Formuła 1
14 lis
-
17 lis
Wydarzenie zakończone
28 lis
-
01 gru
FP1 za
10 dni
WRC
24 paź
-
27 paź
Wydarzenie zakończone
14 lis
-
17 lis
Wydarzenie zakończone
RSMP
04 paź
-
06 paź
Wydarzenie zakończone
MPRC
05 paź
-
06 paź
Wydarzenie zakończone
Zobacz pełną wersję:

Mirecki nowym liderem

akcje
komentarze
Mirecki nowym liderem
19 sie 2012, 12:37

Najmłodszy uczestnik Kia Lotos Race, Bartłomiej Mirecki został liderem serii po rundzie na Slovakia Ringu.

16-latek z Częstochowy zajął piąte i drugie miejsce w wyścigach, wyprzedzając w łącznej klasyfikacji Zbigniewa Łacisza, który zaliczył wyjątkowo nieudany weekend. Wygranymi podzielili się Michał Dobrowolski i Jakub Sudoł. 21-latek z Poznania, były motocyklista, Sudoł odniósł pierwsze zwycięstwo w serii.

Michał Dobrowolski / Fot, Dominik Kalamus



Najpierw Michał Dobrowolski powtórzył swój poznański sukces. 22-latek minął na drugim okrążeniu prowadzącego Grzegorza Kubata. Od trzeciego kółka za Dobrowolskiego przedostał się Stanisław Kostrzak. Obydwaj przejechali resztę dystansu w odstępie dziesiątych sekundy. Za Jakudem Sudołem i Damianem Łatą, którzy zamienili się miejscami na 7 okrążeniu, finiszował Bartłomiej Mirecki, początkowo zajmujący 9 lokatę.

Zbigniew Łacisz startował z depo, stracił okrążenie i musiał zadowolić się 17 miejscem. Filip Tokar został wypchnięty w żwir podczas drugiej rundy. Posiadacz pole position, Grzegorz Kubat przejechał niemal cały dystans na przebitej lewej tylnej oponie, wycofując się po przedostatnim okrążeniu.

Pole position w drugim wyścigu przypadło Marcinowi Maliszewskiemu. Od drugiego okrążenia liderował Jakub Sudoł, naciskany przez Krzysztofa Steinhofa. Zbigniew Łacisz zaliczył sensacyjne pierwsze okrążenie, wspinając się na siódmą pozycję. Po trzech rundach był już czwarty, następnie wyprzedził Konrada Wróbla (5), a po 6 okrążeniach musiał zaliczyć drive through i znalazł się na 14 miejscu.

Pozycję wicelidera przejął Bartłomiej Mirecki, na finiszu redukując przewagę Sudoła z dwóch do 0,7 sekundy. Stanisław Kostrzak na ostatnim okrążeniu wygrał pojedynek o podium z Konradem Wróblem. Odpadli Kubat, Kadlec, Steinhof i Dobrowolski, który najpierw zderzył się z Łaciszem na szykanie, a później opuścił tor na ostatnim prawym.

Podium wyścigu 1 | Fot. Dominik Kalamus



- Najpierw jest bardzo dobrze, potem bardzo niedobrze - i to tak na każdej rundzie - stwierdził Michał Dobrowolski. - Każdorazowo jest tak, że w pierwszym wyścigu mam zawsze podium, a w drugim coś się dzieje nie tak. Trzeba chyba nad tym popracować. Nie wiem, może założyć jakieś poduszki ochronne dookoła auta? Może lecieć nad torem... Na pewno nie było czystej jazdy ze strony rywali. Ja starałem się jechać najczyściej jak mogłem, a mimo wszystko nie skończyłem wyścigu - nie ze swojej winy. Zwycięstwo w pierwszym wyścigu oczywiście cieszy, ale wiadomo jak to jest. Na wynik w rundzie składają się dwa wyścigi i sukcesem jest dopiero zwycięstwo w rundzie, wywiezienie jak największej ilości punktów. Mam nadzieję, że w Poznaniu pozbędę się tego pecha.

- Ciężka praca! - powiedział Stanisław Kostrzak. - Dwa dni pracowaliśmy na to, żeby faktycznie było szybko, aczkolwiek po Poznaniu i drugiej czasówce miałem jakiś dziwny wewnętrzny spokój, że potrafię, że mam te umiejętności. Trzeba je tylko pozytywnie wykorzystać w odpowiedni sposób. Wykorzystałem to na czasówce. Byli trochę szybsi, ale w wyścigu wszystko się przeszachowało. W pierwszym wyścigu dojechałem drugi, w drugim niestety, spadłem na dwunastą pozycję, ale konsekwentnie szedłem do przodu. Trochę chłopaki się powyrzucali - to też oczywiście na moją korzyść. Ale to zawsze tak jest w wyścigach. Oprócz umiejętności i ciężkiej pracy trzeba mieć trochę szczęścia

- Jest bardzo smutno - mówił Grzegorz Kubat. - To w ogóle nieudana dla mnie runda. W pierwszym wyścigu dostałem strzał z tyłu, złapałem kapcia, no i to był już koniec ścigania. Zjechałem wcześniej bo myślałem, że coś jest poważnego z samochodem. Wolałem zjechać, żeby mechanicy mieli czas na naprawę. A okazało się, że był tylko kapeć. W drugim wyścigu Patryk Kadlec wypadł z toru i wracając ściągnął mnie razem ze sobą do żwiru. Już się nie dało wyjechać.

Bartłomiej Mirecki | Fot. Dominik Kalamus



WYŚCIG 1 (10 okrążeń)
1. Michał Dobrowolski 29.10,795
2. Stanisław Kostrzak +0,424
3. Jakub Sudoł +4,991
4. Damian Łata +7,447
5. Bartłomiej Mirecki +15,769
6. Bartłomiej Siemieńczuk +17,411
7. Maciej Dreszer +19,717
8. Krzysztof Steinhof +20,878
9. Konrad Wróbel +26,323
10. Marcin Maliszewski +26,978
11. Janusz Komorowski +43,928
12. Oskar Stępień +45,923
13. Patryk Kadlec +45,770
14. Cezary Gutowski +46,262
15. Dominik Kotarba-Majkutewicz +1.22,059
16. Marek Wicher +1.28,531
17. Zbigniew Łacisz -1 okr.
18. Marcin Jaros -2 okr.

WYŚCIG 2 (10 okrążeń)
1. Jakub Sudoł 29.23,251
2. Bartłomiej Mirecki +0,749
3. Stanisław Kostrzak +2,512
4. Konrad Wróbel +2,538
5. Filip Tokar +5,008
6. Damian Łata +6,168
7. Maciej Dreszer +6,628
8. Marcin Maliszewski +12,563
9. Janusz Komorowski +21,996
10. Bartłomiej Siemieńczuk +26,134
11. Oskar Stępień +28,279
12. Marcin Jaros +41,639
13. Cezary Gutowski +44,509
14. Zbigniew Łacisz +52,644
15. Dominik Kotarba-Majkutewicz +54,790
16. Marek Wicher +1.09,640

PUNKTACJA KIA LOTOS RACE
1. Mirecki 467, 2. Łacisz 462, 3. Łata 454, 4. Tokar 407, 5. Wróbel 406, 6. Dobrowolski 393,  7. Dreszer 388, 8. Steinhof 343, 9. Maliszewski 322, 10. Kostrzak 317.

Podium wyścigu 2 | Fot. Dominik Kalamus



Fot. Dominik Kalamus

Następny artykuł
Głosy po Nürburgringu

Poprzedni artykuł

Głosy po Nürburgringu

Następny artykuł

Trzy miesiące po Łużycach

Trzy miesiące po Łużycach
Załaduj komentarze

O tym artykule

Serie Wyścigi