Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska

Najtrudniejsze wyzwanie Kajetanowicza

Ruszającym w czwartek Rajdem Chorwacji, Kajetan Kajetanowicz rozpocznie swój piąty sezon na trasach światowego czempionatu. W WRC 2 czeka na ustronianina być może najtrudniejsze wyzwanie w karierze.

Kajetan Kajetanowicz, Skoda Fabia Rally2 evo

Kajetanowicz na dobre przeniósł się na oesy mistrzostw świata w 2018 roku po trzykrotnym wywalczeniu - wspólnie z Jarosławem Baranem - tytułu na Starym Kontynencie. Miał wtedy na koncie jeden start w rundzie WRC - Rajdzie Polski 2016.

U progu kolejnej kampanii w światowym czempionacie Kajetanowicz ma w CV 24 występy w rajdach tej rangi. Pytany przez Motorsport.com czy piąty sezon nadal wzbudza nim podekscytowanie, popularny Kajto odpowiedział:

- Oczywiście, chociaż te kilka lat nauczyło mnie przede wszystkim tego, by spodziewać się niespodziewanego. To nawet ładnie się rymuje, ale cała reszta to ciężka praca. Po prostu wciąż mam do tej rywalizacji dużo respektu.

- W ERC, nie mówiąc już o mistrzostwach Polski, często przyjeżdżaliśmy w te same miejsca. W WRC jest inaczej. Jest niewiele rajdów, które jechałem więcej niż raz czy dwa razy. Są takie, które jechaliśmy dopiero po raz pierwszy, a one potem albo się już nie odbyły, albo my w nich nie startowaliśmy. Często jesteśmy w jakimś miejscu po raz pierwszy. Nie oznacza to jednak, że przeszkadzało nam to w walce o czołowe lokaty.

Ustronianin, niezmiennie pilotowany przez Macieja Szczepaniaka, swój tegoroczny program rozpocznie od Rajdu Chorwacji. Rundy asfaltowe - zwłaszcza po drogach tak śliskich i zdradliwych jak te w okolicach Zagrzebia - uchodzą za wymagające dużo większej precyzji niż te rozgrywane po luźnej nawierzchni. Teoretycznie więc powinno być łatwiej przebudzić się z „zimowego snu” podczas szutrowej imprezy. Kajetanowicz nie uważa jednak, by nawierzchnia miała w takich okolicznościach istotny wpływ.

- W zasadzie nie ma to znaczenia. Nigdy się nad tym nie zastanawiałem. Teoretycznie moglibyśmy zacząć od kolejnego rajdu [Portugalii]. Z drugiej strony wolałbym zainaugurować sezon od „Monte Carlo” czy „Szwecji”, jednak z oczywistych powodów nie było to możliwe.

- Na obu nawierzchniach czuję się dobrze i obie coś w sobie mają, choć są kompletnie inne. Dają frajdę i zapewniają wrażenia.

W ramach treningu przed ruszającym w czwartek Rajdem Chorwacji, załoga LOTOS Rally Team wystąpiła w Quattro River Rally, którego trasy częściowo pokrywały się z rundą mistrzostw świata. Celem było przejechanie ważnych kilometrów sportowym tempem i to udało się zrealizować. Nie zabrakło jednak błędu, który kosztował ponad 5,5 minuty.

- Rozkojarzenie. Mój błąd, który wziął się z jakichś niepotrzebnych rozmyślań. Już sobie to jednak wyjaśniliśmy. Przytrafiło się to na partii, która ani nie była używana w zeszłym roku, ani nie będzie używana w tym roku podczas Rajdu Chorwacji.

Kajetanowicz szybko ucina również spekulacje na temat częstotliwości podobnych występów.

- Raczej nie będę już w stanie zaliczyć treningowych startów. Quattro River Rally to pierwszy taki występ w historii moich startów w WRC. Zamiast na testy, pojechaliśmy na rajd. Na chwilą obecną wygląda na to, że to jednorazowy start. Choć to fajna metoda przygotowań, nauczyłem się już, że muszą wystarczyć testy.

Z kolei pytany czy w obliczu przeznaczania wszystkich zasobów na walkę w światowym czempionacie tęskni szczególnie za jakimś rajdem z wcześniejszych etapów kariery, Kajetanowicz wskazuje nieśmiało na Azory. Niewiele brakowało, a niespodziewanie pojawiłby się tam również w tym toku.

- Trudno powiedzieć czy za jakimś rajdem szczególnie tęsknie. Na pewno jest kilka pięknych imprez i generalnie miejsc, w których byliśmy. Fajnie byłoby odwiedzić, na przykład, Azory. Nawet pojawiła się pewna propozycja - nazwijmy to „z zewnątrz” - żeby pojechać w tym roku ten rajd, ale na moje nieszczęście pokrywał się on akurat z „małą Chorwacją”.

FIA oraz promotor mistrzostw świata postanowili scalić w tym roku dwie kategorie przeznaczone dla załóg dysponujących autami Rally2. Tym samym konkurencja będzie niezwykle mocna. Ważna jest więc stabilizacja i trzymanie się sprawdzonych rozwiązań. Dlatego też, Kajetanowicz nie miał wątpliwości i pozostał w Skodzie ze stajni RaceSeven.

- Zawsze są jakieś opcje, ale tę stajnię znam. Wiem, że jest bardzo zaangażowana i dysponuje dobrym sprzętem, a także wiedzą. Czuję, że to właściwa grupa ludzi i im powinienem zaufać.

- Muszę powiedzieć, że akurat przed tym sezonem zbyt długo nie musiałem się zastanawiać. Oczywiście były różne możliwości, ale w tym roku sytuacja od samego początku była bardzo klarowna.

Drugi kierowca WRC 3 sezonu 2021 nie ma wątpliwości, że przed nim być może najtrudniejsze wyzwanie w karierze. Szybko odrzuca też sugestię, iż niewielkim ułatwieniem w obliczu scalenia WRC 2 i WRC 3 może być brak potrzeby kalkulacji i „pilnowania” istotniejszych dla siebie rywali.

- Jak by na to nie spojrzeć i jak by nie dobierać słów, będzie trudniej. Patrząc na zgłoszenia, nie ulega wątpliwości, że teraz szybkich kierowców pojawi się jeszcze więcej. Co jednocześnie sprawia, że wyzwanie jest większe, ale i dodatkowo mobilizujące.

Rajd Chorwacji rozstrzygnie się na dwudziestu odcinkach specjalnych o łącznej długości niespełna 292 kilometrów.

Kajetan Kajetanowicz, Maciej Szczepaniak, Skoda Fabia Rally2 evo

Kajetan Kajetanowicz, Maciej Szczepaniak, Skoda Fabia Rally2 evo

Photo by: Kajto.pl

Bądź częścią społeczności Motorsport.com

Dołącz do rozmowy
Poprzedni artykuł Projekt pod tytułem spełnienie marzeń
Następny artykuł Tanak w pierwszym podejściu

Najciekawsze komentarze

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska