Wypowiedzi przed Korczyną

akcje
komentarze
Wypowiedzi przed Korczyną
26 kwi 2010, 16:07

MARIUSZ STEC: - Sezon zapowiada się fantastycznie.

Powstał nowy zespół, w barwach którego będę walczył o obronę korony. Motoricus Motorsport to przedsięwzięcie, dzięki któremu, mam nadzieję, będę mógł się rozwijać i realizować kolejne założenia. Zbudowaliśmy nowego „potwora” na bazie Mitsubishi Lancera Evo IX i w najbliższy weekend zmierzę się z rywalami na podjazdach w Korczynie. Na ten rok cel jest jeden - obronić tytuł, ale również ustanowić kilka nowych rekordów. Atrakcji dla kibiców na pewno więc nie zabraknie.Zapraszam wszystkich na trasę pięknej Korczyny i oczywiście, do kibicowania zespołowi Motoricus Motorsport, który wspierają ATS, MOMO, SONAX i HANKOOK.

Krzysztof Siwek

KRZYSZTOF SIWEK: - Cały jestem szczęśliwy, że wreszcie po 5 latach przerwy w ściganiu się mogę wsiąść do wyścigowego samochodu i wystartować w GSMP. Plan jest ambitny, bo zakładam starty w pełnym cyklu wyścigów górskich 2010. Przez ostatnie lata mocno byłem zajęty pracą, a wyścigi siedziały mi w głowie. Ważne, że się udało i teraz mogę liczyć na świetny fun. Bo o to chyba chodzi w wyścigach, żeby było jak najwięcej radości ze startów i pewnego rodzaju wyciszenia się od codzienności. Nie ukrywam, jestem trochę zestresowany ale fakt startu na trasie w Korczynie daje mi wiele motywacji. Lubię ten rajdowy, techniczny odcinek. Jest szybko, są zakręty i na pewno będę musiał popracować nad swoim stylem jazdy. Tak jak 5 lat temu, i tym razem pojadę w klasie A-1600 Hondą Civic. To sprawdzony samochód, może nie do końca w specyfikacji grupy A, ale jakoś trzeba rozpocząć sezon. Brak treningu na pewno doskwiera, dlatego I i II rundę potraktuję testowo. Szkoda, że nie ma mocnych samochodów w A-1600, takich jak C2R2, ale z drugiej strony to daje mi pole do popisu i możliwość zdobycia dobrego miejsca. Cel jest taki żeby się rozjeździć, sprawdzić i przypomnieć sobie jazdę na sliku. Od początku sezonu będę zawodnikiem Opolskie Racing Team i liczę na pomoc moich kolegów z zespołu, Marcina Kozłowskiego i Darka Łuczyńskiego. Mam nadzieję, że przyłączę się do walki o 3 już tytuł Mistrzów Polski w klasyfikacji sponsorskiej.
Bardzo wielkie podziękowania należą się moim sponsorom, którzy umożliwili mi start w sezonie 2010: firmie Euroservices, Grand Tour Venus oraz firmie Protec. O całą stronę medialną zadba ekipa TEAM PROMOTION Łukasza Strzeleckiego, która prowadzi portal www.wyscigigorskie.pl. Do zobaczenia już jutro w Korczynie. Liczę na doping wszystkich fanów motorsportu, bo to w końcu dla was ścigamy się na trasach wyścigów górskich.

Grzegorz Dul | Fot. Arkadiusz Bar

GRZEGORZ DUL: - Wyścig w Korczynie to dopiero moje trzecie zawody cyklu GSMP. Podobnie jak w końcówce poprzedniego sezonu, będę startował Mitsubishi Lancerem Evo VIII. W przerwie zimowej samochód przypomniał sobie swoje rajdowe korzenie na warszawskiej Barbórce i podczas Memoriału Janusza Kuliga i Mariana Bublewicza w Wieliczce. Była to okazja do zdobycia nowych doświadczeń i jazdy slajdami ku uciesze kibiców, jednak teraz nadchodzi to, o co w sporcie samochodowym chodzi, jazda na czas i walka o ułamki sekund. Auto jest do niej gotowe, solidnie przygotowane prze niezawodny krakowski High-Tec, kierowca miejmy nadzieję, również. Dzięki sponsorowi, firmie Autopart z Mielca auto jest teraz niebieskie i naładowane energią. Do zobaczenia na starcie. Fot. Arkadiusz Bar.

Grzegorz Duda

GRZEGORZ DUDA: - Wreszcie rozpoczynamy kolejny sezon GSMP. Ponad półroczna przerwa nikomu nie służy a i jeździć się chce. Rywalizację zaczynamy można powiedzieć, od mojej domowej rundy w Korczynie. Bardzo lubię tę trasę, jest szybka, techniczna z dużą ilością sekwencyjnych zakrętów - tym razem bez szykany po prostej startowej, więc będziemy walczyli o nowe rekordy trasy. Pozostaję w swoim A-grupowym Lancerze, ale w nieco osłabionej wersji. Ściagnęliśmy troche koni z powodu okrojonego budżetu na tegoroczne starty. Jak wiemy, części profesjonalne są bardzo drogie, a wymiana skrzyni, dyfrów i innych zabawek kosztuje. Jeśli uda się zmodyfikować budżet i dojdzie dodatkowy zastrzyk gotówki, powrócimy do ustawień z poprzedniego sezonu. Niestety, nie pojadę też samochodem z napędem gazowym. Projekt został zakończony, jesteśmy w każdej chwili gotowi do zamontowania systemu gazowego i wtedy będę ścigał się Lancerem na CNG. Będzie to pierwszy tego typu samochód w Polsce i mam nadzieję, że sponsorzy określą się w najbliższym czasie co do takiego rozwiązania. Przed publikacją listy zgłoszeń miałem jeszcze nadzieję, że zobaczymy więcej szybkich wozów i wielu debiutantów, ale zapewne nie wszyscy zdążyli z przygotowaniem swoich wyścigówek i miejmy nadzieję, zobaczymy się już w Cisnej.
Pozostaję na sezon 2010 z moimi sponsorami: Czakram Jacka Okońskiego, Blachdom Jana Głuca, GRP Darka Pałacka, firmie Mytnik Tomka i Piotra Mytników a także Firmie Steinhof Pana Marka Steinhofa, firmie Redruk i V-tech. Obsługa medialna to ekipa TEAM PROMOTION, która prowadzi portal www.wyscigigorskie.pl. Zapraszam wszystkich kibiców do Korczyny, którzy tak świetnie dopingowali mnie w roku 2009. To dzięki waszym mailom do mnie i informacjom jakie zostawiacie na portalu nasza-klasa.pl wiem, że warto się ścigać. Bez was ten sport by nie istniał.

Mitsubishi Lancer Ultraleggera

TOMASZ MIKOŁAJCZYK: - Dzielą nas dwa dni od wyjazdu do Korczyny. Wracam na wyścigowe trasy po rocznej przerwie, kiedy to ostatni raz brałem udział w zawodach właśnie w Korczynie. Rok temu, mój występ zaliczam do bardzo udanych. Drugie miejsce podczas I rundy 2009 i świetny występ podczas II rundy, gdzie udało mi się wygrać, zapowiadają duże emocje podczas tegorocznych, inauguracyjnych zawodów. Wreszcie udało się wstrzelić w bardzo liczną grupę aut klasy Open+2000 i to mnie cieszy.
Jeszcze dwa miesiące temu miałem duże oczekiwania związane z tym startem. Rok temu wygrałem 3 z 4 podjazdów wyścigowych i miałem fajną przewagę punktową nad Mariuszem Stecem, a teraz nowe auto i miało być lepiej. Niestety, Ultraleggera padła ofiarą własnej popularności. Od momentu jej prezentacji w Wieliczce serwis Racerentu przeżywa oblężenie i zabrakło czasu na porządne testy. W dodatku robione na zamówienie, tytanowe zawieszenie firmy Intrax przyszło w za twardym set-upie, a chmura wulkanicznego dymu zatrzymała naszą turbinę gdzieś nad Europą, no nie wiemy gdzie. Teraz na Redzie mamy 530 KM i to może być trochę mało. Czekając na miękkie sprężyny i Garretta GT 35, możemy liczyć na miejsce w okolicy pierwszej trójki i to byłoby OK. Obiecuję, że na Cisną nie będzie już narzekania, tylko twarda walka o pierwszy plac. Zapraszam wszystkich Sympatyków Racerentu do Korczyny i proszę o gorący doping.

Michał Bochenek

MICHAŁ BOCHENEK: - Przygotowania do pierwszej eliminacji dobiegają końca. Już tylko kilka dni dzieli nas od Wyścigu Górskiego „Prządki 2010”, który rozegrany zostanie w najbliższy majowy weekend. Wystartuję w klasie A-2000 Hondą Integra. Myślę, że samochód jest bardzo dobrze przygotowany, na testach byłem bardzo zadowolony z jazdy, aczkolwiek wszystko zweryfikują zawody. Obsada klasy na pewno jest bardzo mocna. Zawodnicy są doświadczeni i mają za sobą już pierwsze starty w tym sezonie. Rywalizacja z konkurentami nie będzie łatwa, bo nikt skóry tanio nie sprzeda. Jedziemy na mojej ulubionej trasie, którą bardzo dobrze znam. Nie zapominam jednak o tym, że u siebie są najtrudniejsze zawody..
Dobre przygotowanie do zawodów to w dużej mierze zasługa Perła Browary Lubelskie, Glob Cars Service oraz Rebel Forever, którzy wspierają mnie w tym sezonie. Mam wielu kibiców w Krośnie i okolicach, których postaram się nie zawieść. Do zobaczenia na trasie w Korczynie. Fot. bochenekracing.pl

Marcin Kozłowski

MARCIN KOZŁOWSKI: - Bardzo się cieszę, że kolejny sezon wyścigów górskich już przed nami. 1 maja rozpoczynamy zmagania w Korczynie, gdzie wystartujemy razem z 5 innymi zespołami zgłoszonymi do klasyfikacji zespołowej. Jak widać, konkurencja rośnie z roku na rok i musimy się bardzo postarać, żeby wygrać pierwsze zawody w tym sezonie i już od początku mocno zaatakować rywali. Podczas I i II rundy pojadę dobrze znanym, żółtym Golfem. To bardzo dobry i sprawdzony samochód. Sporo w niego zainwestowałem i śmiało mogę powiedzieć, że to jest maszyna do wygrywania. Jak pokazał sezon 2009, to auto wygrywa nawet z Lancerami. Powoli szykuję się do prezentacji nowej broni, którą bardzo możliwe, wyjadę na trasy w tym roku. Wszystko zależy od tego, czy ktoś kupi Golfa. Korczyna to specyficzna trasa, bardzo szybka i wymagająca. Tym razem jedziemy bez szykan, czyli można spodziewać się rekordów trasy i niesamowitych prędkości po długiej prostej od startu. To jak kto przejedzie pierwszy zakręt, będzie ustawiało klasyfikację. Jesteśmy bardzo mocno zmobilizowani do walki i życzymy naszym rywalom jako zespół sportowej rywalizacji. Niech wygrają najszybsi.

Dariusz Łuczyński

DARIUSZ ŁUCZYŃSKI: - Mój start w I i II rundzie GSMP stał pod dużym znakiem zapytania. W przerwie wyścigowej urodził mi się syn Pawełek i całą uwagę poświęcam mojemu następcy za kierownicą. W końcu udało się uzbierać budżet aby wystartować w GSMP 2010. Samochód pozostaje ten sam, czyli Citroen Xsara. Niestety, nie było czasu potrenować ani wprowadzić wymaganych modyfikacji w samochodzie, bo całość budżetu zainwestowałem w brykę mojego syna, a wiecie, że niezła fela i chromy muszą być, żeby był pełny lans .Jestem spragniony szybkiej sportowej jazdy. Już od pięciu miesięcy nie mogłem się doczekać startu w Korczynie. Jak widać na nieoficjalnej liście zgłoszeń, mam sporą konkurencję w A-2000, co zapowiada ciekawa walkę od samego początku. Korczyna jest szybka, techniczna ale i bardzo mi odpowiada. To tu próbowałem i stawiałem swoje pierwsze kroki w Xsarze i Clio Sport. Czekam na pierwszy podjazd zapoznawczy a potem wszystko potoczy się tak jak powinno. Razem z Marcinem jedziemy po punkty dla Opolskie Racing Team, więc na pewno postaram się nie zawieść kolegów z zespołu ani naszych kibiców.

Roman Baran

ROMAN BARAN: - Rozpoczynamy kolejny sezon Górskich Samochodowych Mistrzostw Polski, a ja niestety, dalej za kierownicą mojego Renault Clio RS. Bardzo chciałem wystartować od pierwszych zawodów nowym, czteronapędowym samochodem, ale niestety, nie udało się sprzedać ani wynająć mojego Clio. Nie chciałem, żeby taki samochód stał pod chmurką i zdecydowaliśmy, że pierwsze zawody jadę dobrze znanym wszystkim kibicom, biało-żółtym Clio. Jeśli od następnych zawodów znalazłby się kupiec na to szybkie auto, które zbudowane jest do wygrywania ośki - lub ktoś, kto chciałby go wypożyczyć, to na pewno wsiadam do mojego Lancera i walczę o generalkę z samochodami +2000.
Korczyna to jak na początek sezonu świetna pobudka. Nie siedzieliśmy wszyscy w naszych wyścigówkach blisko pół roku, a Korczyna obudzi nas już na pierwszej prostej, na której od tego roku zlikwidowana została szykana. Będzie na pewno szybko, bo to trasa, która wymaga nie lada umiejętności i mocnego skupienia a co najważniejsze, zaciśnięcia zębów, na niektórych zakrętach, które przechodzimy 150 km/godz. Chciałbym wygrać ośkę podczas I i II rundy, do tego dołożyć jak najlepsze miejsce w generalce, żeby pokazać się podczas inauguracyjnych rund GSMP z jak najlepszej strony.
Dziękuję moim sponsorom, którzy kolejny rok są ze mną: Szik - części samochodowe, Grupa Handlopex, Matador, opona.pl, Bendiks Rzeszów, Korporacja VIP - producent okien i drzwi, Carrera sport, NPT Kopacz, B3Studio, firmie Placard, a takrze moim patronom medialnym gazecie Nowiny - gazeta codzienna, Radiu Via 103,8 i portalowi www.wyscigigorskie.pl, który dba o całą oprawę medialną moich startów.

Następny artykuł
Lisowski: Gratuluję Damianowi

Poprzedni artykuł

Lisowski: Gratuluję Damianowi

Następny artykuł

Faggioli pobił rekord

Faggioli pobił rekord
Załaduj komentarze

O tym artykule

Serie Wyścigi
Bądź pierwszy by otrzymać
wiadomości