WRC
W
Rajd Turcji
24 wrz
-
27 wrz
Kolejne wydarzenie za
73 dni
W
Rajd Niemiec
15 paź
-
18 paź
Kolejne wydarzenie za
94 dni
29 paź
-
01 lis
Canceled
19 lis
-
22 lis
Kolejne wydarzenie za
129 dni
Zobacz pełną wersję:

Sordo: Lubię szuter, jak nigdy dotąd

akcje
komentarze
Sordo: Lubię szuter, jak nigdy dotąd
Autor:
21 kwi 2020, 14:19

Uważany przez wiele lat za specjalistę od nawierzchni asfaltowej, Dani Sordo przyznał, że rywalizacja po szutrze sprawia mu więcej przyjemności i bardziej go motywuje.

Sordo zadebiutował w światowym czempionacie w 2003 roku startem w Rajdzie Katalonii za kierownicą Mitsubishi Lancera Evo VII i z Juanem Antonio Castillo na prawym fotelu. Od tamtego czasu Kantabryjczyk zaliczył 168 rund najważniejszej rajdowej serii, co czyni go jednym z najbardziej doświadczonych zawodników obecnej stawki.

Po wywalczeniu w 2005 roku mistrzowskiego tytułu wśród juniorów Sordo przesiadł się do auta WRC. Hiszpan początkowo związany był z Citroenem. W latach 2011-2012 miał krótki epizod z Mini, a obecnie siódmy sezon broni barw Hyundaia.

Podczas domowej izolacji niespełna 37-latek wziął udział w rozmowie zorganizowanej za pośrednictwem mediów społecznościowych Rajdu Katalonii. Nie zabrakło pytań o rajdową karierę i ewentualne plany na przyszłość.

Z biegiem lat Sordo zaczął coraz lepiej radzić sobie na szutrze i przyznaje, że właśnie luźna nawierzchnia sprawia mu więcej frajdy.

- Prawda jest taka, że lubię jeździć po szutrze, jak nigdy dotąd. Rajdy takie, jak Portugalia czy Serras de Fafe motywują mnie bardziej niż imprezy asfaltowe.

Pytany o ulubioną rundę mistrzostw świata wskazuje dyplomatycznie na Katalonię, ale docenia również Sardynię, gdzie w ubiegłym roku odniósł swoje drugie zwycięstwo na scenie WRC. Za najtrudniejszą imprezę uważa Wielką Brytanię, głównie ze względu ma zmienne warunki pogodowe.

- Od małego jestem zakochany w Citroenie Xsara Kit Car - stwierdził opowiadając o ulubionym samochodzie. - Byłem zszokowany, gdy zobaczyłem te auta w rękach Jesúsa Purasa i Philippe'a Bugalskiego podczas Rajdu Katalonii. Hyundai i20 Coupe WRC, którym teraz jeżdżę, również jest niesamowity i chciałbym go mieć w swojej kolekcji.

- Zresztą zawsze byłem wielkim fanem Purasa, który podobnie jak ja jest Kantabryjczykiem. Lubiłem też Luisa Climenta. Podziwiam Carlosa Sainza. Jest wielkim mistrzem i nawet dziś potrafi zaimponować tym, z jaką pasją do wszystkiego się przygotowuje.

Sordo pokusił się również o porównanie dwóch najbardziej utytułowanych kierowców w historii WRC: Sebastienów Loeba i Ogiera, a także wspomniał o znajdujących się obecnie „na topie”: Tanaku i Neuville'u.

- Obaj są bardzo dobrzy i mają wielkie ambicje. Loeb jest nieco powściągliwy, z kolei Ogier bardziej żywiołowy. Ma charakter mistrza, podobnie jak Valentino Rossi. Ma na koncie sześć tytułów, młodsi zaczynają go naciskać, a on wciąż chce wygrywać. Podoba mi się to.

- Mam wiele szacunku do Otta [Tanaka]. Choć w telewizji kreuje inny wizerunek, jest bardzo uczuciowym i przyjacielskim gościem. Mamy podobny styl bycia. Lubimy być w domu. Thierry ma zupełnie inną osobowość, jednak dojrzał i bardzo ciężko pracuje.

Jako miłośnik szutrowej nawierzchni Sordo przyznał, że chciałby spróbować swoich sił w rallycrossie. Z kolei Dakar go w tym momencie nie interesuje.

- Chciałbym spróbować [rallycrossu]. Byłem kiedyś na zawodach i wygląda, że to całkiem fajna dyscyplina, chociaż jest trochę loterii z powodu kontaktu między samochodami. Dystans na nadrobienie strat jest niewielki.

- Dakar? Pewnie tam pojadę tylko dlatego, że tak wiele osób mnie o to pyta. W tym momencie nie jest to mój priorytet. Może pewnego dnia... - zakończył Dani Sordo.

Czytaj również:

Następny artykuł
Loeb jest w formie

Poprzedni artykuł

Loeb jest w formie

Następny artykuł

Skoda tworzy własne wirtualne rozgrywki

Skoda tworzy własne wirtualne rozgrywki
Załaduj komentarze

O tym artykule

Serie WRC , Rajdy
Kierowcy Dani Sordo
Tagi wrc , hyundai , sordo
Autor Tomasz Kaliński