Pryczek i Marschal solidnie przygotowani do czeskiego jubileuszu

Ostatni weekend sierpnia to nie tylko koniec wakacji dla dzieci i młodzieży, ale również dla załóg startujących w Rajdowych Mistrzostwach Europy. Po miesięcznej przerwie trwającej od Rajdu Rzymu, kierowcy i piloci wracają do rywalizacji, a areną zmagań podczas czwartej rundy będzie Rajd Barum w Czechach.

Pryczek i Marschal solidnie przygotowani do czeskiego jubileuszu

Zeszłoroczna edycja czeskiego klasyka została odwołana, ponieważ organizatorzy nie chcieli rozgrywać jubileuszowej, 50 edycji bez udziału kibiców. Rajdowe święto przeniesiono na ten rok, a do licznych atrakcji na pewno można zaliczyć listę zgłoszeń. Wśród 146 pozycji znaleźli się również Michał Pryczek i Krzysztof Marschal, dla których będzie to drugi wspólny start w tym sezonie. Reprezentanci Subaru Historic Rally Team nakleją na swoją N14-tkę 36 numer i powalczą z dziewięcioma rywalami w ERC2.

Rajd oficjalnie rozpocznie się w piątek o godzinie 17, kiedy to pierwsza załoga zjedzie z rampy ustawionej w centrum Zlina. Wcześniej na załogi czeka jednak odcinek testowy oraz kwalifikacyjny. Rywalizację na czas tradycyjnie rozpoczną trzy okrążenia superoesu po stolicy kraju zlińskiego. W sobotę na zawodników czeka 8 odcinków specjalnych, w niedzielę kolejne 6, co łącznie da nam 210km sportowej rywalizacji. Zwycięzców poznamy w niedzielę po godzinie 17.

- 100 kilometrów przejechane na testach to solidna zaliczka przed czeską odsłoną ERC - powiedział Michał Pryczek. - W ciągu kilku godzin zrobiliśmy dystans praktycznie całej rundy RSMP. Skupiliśmy się przede wszystkim na testowaniu opon, nie tyle pod kątem Rajdu Barum, co ogólnej wiedzy na ich temat. Mieliśmy do wyboru kilka kompletów od różnych producentów, za co ogromnie dziękuję w tym miejscu Robertowi z firmy „Opony do Sportu”. Dzięki temu sprawdziliśmy cechy i właściwości różnych produktów, ale miło było po prostu wrócić do rajdówki po miesiącu przerwy. Udało się złapać dobry feeling i wydaje mi się, że podróżowaliśmy dużo szybciej niż na Rajdzie Rzymu, co napawa nas optymizmem przed nadchodzącym weekendem.

- Choć debiutujemy w tym niełatwym rajdzie, słynącym z dziurawych i podbijających odcinków, to chcemy pokazać się z dobrej strony i pojechać tak, aby nikt nam później nie zarzucił, że wieźliśmy się do mety - dodał. - Dawno temu, jeszcze za czasów moich startów „zerówką”, w RSMP była podobna charakterystyka odcinków, jednak jadąc wtedy praktycznie seryjnym samochodem, na zwykłym zawieszeniu uważam, że moje doświadczenie na tego typu trasach jest i tak zerowe. Dzisiaj jednak jesteśmy na zupełnie innym etapie, zarówno technicznym, jak i moim jako kierowcy, więc wspólnie z Krzyśkiem będziemy chcieli wyłapać te najbardziej zdradliwe partie na zapoznaniu, aby móc jechać szybko od pierwszego odcinka.

Czytaj również:

- Przed nami Rajd Barum, do którego jesteśmy solidnie przygotowani - powiedział Krzysztof Marschal. - Jeździliśmy na bardzo fajnym, nierównym odcinku, który swoją charakterystyką odpowiadał temu co czeka nas w Czechach. Skupiliśmy się przede wszystkim na sprawdzeniu różnych opcji oponiarskich, ale chodziło też o to, aby po miesiącu przerwy trochę się rozjeździć. Takie kilometry na pewno zaprocentują i są lepszą opcją, mimo jazdy cały dzień po tej samej drodze, niż wsiąść do rajdówki i od razu gnać na Pindule.

- Popularna „Barumka” zwykle przyciąga wielu kibiców z Polski, którzy nie skupiają się tylko na oglądaniu europejskiej czołówki, ale kibicują też swoim załogom. Ten doping na odcinkach na pewno nam pomoże i jest odczuwalny w rajdówce, więc zachęcamy do kibicowania nie tylko naszej załodze, ale wszystkim startującym duetom z Polski. Nasz plan na nadchodzący weekend to przede wszystkim meta, ale również jak najwyższa lokata, a także dobra zabawa - dodał.

informacja prasowa

Czytaj również:

 

akcje
komentarze
Pindel i Pietruszka wspólnie w Rajdzie Barum

Poprzedni artykuł

Pindel i Pietruszka wspólnie w Rajdzie Barum

Następny artykuł

Kopecky najszybszy o poranku

Kopecky najszybszy o poranku
Załaduj komentarze