Zmiana lidera
Elfyn Evans i Scott Martin wygrali pierwszy piątkowy odcinek specjalny Rajdu Szwecji.
Elfyn Evans, Scott Martin, Toyota Gazoo Racing WRT Toyota GR Yaris Rally1
Autor zdjęcia: Toyota Racing
Najdłuższy etap drugiej rundy sezonu WRC 2026 rozpoczął oes Bygdsiljum. Skrócona w stosunku do ubiegłego roku próba biegnie w dużej mierze przez las i jest dość rytmiczna.
Na otwarcie dnia najlepiej spisali się Evans i Martin. Ponad 27 km przejechali w 12.43,2. Takamoto Katsuta i Aaron Johnston stracili do nich 5,9 s, a Sami Pajari i Marko Salminen jechali o 6,9 s dłużej od Evansa.
- Czułem się całkiem dobrze. Warunki się zmieniały i w niektórych miejscach było więcej przyczepności niż się spodziewałem – mówił Evans.
- W niektórych miejscach było trochę luźnego śniegu. Samochód prowadzi się dobrze, więc muszę bardziej naciskać i unikać zasp – przekazał Katsuta.
- Przejazd był czysty, ale mogłem zrobić to lepiej. Trudno ocenić przyczepność w niektórych miejscach, ale nie jest źle – podsumował Pajari.
Od czwartego czasu dzień rozpoczęli Thierry Neuville i Martijn Wydaeghe [+8,2 s]. Piątkę zamknęli Oliver Solberg i Elliott Edmondson [+9,4 s], którzy się obrócili i zgasili samochód. Załoga Toyoty miała za sobą Esapekkę Lappiego i Enni Malkonen [+14,5 s]. Siódmy czas należał do Adriena Fourmaux i Alexandre’a Corii [+20,5 s].
- Próbowałem jechać szybciej, ale miałem problemy z balansem. Zawsze zaczynamy w ten sposób, a potem poprawiamy samochód i jedziemy szybciej. Przynajmniej wiemy, w którą stronę iść – stwierdził Neuville.
- Początek nie był taki zły, ale potem było dużo luźnego śniegu i nas obróciło. Silnik zgasł na pięć sekund - mówił Solberg.
- Jest bardzo ślisko. Robiłem, co mogłem, ale przyczepność jest naprawdę słaba. Nie mogę naciskać w takich warunkach, to zbyt ryzykowne – powiedział Lappi.
- Jestem zadowolony z tego przejazdu, był ok – przekazał krótko Fourmaux.
Ósmi w generalce byli Jon Armstrong i Shane Byrne [+30,1 s]. Josh McErlean i Eoin Treacy stracili do nich 12,5 s. Dziesiątkę uzupełnili Roope Korhonen Anssi Viinikka [+58,7 s].
- Mamy uszkodzoną prawą tylną oponę. Wygląda na to, że Martins też złapał kapcia, więc czas przemyśleć naszą strategię. Postaramy się, żeby następnym razem było lepiej – mówił Armstrong.
- To nie był dobry przejazd. Ciężko zaufać przyczepności, szczególnie przy hamowaniu. Niewiele możemy w tej chwili zrobić – komentował McErlean.
- Było naprawdę trudno. Przyczepność się zmienia, a podsterowność przechodziła w nadsterowność. Poza tym ok i przejazd był czysty – meldował Korhonen.
Koszmarny początek rajdu zaliczyli Martins Sesks i Renars Francis. W Pumie łotewskiej załogi doszło do przebicia dwóch przednich opon. Kierowca i pilot byli zmuszeni się zatrzymać i zmieniać oba koła, przez co starta na mecie próby wyniosła ponad siedem minut.
Po OS2 na czele znajduje się Evans. Solberg traci 5,6 s, a Katsuta 6,5 s. Pajari jest tuż za podium [+8,7 s] i ma za sobą Neuville’a [+11,1 s].
Do mety OS2 dotarły także polskie załogi. Jarosław Kołtun i Ireneusz Pleskot tracą po dwóch oesach w WRC2 do Korhonena i Viinikki 1.26,7 i są dwunaści w tej kategorii. Pozycję niżej sklasyfikowani są Michał Sołowow i Maciej Baran [+1.32,1].
Tymek Abramowski i Jakub Wróbel radzą sobie coraz lepiej. Po OS2 zajmują piąte miejsce w WRC3 i tracą do liderów, Ali Turkkana i Oytuna i Albayraka, 26,1 s.
Oglądaj: Rajd Szwecji 2026 - Etap 1
Udostępnij lub zapisz ten artykuł
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.
Najciekawsze komentarze