Walka o tytuł nie będzie łatwa

Mimo że Max Verstappen po Grand Prix Turcji ponownie został liderem tabeli, doskonale zdaje sobie sprawę, że walka z Lewisem Hamiltonem o triumf w sezonie 2021 nie będzie łatwa.

Walka o tytuł nie będzie łatwa

Verstappen przystępował do rywalizacji w Stambule z dwupunktową stratą do Hamiltona. Dzięki drugiej pozycji oraz słabszemu występowi rywala, holenderski kierowca ponownie wyszedł na czoło mistrzostw. Jego przewaga wynosi teraz sześć oczek.

Red Bull nie miał na Istanbul Park najłatwiejszego weekendu. Mercedes dysponował lepszym tempem, więc Verstappen pomimo liderowania w tabeli zachowuje spokój i podkreśla, iż walka o końcowe laury będzie niezwykle trudna.

- Wydaje się, że na mokrym mają niewielką przewagę - powiedział Verstappen. - Oczywiście musimy przeanalizować, dlaczego nie byliśmy tu konkurencyjni. Oni też podkręcili tempo. Nawet z przewagą punktową nie będzie łatwo.

- Myślę, że mówiłem to już zanim rozpoczęliśmy weekend. Mamy jak do tej pory dobry rok. Świat się nie zawali, jeśli koniec końców będę drugi. Jednak zawsze zamierzam dawać z siebie wszystko.

- W Austin ponownie sprawdzimy co i jak. Nie poddamy się. Zawsze będziemy próbować dawać z siebie wszystko. Mam nadzieję, że okaże się to wystarczające. Jeśli jednak tak nie będzie, nadal będę dobrze sypiał.

Verstappen na pewnych etapach wyścigu jechał w odległości około 2 sekund za Valtterim Bottasem. Kierowca Red Bull Racing, świadomy braków tempa swojego samochodu, nie gonił jednak szaleńczo za liderem, upewniając się, że dowiezie drugie miejsce.

- Biorąc pod uwagę cały weekend i stratę do Mercedesa, myślę, że mieliśmy całkiem przyzwoity wyścig. Nie było ani jednego momentu, w którym mógłbym zaatakować Valtteriego. On bardzo dobrze zarządzał swoim wyścigiem i dbał o opony.

- Ponadto w trakcie pierwszego stintu miałem blisko siebie Charlesa [Leclerca]. Miał bardzo dobre tempo. W pewnym momencie byłem przekonany, że opony całkiem „padły”. Były jak slicki, więc w dzisiejszych warunkach nie było łatwo. Zdecydowaliśmy się na postój. Potem zostało dwadzieścia okrążeń i postanowiłem dowieźć to do mety. I tak nie miałem tempa, by walczyć z Valtterim. Po prostu do samego końca oszczędzałem opony - podsumował Max Verstappen.

Czytaj również:

akcje
komentarze
Mercedes przyznał się do błędu
Poprzedni artykuł

Mercedes przyznał się do błędu

Następny artykuł

Mazepin: Jechałem na ślepo

Mazepin: Jechałem na ślepo
Załaduj komentarze