Symulacja pomogła Neuville’owi

Thierry Neuville przyznał, że testowy rajd zorganizowany przez Hyundaia pomógł mu w zrozumieniu działania nowego, hybrydowego i20 N Rally1.

Symulacja pomogła Neuville’owi

Zespoły fabryczne intensywnie przygotowują się do rozpoczęcia nowej ery w rajdach samochodowych. Auta królewskiej klasy wyposażone będą w napęd hybrydowy.

Hyundai wybrał się do Włoch w góry Piemontu i zorganizował coś na kształt prywatnego rajdu. Przygotowano nie tylko odcinki specjalne, ale również strefy na dojazdówkach, gdzie - zgodnie z nowymi przepisami - auto Rally1 będzie musiało poruszać się w trybie elektrycznym. Całość potrwała trzy dni. Obowiązkami dzielili się: Ott Tanak i Martin Jarveoja, Thierry Neuville i Martijn Wydaeghe oraz Dani Sordo i Candido Carrera.

Najbardziej zapracowani byli Belgowie. Neuville i Wydaeghe pokonali 144 kilometry odcinków specjalnych, wraz z dojazdówkami przejeżdżając w czwartek łącznie ponad 600 kilometrów.

Neuville przyznał, że na początku dnia miał kilka problemów, ale popołudnie przebiegło w miarę gładko.

- Właściwie tak - powiedział Neuville, pytany czy dzień minął zgodnie z oczekiwaniami. - Rano mieliśmy problem z układem kierowniczym. Chodziło o jakieś połączenie z układem kierowniczym. Nie mogłem odpalić samochodu, ponieważ przyciski nie działały. Po naprawie wznowiliśmy jazdy.

- Raz też zabrakło nam paliwa, ale popołudnie było bezproblemowe. Podczas ostatnich pięciu odcinków raz musiałem zrestartować system hybrydowy, ale był to szybki reset.

- Rozpoczęliśmy wcześnie rano i skończyliśmy późno, ale było to dobre doświadczenie, zwłaszcza, że mieliśmy trzy różne odcinki. Kiedy jeździ się cały dzień po jednej drodze, trudno o dobre wyczucie. Tutaj mieliśmy trzy różne próby.

- Jeśli chodzi o dodatkową moc, idzie nam coraz lepiej i po południu działało to całkiem nieźle.

Zwycięzca piętnastu rund mistrzostw świata jest jednym z największych krytyków nowych przepisów. Neuville’owi nie podoba się techniczny krok wstecz, wykonany względem obecnych aut WRC. Rally1 będą miały uproszczony pakiet aerodynamiczny, brak aktywnego centralnego mechanizmu różnicowego oraz krótszy skok zawieszenia. Belg nie zmienił swojego nastawienia, ale podkreśla, że napęd hybrydowy jest interesującym rozwiązaniem, a sama konstrukcja ma potencjał.

- Samochód nie jest zły. Jeśli chodzi o nadwozie, mamy obecnie ewolucję poprzedniej wersji. Wszystkie nasze wcześniejsze uwagi nie zostały rozwiązane, pojawiły się nowe problemy, ale z głównymi rzeczami udało się uporać. Wydaje mi się, że nadwozie ma potencjał. Przed nami jeszcze kolejna ewolucja w tym zakresie.

Neuville zwrócił również uwagę na sposób przełączania się z silnika spalinowego na napęd w pełni elektryczny.

- Dla mnie interesująca jest - i zwróciłem na to uwagę osobom z FIA - łatwość przechodzenia z silnika spalinowego na elektryczny. Przełączasz się w tryb elektryczny, samochód automatycznie jest „na luzie” i wyłącza się silnik spalinowy. Jednak w odwrotnej sytuacji trzeba się zatrzymać, ponieważ konieczne jest wbicie pierwszego biegu - wyjaśnił Thierry Neuville.

Rajd Monte Carlo - pierwszy, na którego starcie zobaczymy samochody Rally1 - odbędzie się w dniach 20-23 stycznia.

Czytaj również:
akcje
komentarze
Katsuta w nowym zespole Toyoty
Poprzedni artykuł

Katsuta w nowym zespole Toyoty

Następny artykuł

Wstrzymana produkcja rajdowej Skody

Wstrzymana produkcja rajdowej Skody
Załaduj komentarze