Formuła 1
W
GP Azerbejdżanu
04 cze
-
07 cze
FP1 za
76 dni
11 cze
-
14 cze
FP1 za
83 dni
02 lip
-
05 lip
FP1 za
104 dni
W
GP Wielkiej Brytanii
16 lip
-
19 lip
FP1 za
118 dni
30 lip
-
02 sie
FP1 za
132 dni
27 sie
-
30 sie
FP1 za
160 dni
03 wrz
-
06 wrz
FP1 za
167 dni
W
GP Singapuru
17 wrz
-
20 wrz
FP1 za
181 dni
08 paź
-
11 paź
FP1 za
201 dni
W
GP Stanów Zjednoczonych
22 paź
-
25 paź
FP1 za
216 dni
29 paź
-
01 lis
FP1 za
223 dni
Zobacz pełną wersję:

Vettel nie ma powodów do stresu

akcje
komentarze
Vettel nie ma powodów do stresu
Autor:
27 lut 2020, 08:01

Podczas spotkania z dziennikarzami w trakcie testów F1 pod Barceloną, Sebastian Vettel odniósł się do swojej przyszłości w królowej sportów motorowych.

Pojawiły się kolejne spekulacje, że po sezonie 2020 Niemiec zdecyduje się na emeryturę. Natomiast jego miejsce w Ferrari mógłby zająć Carlos Sainz lub Daniel Ricciardo.

Vettel zaprzecza wspomnianym plotkom oraz podkreśla, że nie martwi się o swoją przyszłość. Chce przedłużyć kontrakt, który wygasa po tegorocznych mistrzostwach.

- Sytuacja nie jest bardziej stresująca niż trzy lata temu - powiedział Vettel. - Teraz zajmujemy się innymi rzeczami, więc poziom zdenerwowania wynosi zero.

Szef Scuderii - Mattia Binotto powtórzył swój pogląd, że 32-latek pozostaje priorytetowym kandydatem do kontynuowania współpracy.

- Wiemy, jakie są jego możliwości - powiedział Binotto. - Nadejdzie moment, kiedy usiądziemy do rozmów. Może zrobimy to np. podczas obiadu, przy lampce wina.

Kontrakt jego kolegi zespołowego - Charlesa Leclerca, ważny do 2024 roku, nie stanowi komplikacji dla tych negocjacji.

- Przynajmniej wiemy, kto będzie w przyszłości jeździł drugim Ferrari. To jednak niczego nie zmienia. Jest na innym etapie swojej kariery, a nasze relacje są dobre - dodał Vettel.

Emerytury nie ma w planach. Starty w Formule 1 wciąż sprawiają mu przyjemność: - Nowe samochody są ultraszybkie, najszybsze w historii. Jedynym minusem jest to, że wciąż są zbyt ciężkie. W każdym razie czerpię ogromną frajdę z jazdy.

- Nie wiem, co przyniesie przyszłość, ale płomień wciąż płonie. Jestem tu od dawna i nadal kocham to czym się zajmuję. Sprawia mi to radość i jestem tu po to, by wygrać. Są we mnie głód i determinacja. Byłbym wdzięczny, gdyby wreszcie to było ostatnie pytanie na ten temat - zakończył.

 

Następny artykuł
Williams sfrustrowany awariami silnika

Poprzedni artykuł

Williams sfrustrowany awariami silnika

Następny artykuł

W Red Bullu nie mają zmartwień

W Red Bullu nie mają zmartwień
Załaduj komentarze