Myszkowski i Lewandowski w dwóch seriach

Teodor Myszkowski i Andrzej Lewandowski w sezonie 2016 wystartują wspólnie w Blancpain GT Series Endurance Cup oraz w Lamborghini Blancpain Super Trofeo Europe.

Myszkowski i Lewandowski w dwóch seriach

Rozpoczynają wspólne występy w nadchodzący weekend na Monzy.42-letni Myszkowski, wielokrotny mistrz Polski w wyścigach motocyklowych i samochodowych, wraca na tor po trzyletniej przerwie. Poznaniak ponownie połączy siły z pochodzącym z Płocka przyjacielem i także wielokrotnym mistrzem Polski w wyścigach samochodowych, 46-letnim Andrzejem Lewandowskim, który również wraca do wyścigów po półtorarocznej przerwie. Obaj wspólnie w 2012 roku sięgnęli po mistrzostwo Europy Środkowej w wyścigach Endurance.Polski duet wystartuje razem w pełnym cyklu Blancpain GT Series Endurance Cup, w skład którego wchodzi pięć długodystansowych wyścigów na Monzy, Silverstone, Paul Ricard, Spa-Francorchamps i Nürburgringu. Polacy będą zmieniać się za kierownicą samochodu Lamborghini Huracan GT3, napędzanego pięciolitrowym silnikiem V10 o mocy 550 KM i masie 1230 kg. Auto z numerem 69 wystawi zespół ARC Bratislava. Trzecim kierowcą będzie Słowak Miro Konôpka, z którym Myszkowski wywalczył w 2011 roku mistrzostwo Europy Środkowej.Dodatkowo Myszkowski i Lewandowski w te same weekendy w duecie wystartują także w pełnym cyklu Lamborghini Blancpain Super Trofeo Europe, gdzie zmieniać się będą za kierownicą samochodu Lamborghini Huracan LP 620-2 Super Trofeo jako jeden z 47 duetów w stawce. Pucharowe auto dysponuje mocą o 70 KM większą niż ich samochód GT3, ale też mniej zaawansowaną aerodynamiką, przez co czasy okrążeń powinny być bardzo zbliżone.- Razem z Andrzejem mamy w tym roku ambitne plany - wyjaśnia Myszkowski. - Musimy jednak najpierw na nowo odnaleźć się w bardzo mocnej i licznej, międzynarodowej stawce, dlatego pierwsza runda będzie dla nas bardzo ważna. Przerwa w startach dla nas obu oznacza jazdę w kategorii brązowej. Naszym celem jest wygranie naszej klasy zarówno w Endurance Cup, jak i w Super Trofeo. Nie będzie to łatwe, także dlatego, że większość torów jest dla nas nowością, ale damy z siebie wszystko, a wkrótce przekonamy się, jakie są nasze szanse. Monza to słynny tor, ale podczas testów mogłem przejechać po nim zaledwie 17 okrążeń, dlatego czeka mnie w ten weekend dużo pracy i nauki. Jeśli chodzi o samochody to nasze dwa auta trochę się od siebie różnią. Z uwagi na bardziej zaawansowaną aerodynamikę samochód GT3 jest szybszy w szybkich zakrętach, ale pucharówka dysponuje większą mocą, więc ostatecznie czasy okrążeń powinny być podobne. Frajda z jazdy w obu przypadkach jest ogromna, więc nie możemy już doczekać się weekendu.- Obaj wracamy do wyścigów po dłuższej przerwie, ale jesteśmy głodni walki i chcemy walczyć o zwycięstwo w swojej klasie, a przynajmniej o podium - dodaje Lewandowski. - Monza to słynny i przepiękny tor, ale na szczęście nie jest aż tak trudny, jak inne obiekty w kalendarzu. Nie oznacza to, że jest łatwy, ale jest nieco mniej techniczny, przez co nie wymaga aż tylu okrążeń, aby dobrze go poznać. To zwiększa nasze szanse w walce z kierowcami, którzy startują tu od lat. Mamy za sobą krótkie testy, podczas których przejechałem ok. 40 okrążeń. Liczne długie proste to coś niespotykanego na innych torach, podobnie jak długi prawy po pierwszej szykanie, który przejeżdża się z pełnym gazem, wbijając kolejno biegi od jedynki aż do szóstki. To wszystko sprawia, że tor daje dużą frajdę z jazdy. W trakcie każdego weekendu będziemy korzystali z samochodów w dwóch różnych specyfikacjach, co jest dodatkowym wyzwaniem. Różnice nie są jednak wielkie. Auto GT3 jest szybsze w zakrętach, a pucharówka na prostych, ale przesiadanie się z jednego do drugiego nie będzie dużym problemem.

akcje
komentarze
Popołudnie Leclerc'ka

Poprzedni artykuł

Popołudnie Leclerc'ka

Następny artykuł

Trzy projekty Pininfariny

Trzy projekty Pininfariny
Załaduj komentarze