Bottas: To wina Russella

Valtteri Bottas wskazał na George'a Russella po ich wypadku w Grand Prix Emilii-Romanii, mówiąc, że był to ewidentnie błąd kierowcy Williamsa.

Bottas: To wina Russella

Bottas i Russell zderzyli się na dojeździe do pierwszej szykany, w połowie niedzielnego wyścigu na torze w Imoli, natychmiast eliminując się z drugiej rundy mistrzostw.

W wyniku kolizji tor został bardzo zanieczyszczony i wywieszono czerwoną flagę, która wstrzymała rywalizację, na 30 okrążeń przed metą.

Podsumowanie GP Emilii-Romanii:

Russell szybko doganiał Bottasa na głównej prostej i zjechał na prawą stronę toru, próbując wyprzedzić kierowcę Mercedesa. Reprezentant Williamsa podczas tego manewru najechał na mokre pobocze, przez co stracił kontrolę nad bolidem i ściągnęło go na lewą stronę, prosto w W12.

Obaj kierowcy byli bardzo zdenerwowani tym incydentem, nie przebierając w słowach w komunikacji radiowej ze swoimi ekipami. Russell natychmiast po wypadku podszedł do samochodu Bottasa, jasno wyraził swoje odczucia i stuknął Fina w kask. Bottas odpowiedział pokazując Brytyjczykowi środkowy palec.

W rozmowie udzielonej już po wyścigu, Bottas dał jasno do zrozumienia, że jego zdaniem winę za kolizję ponosi Russell. Fin jest przekonany, że zostawił rywalowi wystarczająco dużo miejsca na torze. 

Czytaj również:

- Widziałem go już wcześniej na prostej, a potem zauważyłem, że zjechał do prawej - powiedział Bottas. - Na powtórkach widziałem, że zostawiłem tam miejsce aż na dwa samochody, ale on stracił panowanie nad bolidem, uderzył we mnie i to był koniec.

Zapytany o reakcję Russella, Bottas powiedział: - Nie wiem, o co mu chodziło, bo to był ewidentnie jego błąd. Nie podobało mi się jego zachowanie, ale tak już bywa.

Bottas nie rozmawiał jeszcze z Russellem na temat wypadku, ale przedyskutuje sprawę z sędziami, którzy i tak mieli po wyścigu przeanalizować ten incydent.

Czytaj również:

 
 

akcje
komentarze
Hamilton gratuluje rywalom

Poprzedni artykuł

Hamilton gratuluje rywalom

Następny artykuł

Norris chciał być drugi

Norris chciał być drugi
Załaduj komentarze

O tym artykule

Serie Formuła 1
Wydarzenie GP Emilii-Romanii
Kierowcy Valtteri Bottas
Zespoły Mercedes
Autor Marcin Wyrzykowski