Alonso w historycznym Renault

Fernando Alonso w najbliższy weekend zasiądzie za kierownicą Renault R25, w którym wywalczył mistrzostwo Formuły 1 w 2005 roku.

Alonso w historycznym Renault

Fernando Alonso zaliczy trzy pokazowe przejazdy w historycznym samochodzie podczas weekendu Grand Prix Abu Zabi.

R25, w którym wygrał osiem wyścigów w sezonie 2005, ostatni raz jeździł podczas pokazów w 2006 roku. Potem trafił na wystawę.

Ponieważ postanowiono wykorzystać go do kolejnych jazd demonstracyjnych, dwa lata temu rozpoczęto renowację tego modelu. Prace były realizowane w fabrykach Renault w Enstone oraz Viry, przy współpracy z niemiecką firmą Rennwerk.

- Rennwerk rozpoczął renowację podwozia w 2019 roku. Samochód miał wyjechać na tor podczas Grand Prix Francji 2020, zanim projekt został przełożony z powodu pandemii Covid-19 - wyjaśniło Renault. - Jednak program został wznowiony w październiku tego roku. Poświęcono ponad pięćdziesiąt godziny pracy na remont silnika w Viry. Zaledwie dwa tygodnie później V10 ożył w warsztacie Rennwerk, a R25 zaliczył pierwszy rozruch na torze La Ferté-Gaucher w połowie listopada.

Renault od sezonu 2021 będzie rywalizowało w Formule 1 pod marką Alpine. Pokaz w Abu Zabi ma stanowić uczczenie „przekazania” barw.

Zespół w przyszłym roku będą reprezentowali Esteban Ocon oraz powracający do królowej sportów motorowych Fernando Alonso.

- To bardzo wzruszające, kiedy znów zobaczymy R25 w akcji, a Fernando za jego kierownicą to wisienka na torcie - powiedział szef zespołu Renault, Cyril Abiteboul. - To połączenie naznaczyło ducha Formuły 1 i było jednym z największych osiągnięć Renault w sporcie motorowym. Podczas, gdy samochód symbolizuje nasz dotychczasowy dorobek, Fernando odzwierciedla naszą silną ambicję odniesienia sukcesu i ponownego poczucia tych niesamowitych emocji. Teraz będziemy dążyć do tego pod marką Alpine, a nasz przyszły triumf będzie hołdem dla tego niesamowitego okresu w historii Renault F1.

Czytaj również:

 

akcje
komentarze
Mercedes nie może dać się ponieść występowi Russella

Poprzedni artykuł

Mercedes nie może dać się ponieść występowi Russella

Następny artykuł

Red Bull nie myśli o Russellu

Red Bull nie myśli o Russellu
Załaduj komentarze