Alpine regularnie w czołowej dziesiątce?

Alpine ma nadzieję, że już na początku sezonu Formuły 1 włączy się do walki o miejsca w Q3, po tym jak w zeszłym tygodniu podczas testów w Bahrajnie wreszcie zaczęli uwalniać potencjał nowego samochodu.

Alpine regularnie w czołowej dziesiątce?

Po testach w Barcelonie Alpine zostało zapamiętane nie za szybkość, ale za to, że całe dni spędzili bez działającego DRS, a do tego doszło do pożaru bolidu prowadzonego przez Fernando Alonso.

W Bahrajnie wszystko potoczyło się znacznie lepiej: DRS pracował, przejechali wiele okrążeń, a co najważniejsze, Alonso miał czwarty czas całej sesji.

Na podstawie rezultatów z zeszłego tygodnia, gdy podczas przygotowań do sezonu pozwolono kierowcom na jazdę z mniejszą ilością paliwa, zespół uważa, że A522 umożliwi walkę co najmniej o czołowe pozycje w środku stawki.

Dyrektor sportowy Alan Permane wskazał na pozytywne opinie Alonso i Estebana Ocona o nowym aucie, chociaż nie ukrywa, że jego zawodnicy liczyli na coś więcej.

- Fernando nadal nie jest jakoś szczególnie szczęśliwy, chce jeździć szybciej, wciąż wskazuje na problemy z samochodem, ale oczywiście jest już o wiele bardziej zadowolony - przekazał Permane.

- Przez większość czasu jeździł z dużą ilością paliwa, ale potem był widoczny skok w czasie okrążenia. Kiedy założyliśmy mu nowe opony C3, powiedział: „Wow, ten samochód jest szybki” - kontynuował. - Był naprawdę usatysfakcjonowany i czuł poprawę osiągów. Nie jechał w trybie kwalifikacyjnym, tylko po prostu z mniejszą ilością paliwa, wcześniej bowiem podążaliśmy z pełnym bakiem.

- Natomiast kiedy zaczynasz zbliżać się do limitu w kontekście przyczepności i prędkości, pojawiają się nowe, drobne problemy - dodał. - Nie powiedziałbym, że kierowcy są zachwyceni i nie gwarantuję, że sięgniemy po pole position, ale spodziewam się walki o Q3.

Czytaj również:

Chociaż testy Alpine w Bahrajnie wyglądały znacznie lepiej niż te w Barcelonie, zespół niewiele zmienił w swoim podejściu, w porównaniu do pierwszej sesji. Nie przywieźli żadnych nowych części.

- Jesteśmy zadowoleni z tempa i nie mamy za bardzo powodów do zmartwień. Osiągi były dobre. Nie wiem czy ludzie nam uwierzyli czy nie, ale nie wpadliśmy w panikę - zapewnił Permane.

- Myślę, że tutaj pokazaliśmy, w jakim punkcie się znajdujemy, chociaż nadal nie wiem, jak wygląda kolejność w tabeli, ciężko z taką oceną na podstawie testów. W każdym razie nie jesteśmy daleko z tyłu, jak wydawało się w Barcelonie. Teraz po prostu musimy wszystko poukładać - podsumował.

Zespół z Enstone na pierwszy wyścig w Bahrajnie przygotował kilka nowych elementów podłogi. Natomiast duży pakiet aktualizacji szykuje na czwartą lub piątą rundę sezonu.

Czytaj również:
akcje
komentarze

Lammers: Nie zdziwię się, jak Sainz zostanie mistrzem

Zaskakująca forma Williamsa