Ogier śrubuje rekord
Sebastien Ogier w ostatni weekend po raz dziesiąty wygrał Rajd Monte Carlo, po czym zasiał ziarno niepokoju w sercach kibiców.
Francuz jest obecnie najbardziej utytułowanym kierowcą w historii legendarnego rajdu.
Ogier szesnastokrotnie startował w Monako i nie ukończył tylko dwóch edycji. W 2010 roku odpadł z powodu awarii samochodu, a dwa lata później na alpejskich trasach zaliczył jeden z najbardziej spektakularnych wypadków w swojej karierze.
Wszystkie jego pozostałe starty zakończyły się na podium, z czego dziesięć razy stawał na jego najwyższym stopniu. Jedno z tych zwycięstw, w 2009 roku, miało miejsce kiedy Rajd Monte Carlo był rundą IRC.
Swoje sukcesy odnosił za kierownicą takich samochodów jak: Peugeot, Volkswagen, Citroen, Ford i Toyota.
W trakcie krótkiego wywiadu po mecie ostatniego odcinka specjalnego, podczas którego nie krył swojego wzruszenia, Francuz stwierdził, że może to dobry moment, aby to było jego ostatnie Monte, dając do zrozumienia, że bierze pod uwagę zakończenie czynnej kariery po tym sezonie.
- Nie wiem od czego zacząć, co za weekend. To szczęśliwy początek sezonu. Zwycięstwo dedykuję mojemu wujkowi, który odszedł rok temu. To dzięki niemu tyle osiągnąłem i to zwycięstwo jest dla niego - powiedział Ogier.
- Było dość sporo niebezpiecznych momentów podczas tego weekendu, ale moja szczęśliwa gwiazda czuwała nade mną. Nie mam pojęcia, czy to będzie mój ostatni start w Monte. To byłoby dobre miejsce, żeby zakończyć starty.
W tym roku 41-latek w barwach Toyoty ma zamiar ponownie wziąć udział w wybranych rajdach sezonu.
Kiedy naciskano go o komentarze na temat swojej przyszłości w WRC, dodał: - Mam nadzieję, że nie, ale nie wiem, czy to nie mój ostatni Rajd Monte Carlo.
- Teraz chcę się cieszyć się tą chwilą. Oczywiście w tym sezonie pojadę jeszcze kilka rajdów, ale nie wiem, jak będzie w przyszłym roku.
- Nie chcę niczego planować i oczywiście, jeśli uda mi się utrzymać wysoki poziom, to szkoda byłoby przestać. Z drugiej strony jestem bliżej końca mojej kariery niż początku.
- Ciężko znaleźć słowa w tej chwili, ale trudno byłoby, żebym nie był szczęśliwszy niż jestem teraz. Często powtarzam tę historię, ale Monte Carlo było rajdem, który rozbudził we mnie pasję i pragnienie zostania kierowcą rajdowym.
Sébastien Ogier, Toyota Gazoo Racing WRT
Autor zdjęcia: Toyota Racing
- Od dziecka oglądałem RMC, a zacząłem startować w 2009 roku, kiedy wygrałem tutaj pierwszy raz i wtedy naprawdę czułem, że spełniam marzenia. Teraz, kiedy wygrywam tu po raz dziesiąty i odbieram to wielkie trofeum, nadal jestem tak szczęśliwy, jak wtedy.
Szef zespołu Toyoty, Jari-Matti Latvala, opisał 10. zwycięstwo Ogiera w Monte Carlo jako wyjątkowe osiągnięcie.
- To oznacza, że był w najlepszej formie w wieku 20, 30 i 40 lat. Utrzymanie formy na tak wysokim poziomie przez tak długi czas, to wyjątkowe osiągnięcie - powiedział Latvala.
Oglądaj: Rajd Monte Carlo 2025 - Niedzielny poranek
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.
Najciekawsze komentarze