Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska

Toyota nie może spocząć na laurach

Jari-Matti Latvala, szef Toyoty w WRC, spodziewa się w przyszłym roku dużo bardziej zaciętej walki i podkreśla, że jego zespół nie może spocząć na laurach.

Takamoto Katsuta, Aaron Johnston, Toyota Gazoo Racing WRT NG Toyota GR Yaris Rally1

Red Bull Content Pool

Toyota wygrała siedem z trzynastu rund rozegranych w 2022 roku, jednak większość z tej liczba przypadła na pierwszą połowę sezonu. Wtedy GR Yaris Rally1 dominował za sprawą świetnej formy Kalle Rovanpery i Jonne Halttunena, późniejszych mistrzów świata.

Z kolei Hyundai przez pierwsze miesiące sezonu walczył głównie z awaryjnością swojego i20 N Rally1. Po światełku w tunelu w postaci zwycięstwa na Sardynii przyszedł zimny prysznic w Kenii, gdzie wszystkie trzy samochody trapione były awariami. W sierpniu przyszła jednak zwyżka formy i koreański producent wygrał cztery z sześciu rozegranych do połowy listopada rajdów.

Biorąc pod uwagę formę Hyundaia z końca sezonu - w tym szczególnie bolesny dla Toyoty dublet rywali w Japonii - oraz zapowiedzi poprawy Pumy Rally1 i zakontraktowanie przez M-Sport Otta Tanaka - Latvala spodziewa się dużo bardziej zaciętej rywalizacji w 2023 roku.

- W 2023 roku będzie dużo trudniej - powiedział Latvala w rozmowie z Motorsport.com. - Hyundai bardzo się poprawił w trakcie sezonu. My musimy pracować trochę lepiej i na pewno nie możemy się za mocno zrelaksować.

- Praca jest konieczna, jeśli chcemy osiągnąć te same cele. W grudniu zaliczymy jakieś testy, a potem będziemy mieli kilka tygodni przerwy. No i wszystko zacznie się od nowa.

W Hyundaiu z kolei liczą, że uda się zbudować coś na fundamentach położonych pod koniec zakończonej w listopadzie kampanii. Wciąż pełniący obowiązki szefa - ale w styczniu najprawdopodobniej przekazujący je Cyrilowi Abiteboulowi - Julien Moncet wierzy, że wszystkie trzy zespoły wystawiające auta Rally1 liczyć się będą w walce o laury.

W ostatnich tygodniach Esapekka Lappi - nowy nabytek zespołu - testował zmienionego i20 N Rally1, wyposażonego m.in. w zmodyfikowaną maskę, nowe tylne skrzydło i lusterka boczne.

- Naszym celem jest zdobycie mistrzostwa, a dla kibiców i samych mistrzostw pozytywne jest mieć trzy zespoły walczące ze sobą - przekazał Moncet, rozmawiając z Motorsport.com.

- Cieszymy się, że wracamy do gry. Nie zdziwię się, jeśli w Monte Carlo wszystkie trzy samochody pojawią się z poprawkami.

- Za nami szalony sezon i trudno go zdefiniować. Z jednej strony przystępowaliśmy z zamiarem wygrania, a przegraliśmy oba tytuły. Mieliśmy trudne momenty w Monte Carlo czy Kenii i te były porażką. Z drugiej strony zaliczyliśmy też kilka niezłych rezultatów.

- Chociaż nie zdobyliśmy żadnego mistrzostwa, wygraliśmy pięć rajdów, a w Grecji zajęliśmy całe podium. To nawet trochę dziwne.

Czytaj również:

Polecane video:

Bądź częścią społeczności Motorsport.com

Dołącz do rozmowy
Poprzedni artykuł FIA zadowolona z hybryd
Następny artykuł Bulacia zostaje w WRC 2

Najciekawsze komentarze

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Może chcesz napisać pierwszy?

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska