Neuville: To było najtrudniejsze Monte
Thierry Neuville opowiedział dlaczego zajął dopiero piąte miejsce w zakończonym w ubiegły weekend Rajdzie Monte Carlo.
Thierry Neuville, Hyundai World Rally Team Hyundai i20 N Rally1
Autor zdjęcia: Hyundai
Belg jest dwukrotnym zwycięzcą Rajdu Monte Carlo (2020 i 2024), ale w tym roku brakowało mu pewności siebie i nie był w stanie nawet przez chwile zagrozić załogom Toyot.
Już przed inauguracją sezonu Neuville przyznał, że skłamałby, gdyby powiedział, że czuje się pewnie za kierownicą i20 N Rally1.
Przypuszczenia Neuville’a sprawdziły się w niedzielę, kiedy ze swoim pilotem, Martijnem Wydaeghe, zakończyli rywalizację na piątym miejscu 10 minut i 29,8 sekundy za zwycięzcami, Oliverem Solbergiem i Elliottem Edmondsonem z Toyoty.
Kierowca Hyundaia był przez chwilę na czwartym miejscu, zanim wpadł do rowu na dziewiątym odcinku specjalnym, co kosztowało go trzy minuty. Jeszcze więcej czasu stracił w koszmarnych warunkach, kiedy obróciło go na 12. próbie i kiedy przebił oponę trzy oesy później.
Nie zmienia to faktu, że Neuville po prostu nie potrafił znaleźć odpowiedniego wyczucia w samochodzie wyposażonym w opony Hankook, aby utrzymywać wysokie tempo w skrajnie zimowych warunkach, jakie panowały w tym roku we francuskich Alpach.
- Przed rajdem powiedziałem, że nie czuję się jeszcze zbyt pewnie w samochodzie i że wciąż mam sporo do zrobienia. To jest obecnie moim największym zmartwieniem, większym niż osiągi samochodu – powiedział Neuville.
- Nie byliśmy w stanie naciskać rywali, zwłaszcza w tych trudnych warunkach.
- Dla mnie osobiście to był najtrudniejszy Rajd Monte Carlo, w jakim brałem udział. Szczerze mówiąc, brak wyczucia sprawił, że było znacznie trudniej, niż się spodziewaliśmy. Nie miałem kontroli i jedynym celem w tym momencie było nie stracić żadnego koła, a czasami było naprawdę blisko. Nie było to zbyt przyjemne.
Słabością Hyundaia w zeszłym roku były rajdy asfaltowe, zwłaszcza takie, w których często zmieniała się przyczepności. To skłoniło zespół do wprowadzenia ulepszeń w przednim zawieszeniu samochodu, tak aby uczynić go bardziej przewidywalnym dla kierowcy.
Thierry Neuville, Martijn Wydaeghe, Hyundai World Rally Team Hyundai i20 N Rally1
Autor zdjęcia: Hyundai
Neuville uważa, że samochód został ulepszony podczas ostatniego rajdu, ale wciąż jest wiele do zrobienia. Belg liczy, że poczuje się pewniej za kierownicą, gdy mistrzostwa przeniosą się do Szwecji i na szutry.
- Wprowadziliśmy pewne ulepszenia i jeśli będzie dobre wyczucie i opony będą lepiej działać,to będziemy mogli bardziej naciskać – dodał.
- Na szutrze generalnie czujemy się bardziej komfortowo. Oczywiście, Toyoty będą mocne, nie mam wątpliwości, bo zawsze są mocne, ale w zeszłym roku w Szwecji i Finlandii mieliśmy dobre tempo i mam nadzieję, że po testach w Szwecji będziemy jeszcze szybsi.
Dyrektor sportowy Hyundaia, Andrew Wheatley, przyznał, że problemy Neuville'a w Monte Carlo zaniepokoiły zespół, ale wynikały one także ze specyfiki tego rajdu.
- Dla nas to było wyzwanie. Wiedzieliśmy, że Monte będzie trudne, ale to nie było Monte, którego się spodziewaliśmy – powiedział.
- Przeprowadziliśmy wiele testów przed rajdem i muszę przyznać, że nie testowaliśmy go w tak ekstremalnych warunkach, jakie nas spotkały na rajdzie.
- Myślę, że brak wyczucia Neuville'a może wzbudzać nasze obawy, ale tak bywa w przypadku tego rajdu. Kiedy spojrzy się na wyniki poszczególnych odcinków i zacznie się je analizować, to okazuje się, że jesteśmy znacznie bliżej celu – dodał.
Oglądaj: Rajd Monte Carlo 2026 - Etap 3
Udostępnij lub zapisz ten artykuł
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.
Najciekawsze komentarze