Solberg twardo stąpa po ziemi
Oliver Solberg nie daje się ponieść emocjom, pomimo spektakularnego zwycięstwa w Rajdzie Monte Carlo.
Oliver Solberg, Toyota Gazoo Racing WRT Toyota GR Yaris Rally1
Autor zdjęcia: TOYOTA GAZOO Racing
Kierowca Toyoty twierdzi, że w dalszym ciągu podchodzi do każdego rajdu w indywidualny sposób, bo wie, że ma wciąż wiele do nauczenia się, mimo że jest w gronie kandydatów do tegorocznego tytułu mistrza świata.
Solberg prowadzi w klasyfikacji generalnej kierowców po odniesieniu niespodziewanego zwycięstwa w Monte Carlo. Tym samym stał się pierwszym od 37 lat Szwedem, który prowadzi w mistrzostwach po pierwszej odsłonie mistrzostw. W 1989 roku liderem punktacji został Ingvar Carlsson, który odniósł w inaugurującym rozgrywki Rajdzie Szwecji.
Pomimo pierwszej pozycji na trasie, Solberg i jego pilot Elliott Edmondson będą jednymi z faworytów do zwycięstwa w zbliżającym się 73. Rajdzie Szwecji. W poprzednich trzech edycjach 24-latek odnosił zwycięstwa w kategorii WRC2.
Choć syn rajdowego mistrza świata z 2003 roku, Pettera Solberga, ma za sobą oszałamiający początek sezonu, to jednak twardo stąpa po ziemi.
- Występ w moim domowym rajdzie w roli lidera mistrzostw, to coś szalonego, o czym nawet nie marzyłem. To niesamowite uczucie, ale wciąż traktuje każdy rajd odrębnie, mając jeszcze wiele do nauczenia się w samochodzie Rally1 – powiedział Solberg.
- Rajd Szwecji zawsze był moim ulubionym rajdem w roku. Panuje tam wspaniała atmosfera, a wokół są przyjaciele i rodzina. Panują tam też moje ulubione warunki, bo jazda na śniegu, to największa frajda, jaką można mieć w samochodzie rajdowym.
- Otwieranie stawki może nie jest najlepszym rozwiązaniem, ale dla mnie to wciąż coś nowego. Liczę na dobre warunki i pojadę najszybciej, jak potrafię.
Oliver Solberg, Elliott Edmondson, Toyota Gazoo Racing WRT Toyota GR Yaris Rally1
Autor zdjęcia: McKlein Photography / LAT Images via Getty Images
Rozpoczynanie zawodów jako jedna z pierwszych załóg na trasie nie wyklucza zwycięstwa, co udowodnił w zeszłym roku zespołowy kolega Solberga, Elfyn Evans, który ze Scottem Martinem odniósł w pełni zasłużone zwycięstwo.
- Rajd Szwecji to wyjątkowe wydarzenie w kalendarzu WRC, które zawsze dostarcza mnóstwo frajdy z jazdy. Rajd Monte Carlo był dla nas solidnym początkiem sezonu i będziemy dążyć do ponownego zwycięstwa w Szwecji – powiedział Evans.
- Wiele zależy od warunków. Jeśli temperatura będzie niska i będzie dużo lodu, powinniśmy włączyć się do walki o czołowe lokaty, tak jak w 2025 roku. Z drugiej strony, jeśli będzie dużo świeżego śniegu do odgarnięcia, może być trudniej.
- Przygotowaliśmy się do bardzo mroźnych warunków podczas Rajdu Arktycznego, więc jeśli w Szwecji będą podobne warunki, będzie to wspaniała impreza – dodał.
Rajd Szwecji rozpocznie się już w czwartek wieczornym odcinkiem specjalnym Umea.
Udostępnij lub zapisz ten artykuł
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.
Najciekawsze komentarze