Ogier wyprzedził Sordo

Sebastien Ogier i Julien Ingrassia wygrali swój pierwszy odcinek podczas tegorocznego Rajdu Sardynii. Po dziesięciu oesach prowadzą Ott Tanak i Martin Jarveoja.

Ogier wyprzedził Sordo

Próba Monte Lerno - Monte di Ala jest najdłuższa w sobotnim programie rajdu. Już na początku 22-kilometrowego oesu załogi napotykają jedno z najsłynniejszych miejsc w światowym czempionacie - Micky’s Jump. Tegoroczna wersja jest identyczną z tą, którą zawodnicy pokonywali w październiku. Droga jest wąska i pełna kamieni.

Znany i popularny wśród kibiców odcinek zapisali na swoje konto Ogier i Ingrassia. Dla mistrzów świata to pierwszy oesowy triumf podczas bieżącego weekendu. Załoga Yarisa WRC o 1,7 s wyprzedziła Tanaka i Jarveoję. Elfyn Evans i Scott Martin [+3,9 s] zmieścili się w trójce, jednocześnie o sekundę powiększając przewagę nad Thierrym Neuvillem i Martijnem Wydaeghem.

- Jak dotąd, idzie dobrze. Wybór opon nie był taki zły. Miałem wątpliwości, ale ogumienie działa nieźle - przyznał Ogier.

- Na tym trochę odpuściłem. Miałem rytm, ale chciałem być bardzo delikatny - objaśnił Tanak.

- Trochę niemrawo rozpoczęliśmy i mieliśmy problem z wyczuciem opon. Potem było już lepiej - zameldował Evans

- Niezbyt dobrze, szczerze mówiąc. Nie mam pewności, by cisnąć. Waham się. Sprawdzamy amortyzatory na Kenię, ale nie wydaje mi się, abyśmy szli we właściwym kierunku - zastanawiał się Neuville.

Kolejne cenne sekundy stracili Dani Sordo i Borja Rozada [+9,8 s]. Kalle Rovanpera i Jonne Halttunen byli gorsi od duetu Hyundaia o 8,5 s i o 1,2 s zostawili za sobą Takamoto Katsutę i Daniela Barritta, którzy napotkali na drodze wielki kamień.

- Brakuje mi pewności. Nie mam prędkości w zakrętach - stwierdził Sordo.

- W tej chwili w zasadzie nic nie sprawdzamy. Po prostu jedziemy. Ten odcinek był trudniejszy. Jechałem wolno, ale było trochę frajdy - wyjaśnił Rovanpera.

- Wielki kamień był na środku drogi. Nie mogłem go ominąć. Miał wielkość kasku. Mam nadzieję, że samochód jest cały - informował Katsuta.

Pierwszą dziesiątkę ponownie zamknęły dwie Fiesty WRC z M-Sportu - Gus Greensmith i Stuart Loudon [+25,2 s] oraz Teemu Suninen i Mikko Markkula [+28,5 s] - i Pierre-Louis Loubet i Florian Haut-Labourdette w Hyundaiu z 2C Competition [+31,2 s].

- Wygląda na to, że nieźle ustawiliśmy auto. Skupiam się na poprawie samochodu. Odczucia z jazdy są lepsze, niż wskazywać mogą czasy - stwierdził Greensmith.

- Oes był trochę bardziej suchy. Więcej luźnego szutru niż na poprzednim, ale wciąż całkiem w porządku - powiedział Suninen.

- Odcinek był całkiem ładny. Staram się jak mogę - przyznał Loubet.

Po OS10 nadal na czele widnieje Tanak. Ogier [+40,6 s] minął w wynikach Daniego Sordo i Borję Rozadę. Różnica wynosi 2,3 s. Evans [+1.06,8] trzyma Neuville’a na dystans 9,1 s.

Jari Huttunen i Mikko Lukka wygrali odcinek w WRC 2. Finowie zostawili za sobą Adriena Fourmauxa i Renauda Jamoula [+2,3 s] oraz Marco Bulacię i Marcelo Der Ohannesiana [+4,4 s]. Mads Ostberg i Torstein Eriksen zgłaszali problemy z hamulcami, ale zachowują prowadzenie po OS10. Huttunen traci 25,2 s.

Kajetan Kajetanowicz i Maciej Szczepaniak ponownie wykręcili drugi wynik w WRC 3. Próbę - drugą z rzędu - zapisali na swoje konto Jan Solans i Rodrigo Sanjuan. Polacy byli wolniejsi o 1,3 s i o 2,4 s wyprzedzili Pepe Lopeza i Diego Vallejo. W rajdzie prowadzą Yohan Rossel i Alexandre Coria. Solans traci 15,7 s, a Lopez 20,1. Kajetanowicz jest dziesiąty.

akcje
komentarze
Tanak nie zwalnia
Poprzedni artykuł

Tanak nie zwalnia

Następny artykuł

Czołówka w 0,3 sekundy

Czołówka w 0,3 sekundy
Załaduj komentarze