Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
WRC Rajd Szwecji

Tym razem pierwsi mieli najlepiej

Ott Tanak i Martin Jarveoja najlepiej rozpoczęli sobotnią część Rajdu Szwecji. Prowadzenie zachowują Esapekka Lappi i Janne Ferm.

Ott Tänak, Martin Järveoja, Hyundai World Rally Team Hyundai i20 N Rally1

Sobotnia część rywalizacji ruszyła od próby Vannas, nowości tegorocznego harmonogramu. Na nieco ponad 15,5 km charakterystyka drogi zmienia się wielokrotnie. Niemal każde skrzyżowanie przynosi odmienną sekcję, mieszając wąskie i szerokie fragmenty. Pogoda w regionie Vasterbotten zdecydowanie się oprawiła, a opady śniegu ustały.

Oesowy triumf o poranku zanotowali Ott Tanak i Martin Jarveoja. Estończycy otwierają dziś trasę i wykorzystali cienką warstwę lodu, pokrywającą drogę. Jedynie 0,3 s stracili walczący o podium Elfyn Evans i Scott Martin. W trójce zmieścili się także Kalle Rovanpera i Jonne Halttunen [+1,2 s], podobnie jak Tanak wracający do rywalizacji po wczorajszym błędzie.

- Ładny oes, ale sporo śniegu. Droga wygląda trochę inaczej, niż na zapoznaniu. Zobaczymy - powiedział Tanak.

- W porządku. Może nie tak idealnie, jak byśmy chcieli, ale w porządku. Przyczepność nie jest największa - ocenił Evans.

- Niewiele przyczepności. Staraliśmy się mieć trochę frajdy, ale nie jest łatwo - uznał Rovanpera.

Czwarty czas uzyskali Takamoto Katsuta i Aaron Johnston [+1,9 s], walczący o zwycięstwo w rajdzie z Lappim i Fermem [+4,2 s]. Drugą piątkę otworzyli Thierry Neuville i Martijn Wydaeghe [+7,6 s]. Adrien Fourmaux i Alexandre Coria stracili do Tanaka 12,2 s, a Gregoire Munster i Louis Louka 20,8 s.

- Sporo bałaganu. Musimy poprawić jazdę. Brakowało konsekwencji. Warunki są fajne, ale linie jeszcze nie są stabilne. Wszystko w porządku. Ciśniemy - przyznał Katsuta.

- Wszystko w porządku. Jechałem spokojnie na wąskiej drodze. Mogłem przycisnąć mocniej - żałował Lappi.

- Dziś lepiej byłoby być pierwszym. Brakowało mi trakcji. Nie byłem wystarczająco szybki - martwił się Neuville.

- Brakowało mi wyczucia. Przyczepność była mniejsza, niż oczekiwałem. Nie miałem pewności - stwierdził Fourmaux.

- Jest bardzo trudno. Oni używają całej drogi i band. Niełatwo się tak zaangażować. Trzeba znać prędkość, z jaką można atakować zakręty - wyjaśnił Munster.

Dziesiątkę uzupełniły dwa najszybsze duety WRC 2: Oliver Solberg i Elliott Edmondson [+23,6 s] oraz Sami Pajari i Enni Malkonen [+25,3 s].

- Trudny odcinek. Nie był to czysty przejazd. Latałem po całej drodze - opowiadał Solberg.

Po OS9 przewaga Lappiego nad Katsutą zmalała do 0,9 s. Fourmaux odzyskał trzecią pozycję [1.34,3] i ma za sobą Solberga [+1.40,1]. Do obu zbliża się Evans [+1.46,1].

Trójkę WRC 2 uzupełnili Mikko Heikkila i Kristian Temonen [+7,8 s]. Michał Sołowow i Maciej Baran zainaugurowali dzień czternastym czasem w kategorii [+36,5 s], o 17,7 s pokonując Jarosława Kołtuna i Ireneusza Pleskota. Łącznie polskie załogi trzymają dziesiątą i jedenastą pozycję.

Jakub Matulka i Daniel Dymurski wrócili dziś do rywalizacji w Junior WRC, ale na początek stracili 3 minuty. Prowadzą Mille Johansson i Johan Gronvall.

Polecane video:

Watch: Rajd Szwecji 2024 - Piątkowe popołudnie

Bądź częścią społeczności Motorsport.com

Dołącz do rozmowy
Poprzedni artykuł Śnieżny dzień dla Lappiego
Następny artykuł Katsuta pożegnał się z marzeniami

Najciekawsze komentarze

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska