Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska

Kubica traci na prostych

Robert Kubica w jednym z kolejnych wywiadów powtórzył, że największą bolączką jego zespołu Orlen Team ART w DTM są osiągi na prostych.

Robert Kubica, Orlen Team ART, BMW M4 DTM

Podczas drugiego weekendu wyścigowego na Lausitzringu, pierwszego dnia w kwalifikacjach Kubica uzyskał czternasty czas na mokrym torze, w wyścigu był ostatni.

W niedzielę tempo na pojedynczym kółku było już lepsze. Polak za kierownicą BMW był jedenasty, ze stratą 0,9s sekundy do posiadacza pole position, Robina Frijnsa. W wyścigu niestety pojawiły się dotychczasowe problemy i linię mety przekroczył jako ostatni.

- Eliminując proste, byłbym w czołówce. Z jednej strony to jest budujące, a z drugiej strony frustrujące - powiedział Robert Kubica na antenie TVP Sport w rozmowie z Janem Piaseckim. - Wiesz, że mimo wszystkich tych utrudnień starasz się wykonać swoją robotę, a to nie starcza.

Mówiąc o pracy przy ustawieniach samochodu, przekazał: - Albo popełniamy jakiś błąd w ustawieniach przy mierzeniu wszystkich parametrów lub po prostu, co widać zarówno na wykresach, jak i fizycznie, nasze auto operuje w zupełnie innym oknie niż pozostałe samochody fabryczne BMW, mając tą samą konfigurację.

- Do tego auta DTM nie mają wszystkich czujników, to nie jest tak jak w F1, co ogranicza regulamin. W tej strefie, w której myślimy, że mamy problem i niejasną sytuację, którą owszem widać gołym okiem, nie możemy potwierdzić tego wykresami przy pomocy czujników, ponieważ ich nie możemy zamontować.

- W niedzielę potwierdziło się, że w zakrętach nie brakuje nam konkurencyjności, a całą stratę ponosimy na prostych i podczas przyśpieszania.

- W niedzielę zakwalifikowałem się na jedenastym miejscu i ktoś mógłby powiedzieć, że jest progres. Faktycznie postęp był. Stratę, która mamy, na jednym okrążeniu można zamaskować. W zakrętach, jadąc na nowych oponach jest się w stanie zrobić coś więcej - wyjaśnił.

Kolejna runda DTM odbędzie się na holenderskim torze w Assen w dniach 4-6 września.

Bądź częścią społeczności Motorsport.com

Dołącz do rozmowy
Poprzedni artykuł Dzień BMW na Łużycach
Następny artykuł Straszny upadek DTM

Najciekawsze komentarze

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska