Wierzbicki najlepszy w słońcu i w deszczu

Niespodziewaną atrakcją trzeciego weekendu pucharu Unitel Mazda MX-5 Cup Poland, rozgrywanego w ramach Wyścigowych Samochodowych Mistrzostw Polski na Torze Poznań, były zmienne warunki atmosferyczne.

Wierzbicki najlepszy w słońcu i w deszczu

Pogoda stanowiła dodatkowe wyzwanie dla wszystkich kierowców, a także inżynierów i mechaników z firmy TG Auto, która dba o przygotowanie samochodów. Zmagania kultowych roadsterów na torze w Poznaniu w miniony weekend zapewniły kibicom jeszcze więcej emocji, bo w pierwszym wyścigu zwycięzcę od drugiego zawodnika dzieliło zaledwie 0,038 s, a drugi odbył się w ulewnym deszczu i kierowcy po raz pierwszy w historii pucharu mieli okazję ścigać się na mokrej nawierzchni.

W sesji kwalifikacyjnej przed poprzednią rundą, trzy tygodnie temu, pięciu najszybszych kierowców zmieściło się w 1,1 sekundy. Tym razem było jeszcze ciaśniej - czołową szóstkę dzieliło niespełna 0,6 sekundy, a najszybszy Nikodem Wierzbicki pokonał Jacka Cichopka różnicą zaledwie 8 tysięcznych sekundy. Tak wyrównany poziom czołówki był zapowiedzią zaciętej walki w obu wyścigach.

W piątek po południu, po starcie pierwszego wyścigu ruszający z pole position Wierzbicki utrzymał prowadzenie. Lider punktacji Konrad Czaczyk startujący z piątego pola szybko przebijał się do przodu i przed końcem drugiego okrążenia był już drugi za Wierzbickim. Do końca wyścigu ta dwójka toczyła porywający pojedynek o zwycięstwo. Czaczyk imponował nieustępliwością i spektakularnymi atakami, Wierzbicki – fantastyczną defensywną jazdą. Wielokrotnie wydawało się, że kolejność może ulec zmianie, ale w końcu Nikodem Wierzbicki wygrał dosłownie o pół długości samochodu, pokonując Czaczyka różnicą zaledwie 0,038s. W trakcie tej zaciętej walki Konrad Czaczyk ustanowił też nowy rekord czasu okrążenia Mazdą MX-5 Cup w Poznaniu - 1:47,052. Trzeci w tej rundzie był Jacek Cichopek, a na kolejnych miejscach przyjechali na metę w odstępie 0,164s Bartosz Palusko i Jakub Glasse. Przemek Turek pokonał Tomasza Lacha różnicą tylko dwóch dziesiątych sekundy w pojedynku o szóste miejsce, a Krzysztof Siadkowski i Krzysztof Bogusz zajęli kolejne pozycje.

Tuż przed drugim wyścigiem w sobotę rano prognozy pogody przewidywały deszcz. Nie wiadomo było jednak, czy i kiedy spadnie. Wszystkie Mazdy miały założone deszczówki. Były także wyposażone w specjalnie zaprojektowane i wykonane na taką okazję dachy. W ostatniej chwili podjęto decyzję o pozostawieniu samochodów w takiej specyfikacji i okazała się ona właściwa, bo gdy Mazdy wyjeżdżały na pola startowe, zaczęło padać.

Nikodem Wierzbicki wyruszył z piątego pola i po kolei wyprzedzał startujących przed nim rywali. Pod koniec pierwszego okrążenia był już drugi. Na kolejnym wyprzedził prowadzącego Jacka Cichopka i został liderem. Na drugie miejsce awansował świetnie spisujący się w deszczu Bartosz Palusko. Rzęsisty deszcz przerodził się w prawdziwą ulewę, a warunki na torze były coraz trudniejsze. Jadącego na trzecim miejscu Cichopka dogonił dotychczasowy lider punktacji Konrad Czaczyk, który pod koniec wyścigu niestety wypadł z toru na wyjściu z zakrętu numer 1 i uderzył w barierę. Na tor wyjechał samochód bezpieczeństwa i doprowadził stawkę do mety. Nikodem Wierzbicki odniósł swoje czwarte w tym roku zwycięstwo i został nowym liderem punktacji. Drugi przeciął linię mety Bartosz Palusko, a trzeci był Jacek Cichopek. Kolejne miejsca zajęli Jakub Glasse, Przemek Turek, Tomasz Lach, Krzysztof Siadkowski i Krzysztof Bogusz.

- Po ostatniej pechowej dla mnie rundzie Mazda MX-5 Cup Poland, chciałem odrobić stracone do Konrada punkty, aby dalej walczyć o tytuł - powiedział zwycięzca dwóch wyścigów, Nikodem Wierzbicki. - Po bardzo trudnej dla mnie sesji kwalifikacyjnej na używanych oponach, udało mi się zdobyć pole position z minimalną przewagą. Pierwszy wyścig układał się dla mnie bardzo dobrze, ale pod koniec Konrad zaczął się zbliżać i walczyliśmy do samego końca o wygraną. Był to znowu bardzo fajny i czysty pojedynek. Do drugiego, deszczowego wyścigu startowałem z piątego pola. Pierwszy raz jechaliśmy w deszczu, a był to dla mnie debiut w takich warunkach. Po bardzo dobrym starcie udało mi się wyprzedzić kilku rywali i walczyłem o pozycję lidera. Już po drugim okrążeniu prowadziłem, ale czułem za plecami oddech Bartosza Palusko, który ma świetne tempo wyścigowe w deszczu. Szkoda, że wyścig zakończył się za samochodem bezpieczeństwa. Jestem bardzo zadowolony z weekendu, po którym jestem liderem punktacji.

 

W sobotnie popołudnie trzy pucharowe Mazdy MX-5 stanęły na starcie dwugodzinnego wyścigu endurance. Najlepiej spisali się tym razem Jakub Glasse i Bartosz Palusko, którzy zajęli drugie miejsce w klasie, ustępując jedynie załodze prototypu Radical, zwycięzcy klasyfikacji generalnej (ze względu na pojemność skokową startuje on w tej samej klasie, co Mazdy). Krzysztof Bogusz i Marcin Fedder stanęli na najniższym stopniu podium, a bracia Przemysław i Radosław Turek wycofali się z wyścigu z powodu defektu.

- Za nami kolejny weekend i kolejne doświadczenia - powiedział Paweł Skucha, dyrektor firmy TG Auto. - Do stawki dołączył Tomek Lach i zgodnie z przewidywaniem w sesji kwalifikacyjnej był bardzo blisko czołówki. Podczas pierwszego wyścigu mieliśmy przez cały czas trzy pasjonujące pojedynki na torze. Walka znów była kontaktowa, ale bardzo czysta, a do tego byliśmy o włos od zejścia poniżej 1:47 na okrążeniu Toru Poznań. Drugiego dnia najtrudniejsza była decyzja w kwestii dobrania odpowiedniego ogumienia firmy Hankook i ustawień przed startem, z racji zmiennej pogody. Na szczęście trafiliśmy idealnie. Zawodnicy mieli do dyspozycji najlepsze możliwe ustawienia, dzięki czemu mogli się ścigać, a nie jedynie próbować dojechać do mety. Ciekawostką jest, że nasze Mazdy były niemal najszybszymi autami spośród wszystkich aut startujących w deszczowych wyścigach w ten weekend. Ustępowały tylko jednemu samochodowi klasy TCR. Teraz czeka nas kolejne nowe wyzwanie - pierwszy wyjazd na tor zagraniczny, do Słowacji. Tam wszyscy będą mieli podobne szanse na wygraną. Ważne będzie szybkie ustawienie auta w trakcie sesji treningowych.

Klasyfikacja punktowa Unitel Mazda MX-5 Cup Poland po sześciu wyścigach

Nikodem Wierzbicki 115
Konrad Czaczyk 97
Jacek Cichopek 94
Bartosz Palusko 85
Jakub Glasse 69
Przemysław Turek 44
Krzysztof Bogusz 32
Krzysztof Siadkowski 20
Tomasz Lach 14
Mateusz Żuchowski 12
Marcin Siadkowski 2

informacja prasowa

 

akcje
komentarze
Wyrównana rywalizacja na Torze Poznań
Poprzedni artykuł

Wyrównana rywalizacja na Torze Poznań

Następny artykuł

WSMP już po półmetku rywalizacji

WSMP już po półmetku rywalizacji