Ogiera rozpiera duma
Sebastien Ogier zapewnił sobie w ostatni weekend dziewiąty tytuł mistrza świata, wyrównując tym samym rekord swojego rodaka, Sebastiena Loeba.
Kierowca Toyoty okrzyknął sezon 2025 prawdopodobnie najlepszym w swojej karierze i jest niezwykle dumny z wyrównania rekordu Loeba.
Ogier przypieczętował dziewiąty tytuł mistrzowski, zajmując trzecie miejsce w emocjonującym Rajdzie Arabii Saudyjskiej, który zakończył rywalizację w sezonie 2025. W pobitym polu pozostawił zespołowego kolegę, Elfyna Evansa. Walijczyk przegrał tytuł o zaledwie 4 punkty.
To był naprawdę niesamowity sezon i chyba już ciężko mi będzie powtórzyć taki wyczyn - Sebastien Ogier.
Sukces Ogiera i jego pilota Vincenta Landaisa jest tym większy, że Francuzi w tym roku opuścili trzy rajdy (Szwecję, Kenię i Estonię), po tym jak kierowca podjął na początku sezonu decyzję o ograniczonym programie startów.
Ogier wystartował w jedenastu rundach, wygrywając sześć z nich. Tylko raz finiszował daleko poza podium po wypadku w Rajdzie Europy Centralnej. Według 41-latka, ten rok jest potencjalnie jego najlepszym sezonem w karierze.
Ostatni raz Ogier wygrał więcej niż sześć rajdów w sezonie w 2016 roku, a jego najbardziej dominująca kampania – pierwszy tytuł w 2013 roku z Volkswagenem – obejmowała dziewięć zwycięstw i dwa rajdy, w których nie stanął na podium.
Sébastien Ogier and Julien Ingrassia, Volkswagen Polo WRC, Volkswagen Motorsport
Autor zdjęcia: Volkswagen Motorsport
- To był z pewnością niesamowity sezon i prawdopodobnie najlepszy, jaki kiedykolwiek miałem startując w rajdach. Zaliczyłem o trzy rajdy mniej niż moi główni rywale i nie ukrywam, że w niektórych rundach trochę zyskałem na pozycji startowej. Właśnie dzięki temu byłem tak wysoko w klasyfikacji generalnej, bo na przykład w Grecji startowałem jako drugi.
- To był naprawdę niesamowity sezon i chyba już ciężko mi będzie powtórzyć taki wyczyn.
- Miałem już kilka świetnych sezonów w swojej karierze, kiedy pracowałem z fantastycznymi zespołami. Era Volkswagena była oczywiście wyjątkowa, ale ta kampania jest chyba najlepsza.
Dziewiąty tytuł mistrzowski pozwala stanąć Ogierowi obok Loeba w roli najbardziej utytułowanego kierowcy w historii mistrzostw. Chociaż dorównanie rodakowi nigdy nie było jego celem, Ogier przyznał, że osiągnięcie takiego wyniku na początku kariery wydawało się niemożliwe.
- Oczywiście, jestem bardzo szczęśliwy i dumny, że mogę dołączyć do Seba [Loeba] i Daniela Eleny na szczycie rankingu WRC. Kiedy zaczynałem w 2008 roku, oczywiście nie było to moim celem. Myślę, że wielu ludzi, w tym ja, myślało, że takich wyników prawdopodobnie nigdy nie uda się osiągnąć i że zajmie to trochę czasu, ale teraz jestem tutaj.
- Ale nigdy nie było to moją obsesją i po czterech latach, kiedy zdobyłem swój ostatni tytuł w 2021 roku, zrezygnowałem z osiągnięcia tego celu, którego tak naprawdę nigdy sobie nie wyznaczyłem.
- Bardzo się cieszę, że mogę też powitać nowego członka w klubie mistrzów świata, ponieważ Vincent [Landais] wykonuje fantastyczną pracę już od trzech lat. Przed zawodami czułem większą presję, bo chciałem zdobyć ten tytuł bardziej dla niego niż dla siebie.
Landais startuje z Ogierem od Rajdu Japonii 2022. Francuz zastąpił na prawym fotelu Benjamina Veillasa, który rozpoczął współpracę z Ogierem, kiedy ten rozstał się po sezonie 2021 z Julienem Ingrassią
- Potrzeba czasu, żeby to do mnie dotarło. Jestem bardzo dumny z tego, co zrobiliśmy w tym roku i powiedziałbym, że to był idealny sezon - powiedział Landais.
- Kiedy do niego dołączyłem, byłem na pewnym poziomie, ale teraz jest zupełnie inaczej. Powiedziałbym, że Seb uczynił mnie jeszcze lepszym pilotem.
Krótko po zakończeniu Rajdu Arabii Saudyjskiej Ogier ogłosił, że w 2026 roku wystartuje w 10 wybranych rajdach z Toyotą.
Sébastien Ogier, Vincent Landais, Toyota Gazoo Racing WRT Toyota GR Yaris Rally1
Autor zdjęcia: Massimo Bettiol - Getty Images
- Jedno jest pewne: nie mam już motywacji, żeby jeździć cały rok – powiedział Ogier.
- To robi ogromną różnicę, gdy ma się te kilka tygodni więcej w domu, szczególnie, że w tym roku musiałem po raz pierwszy opuścić jeden tydzień urlopu z synem. Warto było jednak wystartować w Japonii, bo potrzebowałem tych punktów, ale i tak nie czułem się z tym zbyt dobrze i chcę tego uniknąć za wszelką cenę.
- Właśnie dlatego ogłosiłem, że w przyszłym roku nie będę startował, kiedy będę miał wakacje.
- Chcę też zamknąć usta ludziom, którzy mówią, że wybieram sobie bardziej sprzyjające rajdy. Ale już teraz mówię, że kiedy w Niemczech będą wakacje, to mnie z pewnością nie zobaczycie na oesach – dodał.
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.
Najciekawsze komentarze