Perez musi pokazać więcej
Pomimo, że Sergio Perez zdobył punkty w GP Węgier, szefowie Red Bulla jasno dali mu do zrozumienia, że oczekują od niego więcej.
Sergio Perez, Red Bull Racing RB20
Autor zdjęcia: Zak Mauger / Motorsport Images
Meksykanin ukończył wyścig na 7. miejscu po starcie z 16. pozycji i szef zespołu Christian Horner uznał to za jego najlepszy występ od kwietniowego GP Chin.
Chociaż tempo Pereza podczas wyścigu było dobre, Horner doskonale zdaje sobie sprawę, że Węgry były drugim z rzędu weekendem, w którym Perez odpadł po wypadku z Q1.
W tym przypadku szef Red Bulla wyraził się jasno, że zespół potrzebuje kierowców, którzy potrafią dać z siebie wszystko każdego dnia weekendu F1, a nie tylko w samym wyścigu.
-Tak, to musi się zmienić - powiedział, odnosząc się do ostatniego potknięcia Pereza w kwalifikacjach.
Analizując powrót Pereza do formy, Horner dodał: - Powiedziałbym, że to był prawdopodobnie najlepszy wyścig Checo od Chin.
- Powinien nabrać pewności siebie. Gdyby zakwalifikował się na wyższej pozycji, byłby bardziej konkurencyjny.
Doradca Red Bull Motorsport Helmut Marko powiedział, że decyzja o składzie kierowców obu zespołów F1 na drugą połowę roku, zostanie podjęta bezpośrednio po GP Belgii, które odbędzie w ten weekend.
- Perez pojechał bardzo dobry wyścig, a strategia zadziałała dobrze- powiedział ORF Marko. - Trzymamy się naszego podejścia. W poniedziałek po Spa polecę do Anglii i omówię to z Hornerem.
Perez przyznał, że wypadek podczas kwalifikacji trochę pokrzyżował szyki, ale stwierdził, że tak dobre tempo podczas samego wyścigu jest obiecujące.
Rozmyślając o GP Węgier, powiedział: - Myślę, że muszę po prostu wyciągnąć wnioski. Mieliśmy bardzo mocny piątek i mieliśmy mocny wyścig. Tempo jest, więc to jest pozytywne.
- Reszta, jestem pewien, że sama się ułoży. To kwestia czasu. Najważniejsze, że odzyskałem tempo i naprawdę mam nadzieję, że w Belgii będę mógł wrócić do walki o podium.
Perez określił swój błąd w kwalifikacjach jako pech, ale obiecał, że go nie powtórzy.
- Myślę, że po prostu naciskałem w złym momencie, ale mogło to się zdarzyć każdemu - powiedział.
- Tor zrobił był bardziej mokry w 8. zakręcie. Przejeżdżałem przez niego i inni kierowcy też mieli podobny problem, ale w mniejszym stopniu.
- Wyciągnę wnioski z tych błędów, ale one mogły się zdarzyć każdemu. Więc głowa do góry i jak powiedziałem, najważniejsze jest, że odzyskałem dobre tempo.
Udostępnij lub zapisz ten artykuł
Najciekawsze komentarze
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.