Wypowiedzi przed Sienną

akcje
komentarze
Wypowiedzi przed Sienną
17 cze 2009, 12:53

DARIUSZ ŁUCZYŃSKI: - Tym razem spotykamy się na malowniczej trasie, która wiedzie z miejscowości Sienna do Przełęczy Puchaczówka.

Jak to zawsze w eliminacjach GSMP, na pewno nie zabraknie walki i doskonałej atmosfery, do jakiej przyzwyczaiły nas już wyścigi górskie. Osobiście uważam, że trasa w Siennej jest bardzo ciekawa, a zarazem dosyć wymagająca. Pierwsze kilometry są bardzo szybkie i jazda w szpalerze drzew na pełnym gazie jest nie lada wyzwaniem dla wszystkich zawodników. W drugiej części podjazdu mamy kręto i ostro pod górkę, więc trzeba włączyć techniczne myślenie i pamiętać specyfikę zakrętów. Myślę, że każdy z nas znajdzie dla siebie to, w czym czuje się dobrze. Mój plan na te dwie eliminacje jest bardzo prosty, walczyć o jak najwyższe lokaty w swojej klasie, ale najważniejsza są dla mnie meta i punkty. Po odwołaniu zawodów w Rościszowie, kalendarz zaczyna się kurczyć, a po pechowej Korczynie, gdzie na skutek awarii nie zdobyłem żadnego punktu, każda ukończona eliminacja pozwala mi niwelować stratę do konkurencji. Na brak emocji i widowiskowości na pewno też nie będą narzekać kibice, których jak zawsze w Siennej nie brakuje. Dlatego też liczę na gorący doping ze strony kibiców, a ja postaram się, w miarę możliwości sprzętowych, dać z siebie wszystko i walczyć do końca. Serdecznie zapraszam wszystkich kibiców na trasę w Siennej, bo emocji pewnie nie zabraknie. Przy okazji chciałbym podziękować firmie Rosetex, Citroen Opole, Corotop oraz restauracji Salomon z Opola za wsparcie w moich startach, a także moim stałym patronom medialnym: portalowi toprally.pl, gazecie Auto-Moto Biznes, wyscigigorskie.pl i radiu Eska Opole.

PAWEŁ DYTKO: - Bardzo się cieszę, że wystartuję w tym klasyku wyścigowym, ponieważ mój występ jeszcze kilka dni temu stał pod znakiem zapytania. W Rajdzie Lotosu silnik w naszym Evo X został całkowicie zniszczony i szanse na naprawę były niewielkie. Jednak bardzo szybko podjęliśmy decyzję o zamontowaniu zapasowego silnika z innego samochodu, który udało nam się zmapować w ostatniej chwili. Silnik jednak jest nieco słabszy i tak naprawdę jeszcze nie jestem w stanie powiedzieć, ile zdołamy z tego auta wycisnąć. Po czterech rozegranych dotychczas eliminacjach jestem klasyfikowany na trzeciej pozycji w generalce i bardzo chciałbym, by po Siennej było tylko lepiej. Konkurencja zapewne ma podobne założenia, więc zapowiada się ciekawa walka
Dzisiaj w Masywie Śnieżnika aura jest fatalna, ale ja wolę by tak pozostało, gdyż w tym wypatruję możliwości na pokonanie konkurentów. Jako, że wyścig rozgrywany jest niedaleko mojego domu, bardzo liczę na doping kibiców na trasie.

RADOSŁAW BANACH: - Na wstępie chciałbym podziękować wszystkim tym, którzy się do tego przyczynili - za możliwość startu Fiatem Pandą. Powrót za kierownicę samochodu rajdowego po tylu latach jest dla mnie bardzo ekscytujący, nie ukrywam, że odczuwam tremę. Wierzę jednak, że doping kibiców i gorąca atmosfera rywalizacji pomogą mi przezwyciężyć niepewność. Chciałbym uciąć wszelkie spekulacje mediów i kibiców na temat moich startów - Karol Piątkowski nie stracił pilota, a zespół FIAT JANMOR Rally Team w klasycznym składzie pojawi się już na Rajdzie Karkonoskim.

SZYMON PIĘKOŚ: - Do Siennej przyjeżdżamy jako liderzy klasyfikacji N-2000 i nie ukrywam, że bardzo chcielibyśmy utrzymać prowadzenie. Trasa tego wyścigu jest ciekawa - pierwsza część jest bardzo szybka, po czym przechodzi w dość wolną, zdradliwą partię. Dwa lata temu kolega startujący przede mną kręcił się, co spowodowało, że niemal jednocześnie dojechaliśmy do mety. Tyle wspomnień. Jesteśmy przygotowani już do wyścigu, a w samochodzie wprowadziliśmy drobne poprawki, co mam nadzieję, zaowocuje wyższymi lokatami w klasyfikacji generalnej.
Tradycyjnie nasze starty wspierają firmy: Inwest Profil, Aluprof oraz Nice, którym należą się podziękowania za zaufanie i pomoc. Obiecujemy dać z siebie wszystko - zarówno ja, jak i cały zespół.
Wypada tylko życzyć rywalom szybkiej i bezpiecznej jazdy, a kibicom wspaniałego widowiska. Do zobaczenia na trasie!

 

 

Następny artykuł
Koniec Bucharest Ringu

Poprzedni artykuł

Koniec Bucharest Ringu

Następny artykuł

Mówią przed Hockenheim

Mówią przed Hockenheim
Załaduj komentarze

O tym artykule

Serie Wyścigi
Bądź pierwszy by otrzymać
wiadomości