Tanak nie zwalnia

Ott Tanak i Martin Jarveoja od oesowego zwycięstwa rozpoczęli drugi dzień Rajdu Sardynii.

Tanak nie zwalnia

Sobotni etap rozgrywany jest według schematu znanego już z piątkowej części oraz ubiegłorocznej edycji rajdu. Dwa dwukrotnie przejeżdżane oesy poprzedzą przerwę serwisową, a potem załogi przeniosą się na dwie kolejne - również powtarzane - próby.

Na początek zawodnikom przyszło się zmierzyć z odcinkiem Coiluna - Loelle. Różne modyfikacje tej próby wykorzystywane są od 2004 roku, czyli od czasu pierwszej edycji rajdu, włączonego wtedy do harmonogramu WRC. Tegoroczna wersja liczy 15 kilometrów. Droga przez większość dystansu jest stosunkowo szeroka. W końcowej sekcji załogi wjeżdżają na tor motocrossowy, a następnie pokonują ostry prawy hak, obok którego stoi Nuraghe Loelle. Leśny krajobraz urozmaica dąb korkowy.

Najszybsi na pierwszej próbie dnia byli Tanak i Jarveoja. Estończycy dorzucili szósty oesowy triumf. 2,6 s stracili Elfyn Evans i Scott Martin. Podium uzupełnili Sebastien Ogier i Julien Ingrassia [+6,1 s].

- Warunki całkiem fajne, tak jak i przyczepność. Jak dotąd, wszystko idzie dobrze - informował Tanak.

- Miałem frajdę, choć nie było perfekcyjnie. Jestem jednak bardziej zadowolony niż wczoraj - komentował Evans.

- Myślę, że jechałem nieźle. Dobraliśmy inne opony i być może będą lepiej pracować na kolejnej próbie - wyjaśnił Ogier.

Thierry Neuville i Martijn Wydaeghe [+9,5 s] wykręcili czwarty wynik, jednak stracili kolejne sekundy do Evansa. Chwilę grozy po przejeździe przez wodę przeżyli Dani Sordo i Borja Rozada. Zgasł silnik w ich i20 Coupe WRC. Samochód po chwili zaczął pracować prawidłowo, jednak przewaga nad Ogierem zniknęła niemal całkowicie.

- Bardzo dobry oes. Nie mogłem jednak naciskać w niektórych miejscach. Nie wiem czy mogę zrobić coś więcej. Spróbujemy na następnym - zapowiedział Neuville.

- Silnik zgasł po przejeździe przez wodę. Szczęśliwie po kilku sekundach zaczął pracować normalnie. Straciłem sporo czasu - martwił się Sordo.

Szósta i siódma pozycje należały do Kalle Rovanpery i Jonne Halttunena [+16,2 s] - wracających do rywalizacji - oraz Takamoto Katsuty i Daniela Barritta. Załogi Yarisów WRC rozdzieliło 0,6 s. Gus Greensmith i Stuart Loudon stracili do Tanaka 20,2 s.

- Miło jest wrócić na ten odcinek i go ukończyć. Z pewnością lepiej niż rok temu - mówił Rovanpera, nawiązując do przygody z 2020 roku.

- Lepsza przyczepność, niż oczekiwałem. Dobrze czułem się w samochodzie. Byłem ostrożny, ale złapałem dobry rytm - przekazał Katsuta.

- Ponownie dokonaliśmy pewnych zmian i samochód jest lepszy niż wczoraj. Popełniłem błędy. Straciliśmy 2 s już na samym początku - przyznał Greensmith.

Dziesiątkę najlepszych czasów uzupełnili Teemu Suninen i Mikko Markkula [+28 s] oraz Pierre-Louis Loubet i Florian Haut-Labourdette [+30,6 s]

- Było wilgotno, jednak przyczepność jest zaskakująco dobra. Cieszyłem się jazdą. Przykro mi z powodu wczorajszego dnia - powiedział Suninen

- Uszkodzenia powstały w watersplashu. Nie wiem, co się stało. Poza tym wyczucie jest dobre - stwierdził Loubet.

W rajdzie prowadzi Tanak. Drugie miejsce zajmuje Sordo [+34,8 s]. Trzecie należy do Ogiera [+42,3 s]. Evans traci do podium 22,3 s i ma w zapasie 8,1 s nad Neuvillem.

Najlepszą trójkę w WRC 2 utworzyli Mads Ostberg i Torstein Eriksen, Adrien Fourmaux i Renaud Jamoul [+3 s] oraz Jari Huttunen i Mikko Lukka [+4 s]. Po OS9 prowadzi Ostberg przed Huttunenem [+31 s] i Marco Bulacią i Marcelo Der Ohannesianem [+2.08,7].

W WRC 3 próbę wygrali Jan Solans i Rodrigo Sanjuan. Kajetan Kajetanowicz i Maciej Szczepaniak stracili 2,3 s. Wracający do rywalizacji Polacy o 0,2 s wyprzedzili liderów kategorii: Yohana Rossela i Alexandre’a Corię. Rossel ma 21,1 s przewagi nad Solansem i 21,8 s nad Pepe Lopezem i Diego Vallejo.

akcje
komentarze
Słodki-gorzki dzień Kajetanowicza
Poprzedni artykuł

Słodki-gorzki dzień Kajetanowicza

Następny artykuł

Ogier wyprzedził Sordo

Ogier wyprzedził Sordo
Załaduj komentarze