hyundaia - a gdy już pojawiała się szansa na wygraną, jak w przypadku Loeba i Galmiche w Grecji, na przeszkodzie stawała awaria.

Do stajni z Kumbrii wrócił Ott Tanak, a skład uzupełni Pierre-Louis Loubet. W M-Sporcie nie ukrywają, że celem jest walka przede wszystkim w tabelach kierowców i pilotów. Richard Millener, szef M-Sport Ford World Rally Team, wie, że zespół musi się poprawić, ale jednocześnie jest przekonany, iż pomimo braków budżetowych, Puma Rally1 będzie należycie rozwijana i dotrzyma kroku Yarisowi oraz i20 N.

- Podpisanie kontraktu z Tanakiem zdecydowanie poprawiło humory i podniosło morale w warsztacie - powiedział Millener w rozmowie z Motorsport.com. - Jednocześnie sprowadziło też spore wyzwanie. Musimy poprawić formę oraz wznieść się na wyżyny, by Ott miał szanse na dobre wyniki.

- Nie wydaje mi się, aby trzeba było wiele zmieniać, jednak musimy mieć wszystko dopracowane w najdrobniejszym szczególe i być jak najlepiej przygotowani do rajdów. Jesteśmy blisko tego, ale nie ma miejsca na żadne problemy. Trzeba być konsekwentnym i punktować w zasadzie w każdym rajdzie.

- Musimy skoncentrować się jak najmocniej i upewnić się, że wszyscy są świadomi tego, co trzeba zrobić. Nasze protokoły muszą być w porządku i zapewniać najlepszą wydajność. Dla Otta i całego zespołu. To niekoniecznie zmiana. Po prostu trzeba sie upewnić, że wszystko mamy na najwyższym poziomie. W tym roku nie było to łatwe, ale mam nadzieję, że nasz nowy początek na to pozwoli. Od teraz aż do Monte Carlo musimy odpowiednio wykonać całą pracę.

Tanak świeżo po podpisaniu umowy w rozmowie z Motorsport.com stwierdził, że zapewniono go, iż rozwój nie będzie czynnikiem ograniczającym. Choć nadążenie za „fabrykami” nie będzie proste, Millener podkreśla, że trzeba precyzyjnie podejść do prac nad samochodem, a pomocne okazać się może zmniejszenie liczby dni testowych: z 30 do 21.

- Dotrzymanie kroku Toyocie i Hyundaiowi zawsze jest trudne. Przepisy techniczne są dość restrykcyjne, więc można być konkurencyjnym. Ograniczenia powstrzymują przed nadmiernym rozwojem. Uszczuplono dni testowe, więc trzeba być nieco bardziej ostrożnym i sprytniejszym w tej kwestii. To nam powinno pomóc.

- Musimy nadal rozwijać samochód i być bardzo konkretni jeśli chodzi o obszary tego rozwoju. Nie mamy budżetu, by próbować wszystkiego. Trzeba będzie bardzo ciężko pracować podczas testów, by ustalić, których elementów będziemy używać, a których nie.

Rajd Monte Carlo rozpocznie się 19 stycznia.

Czytaj również:

Polecane video:

Bądź częścią społeczności Motorsport.com

Dołącz do rozmowy
Poprzedni artykuł Hyundai nie odstaje od Toyoty
Następny artykuł FIA zadowolona z hybryd

Najciekawsze komentarze

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Może chcesz napisać pierwszy?

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska