Głosy przed Banovcami

akcje
komentarze
Głosy przed Banovcami
29 lip 2009, 08:28

GRZEGORZ DUDA: - To mój drugi start na trasie w Banovcach.

Odcinek Uhrovec - Jankov Vrsok jest bardzo techniczny i wymaga od kierowcy naprawdę dużego wysiłku. Co ważne, jazda po tej trasie daje wiele satysfakcji i nie da się zaprzeczyć, że jest to bardzo budujące. W walce ze Słowakami czuję się bardzo zmobilizowany. Dwa lata temu mój najlepszy czas był w granicach 2.05, co pozwoliło mi na zajęcie 7 miejsca w generalce polskich zawodników. Tym razem na starcie stanie 106 zawodników z południowej Europy i z Polski. To zapowiada naprawdę ciekawy weekend. Jestem ciekaw czy nasze umiejętności i styl jazdy, jaki reprezentujemy, będzie właściwy do tak trudnej a zarazem wspaniałej trasy. W zasadzie wszyscy polscy kierowcy będą mieli jednakowe warunki, bo nikt z nas od dłuższego czasu tu nie startował. Jednak znajomość drogi z poprzedniej edycji 2007 może się bardzo przydać i zaprocentować. Na Słowacji nie ma podjazdu zapoznawczego i od razu jedziemy treningi. To może niektórych wybić trochę z rytmu ale tego się nie boję. Mam kilku konkurentów w A+2000 łącznie ze Skoda Oktavią WRC. To technologiczna przestrzeń do mojego Evo VIII ale zrobię wszystko co tylko możliwe, żeby wypaść jak najlepiej i wyprzedzić kilku południowych przyjaciół z wyścigów górskich. Zapraszam na trasę wszystkich kibiców, którzy chcą zobaczyć wspaniały spektakl - tym razem międzynarodowy. Nieczęsto zdarza się startować w tak mocnej obsadzie. Całą atmosferę na pewno podgrzeją formuły, które są bardzo szybkie i nietypowe jak na polskie warunki. Do zobaczenia już w sobotę i niedzielę na trasie. Liczymy na doping.

Fot. Jan Zieliński

Dariusz Łuczyński

DARIUSZ ŁUCZYŃSKI: - Banovce to jedyna eliminacja GSMP rozgrywana poza granicami naszego kraju. 106 nazwisk na liście startowej robi naprawdę wrażenie. Wśród zawodników z Czech, Słowacji, Węgier i Austrii jest wielu, którzy już niejednokrotnie ścigali się na tej trasie. Szczególnie koledzy z Czech i Słowacji mają ogromną przewagę znajomości specyfiki tego podjazdu. Startują tutaj kilka razy w roku w różnych imprezach. To na pewno nam nie ułatwi zadania, dlatego zapowiada się zacięta walka do samego końca. Banovce to wymagająca trasa, zakręt w zakręt o różnym stopniu wyprofilowania i zacisków, ciągle pod górę - nie jest łatwa, a przy około 30 zakrętach trzeba się nieźle nagimnastykować, żeby wykręcić przyzwoity czas. Niestety, w dalszym ciągu jestem zmuszony do startów na seryjnej skrzyni biegów, więc nie spodziewam się rewelacyjnych czasów. Pokonywanie nawrotów na pierwszym biegu jest naprawdę frustrujące, ale to nie znaczy, że nie podejmę walki z konkurencją. Postaram się wykrzesać z mojego samochodu jak najwięcej i zająć jak najwyższe miejsce w swojej klasie. Mam także nadzieję, że jako Opolskie Racing Team, po raz kolejny zwyciężymy w klasyfikacji zespołowej i umocnimy się na pozycji lidera w Mistrzostwach Polski. Zapraszam serdecznie wszystkich sympatyków sportów samochodowych w dniach 1-2 sierpnia na trasę w Banovcach na Słowacji, bo na pewno emocji nie zabraknie. Tradycyjnie chciałbym podziękować firmie Rosetex, Citroen Opole, Corotop oraz restauracji Salomon z Opola za wsparcie moich startów, a także moim stałym patronom medialnym: portalowi TopRally.pl, gazecie Auto-Moto Biznes, wyscigigorskie.pl i radiu Eska Opole. Zapraszam również na moją stronę internetową Europol Race Team, na której zawsze można znaleźć bieżące informacje oraz dużo zdjęć i filmików - www.europolteam.pl.

Roman Baran | Fot. Tomasz Fryszkiewicz

ROMAN BARAN: - Wakacje kierowców górskich zakończone. Już jutro wybieramy się na Słowację, żeby wziąć udział w IX i X rundzie GSMP Banovce 2009. Po przerwie w zeszłym roku, te wspaniałe słowackie zawody wracają do kalendarza GSMP. To chyba najlepsza informacja przed sezonem, jaka trafiła do zawodników. Miałem okazję ścigać się na tej trasie dwa lata temu i długo tego nie zapomnę. To wszystko ze względu na specyfikę drogi, po jakiej będziemy walczyć z naszymi południowymi sąsiadami. Trasa z Uhrovca na szczyt góry Jankov Vrsok o długości 3700 m, jest jedną z najlepszych tras wyścigowych, na jakich miałem możliwość jazdy. Jest bardzo wyścigowa i szybka, z niesamowitą ilością technicznych zakrętów. Zastanawiam się tylko, jak będzie wyglądał asfalt, bo z tego co pamiętam, to dwa lata temu był już nie ciekawy i bardzo śliski w pierwszej partii trasy. Szkoda, że na zawody nie wybiera się Tomek Gajewski. Rozmawiałem z nim telefonicznie i niestety, mój największy konkurent nie pojawi się w Banovcach. Z tego powodu pozostaje mi rywalizacja z dość liczną słowacką reprezentacją. To właśnie z nimi chciałbym stoczyć pojedynek i pokazać im, że polscy kierowcy radzą sobie na górskich trasach bardzo dobrze, nawet pomimo startu nie na swoim terenie. Chciałbym celować w pierwszą dziesiątkę ale przy takiej obsadzie, jaką możemy zobaczyć na liście zgłoszeń, raczej nie mam większych szans. Mamy formuły i sporo samochodów czteronapędowych. Zapraszam kibiców na trasę do Banovców, na Summit Finance Race Banovce 2009 już w najbliższy weekend. Przyda się polskiej reprezentacji dobry doping na zagranicznej trasie.

Marcin Kozłowski | Fot. Tomasz Fryszkiewicz

MARCIN KOZŁOWSKI: - Cieszę się, że rundy GSMP w sezonie 2009 powróciły na Słowację. Trasa w Banovcach jest chyba najpiękniejsza, jaką widziałem i na jakiej mogłem się ścigać. 3700 m odcinka specjalnego daje naprawdę zawodnikowi w kość. To już nie są szybkie proste, tu trzeba naprawdę się nagłówkować i zapamiętać dobrze trasę. Ponad 30 zakrętów, w dodatku bardzo technicznych, wyciska z nas ostatnie poty. Dużo jest bardzo zdradliwych miejsc, np. tuż po starcie trzeba uważać na pierwszy lewy i prawy zakręt. Tu bardzo często wynosi zawodników, a krawężniki, bardzo podobne do tych z Sopotu, mogą pogrążyć każdego zapaleńca i zakończyć rywalizację. Mój cel na IX i X rundę to obrona pierwszego miejsca w grupie HS i klasie HS-2000. Wiem, że mam dobrze wypracowaną pozycję lidera ale ten wyścig jest bardzo specyficzny i chciałbym wywieźć z niego komplet punktów. Oczywiście, moim celem jest również poprawienie wyniku sprzed 2 lat, czyli czasu 2.15.629. Jestem przekonany, że uda się to zrobić i powalczyć z zagraniczną szpicą 105 zawodników z południowej Europy. Zapraszam już 1 i 2 sierpnia na wyścigi górskie z Uhrovca na Jankov Vrsok na Słowacji. Liczę na polskich i słowackich kibiców, których na wyścigi przybywa zawsze bardzo wielu.

Fot. Tomasz Fryszkiewicz

Marek Nyga | Fot. Jan Zieliński

MAREK NYGA: - Po wakacyjnej przerwie pomiędzy wyścigami, już w najbliższy weekend rozpoczynamy drugą odsłonę sezonu 2009 walką o Mistrzostwo Polski na górskich trasach, tym razem w Banovcach na Słowacji. Widziałem on-boardy z tej trasy i muszę przyznać, że jest to chyba prawdziwy wyścig górski. Ponad 30 zakrętów, zdecydowanie pod górę, piękny krajobraz i przede wszystkim techniczna trasa, wymagająca od kierowcy maksymalnego skoncentrowania. Myślę, że przewaga kolegów ze znajomością trasy będzie odgrywać tu znacząca rolę. Żeby jechać na 100% możliwości, należy dokładnie pamiętać każdy centymetr z 3700 m asfaltu drogi z Uhrovca na górę Jankov Vrsok. Bardzo się cieszę, ponieważ lubię techniczne trasy a przerwa od Sopotu mobilizuje mnie do szybkiej jazdy. Co prawda, od Sopotu nie byłem na urlopie i startowałem jako Gość w Mistrzostwach Tychów w dniu 18 lipca, bawiąc kibiców. Sprawiło mi to naprawdę sporo frajdy a kibice dodali mi kolejnego wsparcia. Zapraszam już teraz wszystkich miłośników sportów samochodowych i nie tylko, w ten weekend na wspaniały wyścig w Banovcach.

Fot. Jan Zieliński

Następny artykuł
Pojedynek na szczycie

Poprzedni artykuł

Pojedynek na szczycie

Następny artykuł

Peugeot w Petit Le Mans

Peugeot w Petit Le Mans
Załaduj komentarze

O tym artykule

Serie Wyścigi
Bądź pierwszy by otrzymać
wiadomości