Ojciec Verstappena przeciwny duetowi z Hamiltonem

Jos Verstappen przyznał, że obecność jego syna Maxa oraz Lewisa Hamiltona w jednym zespole, nie byłaby dobrym rozwiązaniem.

Ojciec Verstappena przeciwny duetowi z Hamiltonem

Max Verstappen w trakcie minionego sezonu łączony był z Mercedesem. Jedni upatrywali w nim następcy Valtteriego Bottasa, inni z kolei przewidywali transfer Holendra, gdyby Lewis Hamilton miał zamiar przenieść się do Ferrari na początku 2021 roku. Ostatecznie niemiecki producent przedłużył kontrakt z Bottasem o sezon 2020, a Verstappen postanowił związać się z Red Bull Racing aż do końca rywalizacji w roku 2023.

Choć wielu kibiców i obserwatorów ostrzyło sobie zęby na duet marzeń, Jos Verstappen uważa, że takie rozwiązanie nie byłoby korzystne.

- Z punktu widzenia finansów, również byłoby to trudne - powiedział Jos Verstappen w rozmowie z magazynem GP Racing. - Ludzie pewnie by pokochali ten duet, ale... prawdopodobnie to nie jest dobry pomysł.

Ojciec zwycięzcy ośmiu grand prix potwierdził również, że w kontrakcie Maxa widniała klauzula umożliwiająca odejście Holendra z Milton Keynes wraz z końcem sezonu 2019. Według różnych źródeł, jeden z zapisów mówił o wygranym wyścigu przed letnią przerwą. Pojawiał się także wątek miejsca w końcowej klasyfikacji.

- Ma to związek z pozycją w mistrzostwach - ujawnił Jos Verstappen. - Muszę jednak dodać, że Max od początku chciał zostać. Dobrze czuje się w zespole. Sądzę, że to jest najważniejsze.

- Pod koniec roku omawialiśmy różne opcje. Chcieliśmy być w czołowym zespole. Innych nie braliśmy pod uwagę. Były różne możliwości, ale sądzę, iż jeszcze nie nadszedł odpowiedni moment. Transfer do innej ekipy nie oznacza z automatu zwycięstwa. Poza tym wypracowanie sobie w zespole takiej pozycji, jaką Max ma teraz w Red Bull Racing zajmuje kilka lat - podsumował Jos Verstappen.

Czytaj również:

akcje
komentarze
Latifi: Zasłużyłem na miejsce w F1

Poprzedni artykuł

Latifi: Zasłużyłem na miejsce w F1

Następny artykuł

Ferrari uwielbia Vettela

Ferrari uwielbia Vettela
Załaduj komentarze