Przejdź do głównej treści
Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Ogier najszybszy na śniegu

Wystartował trzeci etap Rajdu Monte Carlo. Sobotni poranek przywitał uczestników iście zimowymi warunkami.

Sébastien Ogier, Vincent Landais, Toyota Gazoo Racing WRT Toyota GR Yaris Rally1

Sébastien Ogier, Vincent Landais, Toyota Gazoo Racing WRT Toyota GR Yaris Rally1

Autor zdjęcia: McKlein Photography LAT Images

Sobotnią część rywalizacji w pierwszej rundzie sezonu otworzył odcinek La Breole - Bellaffaire. Próba o długości 29,93 km jest najdłuższa w harmonogramie tegorocznego Rajdu Monte Carlo.

Trasa tegorocznej próby to połączenie zeszłorocznego La Breole – Selonnet i trasy shakedownu Turriers. Pierwsza część odcinka specjalnego przebiega szybką, wąską i nierówną drogą z niewielkimi wzniesieniami, a następnie staje się bardziej techniczna. Zawodników zaskoczyły na trasie duże ilości śniegu i praktycznie każdy zdecydował się na opony z kolcami.

O poranku najlepiej poradzili sobie Sebastien Ogier i Vincent Landais. Reprezentanci Toyoty pokonali o 3,5 s Elfyna Evansa i Scotta Martina. Trzeci czas należał do Takamoto Katsuty i Aarona Johnstona [+13,3 s].

- Zero przyczepności i wiele pułapek. Nie myślę o pierwszym miejscu, jeszcze za wcześnie – mówił Ogier.

- To ulga być już na mecie. Jechaliśmy bardzo wolno – przekazał Evans.

- O wiele łatwiej jest jechać ze wspomaganiem kierownicy i dzięki zespołowi za naprawę. To był trudny odcinek, a my musimy tylko pozostać na drodze i zobaczyć, co się stanie – powiedział Katsuta.

Oliver Solberg i Elliott Edmondson uzyskali czwarty wynik [+20,5 s]. Piąci byli Thierry Neuville i Martijn Wydaeghe [+21,3 s]. Szóstym rezultatem zachwycili Yohan Rossel i Arnaud Dunand [+28,7 s]. Adrien Fourmaux i Alexandre Coria rozpoczęli dzień od siódmego czasu [+34,1 s].

- Nie było przyczepności i nie chcieliśmy ryzykować. Nie przygotowałem się do tego oesu – skomentował Solberg.

- Najważniejsze było przetrwać. Trudno było jechać nawet na opis w takich warunkach – powiedział Neuville.

- Po tym co się stało, jedziemy już tylko dla siebie – dodał Rossel.

- Warunki były trudne, ale i tak było lepiej niż wczoraj -stwierdził Fourmaux.

Josh McErlean i Eoin Treacy byli ósmą załogą na pierwszym sobotnim odcinku specjalnym [+37,4 s] i wyprzedzili Nikołaja Griazina i Konstantina Aleksandrowa o 18,6 s. Dziesiątkę zamknęli Gregoire Munster i Louis Louka [+1.03,1].

- Fajnie się bawiłem, ale nie ma w ogóle przyczepności. Ostatnie 7 km to czarny lód – dodał McErlean.

- Mieliśmy problem z interkomem. Ślizgaliśmy się trochę i obtarliśmy samochód na mostku, ale jest ok – mówił Griazin.

W generalce przewaga Solberga zmniejszyła się do 51,4 s nad Evansem. Trzecie miejsce zajmuje Ogier [+54,4 s].

W WRC2 prowadzą Leo Rossel i Guillaume Mercoiret, mając 15,7 s przewagi nad Griazinem i Aleksandrowem. Na trzecie miejsce awansowali Roberto Dapra i Luca Guglielmetti [+1.33,7]. Odcinek ukończyli Jarosław Kołtun i Ireneusz Pleskot i utrzymali ósme miejsce w WRC2 [+18.16,9].

- Przejechaliśmy bez błędu, ale to był czyste szaleństwo. Przyczepności nie było w ogóle – przekazał Leo Rossel.

Z problemami odcinek ukończyli Błażej Gazda i Michał Jurgała. Polska załoga straciła ponad cztery minuty i spadła na drugie miejsce w klasie RC3 za Renauda Dolce i Quentina Girouda [+55,8 s].

Oglądaj: Rajd Monte Carlo 2026 - Etap 2

Poprzedni artykuł Mocna końcówka Solberga
Następny artykuł Bez zmian na czele

Najciekawsze komentarze

Najnowsze wiadomości