Toyota i Hyundai zadowolone z testu
Przygotowania do sezonu WRC 2026 rozpoczęły się na dobre już w zeszły weekend, zaledwie kilka dni po tym, jak Rajd Arabii Saudyjskiej zakończył sezon 2025.
Adrien Fourmaux, Alexandre Coria, Hyundai i20 N Rally1
Autor zdjęcia: Hyundai Motorsport
W ubiegły weekend Toyota i Hyundai wystawiły swoje samochody we francuskim Rajdzie Hivernal du Devoluy.
Składający się z dziesięciu oesów rajd, rozegrany w mokrych i śnieżnych warunkach, dał nowemu kierowcy Toyoty, Oliverowi Solbergowi i jego pilotowi, Elliottowi Edmondsonowi, pierwszą okazję do jazdy GR Yarisem Rally1 po asfalcie.
Z dodatkowych kilometrów, jakże cennych przed Rajdem Monte Carlo, skorzystali również Adrien Fourmaux i Alexandre Coria, którzy mogli przetestować Hyundaia i20 N Rally1 Evo, do tej pory sprawiającego problemy asfalcie.
Hyundai wystawił również Haydena Paddona w i20 N Rally2, aby Nowozelandczyk mógł zapoznać się z oponami Hankook przed powrotem do czołówki WRC po ośmioletniej przerwie.
Ostatni start Solberga w GR Yarisie Rally1 miał miejsce podczas szutrowego Rajdu Estonii . Szwed odniósł wtedy spektakularne zwycięstwo, ale był to jego jednorazowy występ dla fabrycznego zespołu Toyoty.
Po podpisaniu kontraktu z Toyotą na sezon 2026, Solberg stwierdził, że lokalny francuski rajd był bardzo ważnym testem przygotowującym do wyzwań czekających go w Monte Carlo w przyszłym miesiącu.
24-latek szybko przystosował się do samochodu w trudnych warunkach, odnosząc cztery oesowe zwycięstwa w całym rajdzie i kończąc go zaledwie 14,7 sekundy za zwycięzcą, którym został Fourmaux.
- Wrażenia z jazdy po asfalcie tym samochodem są inne. Na szutrze jego prowadzenie wydaje się całkiem naturalne, ale tutaj trzeba zrozumieć samochód na nowo – powiedział Solberg.
- Na szutrze łatwiej wyczuć aerodynamikę, a na asfalcie trzeba się bardziej przełamać i jej zaufać, ponieważ przyczepność w niektórych szybkich zakrętach jest większa i człowiek myśli sobie: „Mogłem pojechać jeszcze szybciej”. To trochę inna sytuacja.
Oliver Solberg, Elliott Edmondson, Toyota GR Yaris Rally1
Autor zdjęcia: Toyota
- Zacząłem od podstawowych ustawień. Nie miałem testów, więc nie wiedziałem w jakim iść kierunku. Potem jednak wyczułem samochód, więc teraz wiem czego mogę chcieć i potrzebować w Monte – dodał.
Fourmaux znał zarówno warunki, jak i odcinki Rajdu Hivernal du Devoluy, ponieważ rok temu zadebiutował tu w Hyundaiu po przejściu z M-Sportu.
Francuz uzyskał najszybsze czasy na sześciu z dziesięciu oesów, przedłużając tym samym swoją zwycięską passę w rajdzie, ale głównym celem Hyundaia była poprawa kłopotliwego i20 N na asfalcie.
Według Forumaux, samochód poczynił jednak wystarczające postępy, by zapewnić mu pozytywne nastawienie przed Monte Carlo, choć Francuz nie ukrywał, że wciąż jest wiele do zrobienia.
Oczekuje się, że Hyundai przejdzie jeszcze intensywny program testów przed inauguracją sezonu, rozwijając swój samochód. Zespół spodziewa się wykorzystać dodatkowe homologacje oferowane wszystkim zespołom przez FIA, tzw. Jokery, aby poprawić pewne aspekty swojego samochodu w ostatnim sezonie obowiązującego regulaminu Rally1.
- Plan na ten rajd był jasny: poprawić samochód na śliskiej nawierzchni i to nam się udało. Cieszyliśmy się, że Oliver również był tam, bo mieliśmy punkt odniesienia. Staraliśmy się solidnie popracować nad naszymi słabymi punktami – powiedział Fourmaux.
- Nadal mamy kilka rzeczy do zrobienia, ale przed Monte Carlo czeka nas jeszcze kilka dni testów - dodał.
Udostępnij lub zapisz ten artykuł
Najciekawsze komentarze
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.