Rozczarowujące zakończenie Safari dla Zasady

Rozczarowujące było zakończenie Safari dla Sobiesława Zasady i Tomasza Borysławskiego.

Rozczarowujące zakończenie Safari dla Zasady

Niedzielny etap z pięcioma odcinkami specjalnymi o łącznej długości 48,56 km zakończył 68. Rajd Safari.

Na poszczególnych odcinkach Daniel Chwist z Kamilem Hellerem regularnie plasowali się na miejscach 10 lub 12 klasyfikacji generalnej; w swoim debiucie w rajdzie rangi WRC zajęli ostatecznie 17 lokatę, co jest oceniane z wielkim uznaniem.

Sobiesław Zasada z Tomaszem Borysławskim jechali bardzo spokojnie i skutecznie, podczas niedzielnego etapu poprawili swoją pozycje w generalce z 29 na 25, ale utknęli na trasie ostatniej próby.

- Zabrakło nam trzech kilometrów, by dojechać do końca ostatniego odcinka specjalnego i ukończyć tegoroczne Safari. Mieliśmy pecha, zakopaliśmy się w piaszczystej koleinie, a w nasz samochód wjechały dwa inne auta rajdowe – powiedział Tomasz Borysławski. Po pierwszym przejeździe tego samego odcinka było jasne, że przy następnym przejeździe nawierzchnia będzie już tak zniszczona przez jadące wcześniej samochody WRC, że słabsze auta jadące w drugiej części listy startowej nie będą w stanie sforsować tej trasy. Borysławski sugerował wtedy organizatorom, by nie rozgrywać tego odcinka w konkurencji załóg spoza WRC.

Także 91-letni Zasada nie krył, że pech zakończył jego marzenia o dotarciu do mety.

- No straszny pech, ale takie rzeczy w rajdach się zdarzają. Wiele aut na tym odcinku miało bardzo duże problemy. Koleiny były tak głębokie, że szorowaliśmy płytą silnika. Długo tak by się nie dało jechać – powiedział nestor światowych rajdów i najstarszy w historii kierowca jadący w rundzie WRC. 

Daniel Chwist, Kamil Heller, Ford Fiesta Rally2

Daniel Chwist, Kamil Heller, Ford Fiesta Rally2

Zdjęcia: materiały prasowe

akcje
komentarze
Safari na dłużej?

Poprzedni artykuł

Safari na dłużej?

Następny artykuł

Smutek Neuville’a

Smutek Neuville’a
Załaduj komentarze