Formuła 1
14 lis
-
17 lis
Wydarzenie zakończone
28 lis
-
01 gru
Wydarzenie zakończone
WRC
24 paź
-
27 paź
Wydarzenie zakończone
14 lis
-
17 lis
Wydarzenie zakończone
RSMP
30 lis
-
30 lis
Wydarzenie zakończone
WEC
08 lis
-
10 lis
Wydarzenie zakończone
W
Bahrain
12 gru
-
14 gru
FP1 za
1 dzień
Zobacz pełną wersję:

Mówią po Brands Hatch

akcje
komentarze
Mówią po Brands Hatch
13 sie 2018, 14:40

BARTOSZ PAZIEWSKI: - Jadąc na Brands Hatch marzyłem o dobrym wyniku, ale życie zweryfkowało moje plany.

Dosłownie wszystko poszło nie po naszej myśli. W czasówkach nie mogłem złapać odpowiedniego tempa. W pierwszym wyścigu z rywalizacji wyeliminował mnie najpierw Max Paul, który we mnie wjechał i auto przestało się prowadzić, a następnie złapałem kapcia. W niedzielę wstałem z pozytywnym nastawieniem i wolą walki. Niestety, kara na kwalifkacjach, start z ostatniego pola i ponownie przebita lewa tylna opona mnie dobiły. Mechanicy starają się dojść do przyczyny powtarzającej się awarii. Ja chcę o tym weekendzie zapomnieć jak najszybciej. Nie zebrałem praktycznie żadnych punktów do klasyfkacji generalnej i różnica do lidera wzrosła. Brands Hatch? Już nie pamiętam. Teraz czas skoncentrować się na zawodach w Misano. Limit pecha został wykorzystany, więc we Włoszech będzie ogień!KRIS HEIDORN: - To był bardzo trudny wyścig, przez pierwsze dziesięć okrążeń Rahel i Maximilian byli dosyć blisko mnie – nie tak blisko, by zaatakować, ale utrzymywali świetne tempo. Wtedy Paul popełnił błąd, Rahel mogła go wyprzedzić, dzięki czemu zyskałem trochę czasu i mogłem jechać swój własny wyścig. Wiedziałem, że nadchodzi deszcz, jednak na 2 minuty przed końcem na torze pojawił się samochód bezpieczeństwa i już wtedy wiedziałem, że nie będzie neutralizacji i dowiozę wynik do mety. Misano zapowiada się bardzo interesująco, ponieważ wszyscy wydają się poprawiać swoje tempo z rundy na rundę. Nie myślę jeszcze o tytule – do końca pozostały wciąż 4 wyścigi i wszystko jeszcze może się wydarzyć.RAHEL FREY: - Nie spodziewałam się aż tak zaciętej rywalizacji, jednak bardzo mi się to podobało. To był intensywny wyścig na Brands Hatch, a moja walka z Maximilianem Paulem była precyzyjna, bez żadnego kontaktu i uszkodzeń w samochodach, więc to jest dokładnie to, po co się ścigamy. To był dla mnie zaszczyt i wielka przyjemność, że mogłam dołączyć do stawki Audi Sport Seyffarth R8 LMS Cup. Zobaczymy, co pokaże przyszłość. MAXIMILIAN PAUL: - Jestem bardzo zadowolony z tego wyniku. Walczyłem na równi z Rahel i utrzymywałem tempo Krisa, co cieszy. Nie mogę doczekać się kolejnych startów, jednak nie wiem dokładnie kiedy one nastąpią, bowiem w moim programie, który założyłem jeszcze przed rozpoczęciem sezonu, są starty także w innych seriach.ROBIN ROGALSKI: - Tak oto 4. runda Audi Sport Seyffarth R8 LMS Cup dobiegła końca. To była wspaniała wizyta na Brands Hatch nie tylko ze względu na historyczne walory tego toru. Przerwa wakacyjna okazała się w moim wydaniu bardzo dobrze przepracowana, a bazując na samym tempie strata do tegorocznego dominatora Krisa Heidorna wynosiła około 0,6-0,7 sekundy na okrążeniu. Dzisiejszy wyścig był w moim wykonaniu również bardzo dobry – przez ponad 20 minut broniłem swojej pozycji przed atakującą Vivien Keszthelyi, jednocześnie zachowując opony w całkiem niezłym stanie. Niestety, węgierska zawodniczka na 10 minut przed końcem postanowiła zaatakować i zrobiła to… w dosyć nieczysty sposób. Na zakręcie numer 4 wepchnęła mi się pod pachę i uderzyła w bok. Pomysł był dobry, ale niestety Vivien była z tyłu i atak należałoby zaliczyć do tego z kategorii bardzo optymistycznych. Takie są wyścigi – postaram się wyciągnąć z tego weekendu same pozytywy, dzisiejszą rywalizację ukończyłem na P5, więc też nie ma większych powodów do narzekań. Kolejna runda już za 2 tygodnie we włoskim Misano! JĘDRZEJ SZCZEŚNIAK: - Za nami bardzo fajny wyścig. Pierwszego dnia mieliśmy jednak zdecydowanie lepsze tempo – w niedzielę zarówno w kwalifikacjach, jak i wyścigu, nie mogłem złapać odpowiedniego rytmu by nawiązać rywalizację z resztą kolegów. Cały czas wjeżdżamy się w nowy samochód, więc z każdą sesją będzie co raz lepiej. Wciąż – 8. pozycja to nie jest zły rezultat. Już za 2 tygodnie widzimy się w Misano, a tam postaramy się troszkę nadrobić. Nigdy nie byłem na tym obiekcie, do tego czeka nas nocny wyścig, więc podwójna dawka nowych wrażeń i nowych doświadczeń. Już nie możemy się doczekać.

Następny artykuł
Punkty ze Słowenii

Poprzedni artykuł

Punkty ze Słowenii

Następny artykuł

Dixon zostaje

Dixon zostaje
Załaduj komentarze

O tym artykule

Serie Wyścigi