Przejdź do głównej treści
Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Toyoty na czele

Za nami pierwszy przejazd odcinka testowego przed 94. Rajdem Monte Carlo, który zainauguruje sezon WRC 2026.

Toyota Gazoo Racing WRC team

Toyota Gazoo Racing WRC team

Autor zdjęcia: Red Bull Content Pool

Bazą rajdu ponownie jest Gap, w okolicach którego rozegrano też odcinek testowy, zaplanowany podobnie jak w ostatnich dwóch latach już na środę. 

Próbny odcinek specjalny liczy 4,25 km i składa się głównie z szybkich sekcji, z rzadka przerywanych wolniejszymi zakrętami.

Przejazdy rozpoczęły się przy słonecznej pogodzie, choć po każdym kolejnym przejazdem na asfalcie będzie pojawiać się więcej brudu z cięć.

W pierwszym przejeździe najszybsi byli Takamoto Katsuta i Aaron Johnston. Załoga Toyoty przejechała odcinek w 2.31,8. Niespełna trzy sekundy stracili Oliver Solberg i Elliott Edmondson. Trójkę uzupełnili Elfyn Evans i Scott Martin [+3.2 s].

- Nowy sezon przed nami. Mam świeży umysł i postaram się osiągnąć dobre wyniki. To dla mnie ważny rok. Jestem bardzo szczęśliwy i pewny siebie – mówił Katsuta.

- To niesamowite, to spełnienie marzeń. Nie mogę się doczekać startu. Trochę się denerwowałam, ale wszystko poszło dobrze – powiedział na mecie podekscytowany Solberg.

- Typowe Monte przed nami i nikt tak naprawdę nie wie, czego się będzie można spodziewać. Zapowiada się wyjątkowo trudne wyzwanie – dodał Evans.

Czwarci w pierwszym przejeździe byli Sami Pajari i Marko Salminen [+3,3 s]. Piątkę zamknęli Sebastien Ogier i Vincent Landais [+4,3 s], którzy zostawili za sobą Josha McErlena i Eoina Treacy’ego [+6,1 s] oraz Gregoire’a Munstera i Louisa Loukę [+6,8 s].

- Miło wrócić na oesy. Nie była to aż tak długa przerwa, ale na odcinku testowym panowały dobre warunki. Prawdopodobnie będzie to trudny rajd – stwierdził Pajari.

- Jak zawsze cieszę się, że tu jestem. Dzisiaj jest słońce, ale to mogą być ostatnie chwile z taką pogodą. Zobaczymy jakie będą warunki w ten weekend. Samochód spisuje się świetnie – podsumował Ogier.

- Czeka nas piekielnie trudne wyzwanie – powiedział krótko McErlean.

- Jest kilka rzeczy, które musimy już poprawić, ale cieszę się, że tu jestem i mogę się dobrze bawić – dodał Munster.

Ósmy rezultat uzyskali Jon Armstrong i Shane Byrne [+7,4 s]. Dziewiąty czas po małej przygodzie zaliczyli Hayden Paddon i John Kennard [+10,6 s]. Dziesiątkę generalki skompletowały załogi Lancii, Yohan Rossel i Arnaud Dunand oraz Nikołaj Grizain i Konstantin Aleksnadrow [+12 s].

-  Staram się nie stresować, ale oczywiście to trudny rajd na początek przygody z Rally1. To mój pierwszy raz tutaj, więc mam mnóstwo nowych notatek z rekonesansu i wiele rzeczy do nauczenia się. To był stabilny przejazd i wciąż szukam rytmu, ale czas nie wygląda źle – podsumował Armstrong.

- To była tylko chwila, potem poczułem uderzenie. Na szczęście nic się nie stało, ale to będzie trudny rajd, a my startujemy z tyłu – skomentował Paddon.

Poza pierwszą dziesiątką wyników znaleźli się Thierry Neuville i Martijn Wydaeghe oraz Adrien Fourmaux i Alexandre Coria. Obie załogi Hyundaia pokonały trasę odcinka testowego na oponach z kolcami.

- Na razie warunki nie oddają tego, co nas czeka, chociaż nikt tak naprawdę nie wie, jaka będzie pogoda. Założyliśmy opony z kolcami, bo chcieliśmy sprawdzić jak się będą spisywać w takich warunkach – przekazał Neuville.

- Jestem bardzo podekscytowany startem w Monte Carlo. To dla mnie wyjątkowe wydarzenie i prawie jak domowy rajd. Chcę się nim cieszyć i uzyskać lepszy wynik niż w zeszłym roku – podsumował Fourmaux.

Oglądaj: Rajd Monte Carlo 2026 - Zapowiedź

Poprzedni artykuł Toyota nie musi się obawiać
Następny artykuł Katsuta najszybszy

Najciekawsze komentarze