WRC
22 sty
-
26 sty
Shakedown za
2 dni
13 lut
-
16 lut
Kolejne wydarzenie za
23 dni
Formuła 1
W
GP Australii
12 mar
-
15 mar
Kolejne wydarzenie za
51 dni
19 mar
-
22 mar
Kolejne wydarzenie za
58 dni
RSMP
W
Rajd Świdnicki-Krause
17 kwi
-
19 kwi
Kolejne wydarzenie za
87 dni
W
Rajd Nadwiślański
08 maj
-
10 maj
Kolejne wydarzenie za
108 dni
MPRC
W
Słomczyn
24 kwi
-
26 kwi
Kolejne wydarzenie za
94 dni
W
Poznań
29 maj
-
31 maj
Kolejne wydarzenie za
129 dni
Zobacz pełną wersję:

Mistrzowie HRSMP na przesłuchaniu: Robert Luty

akcje
komentarze
Mistrzowie HRSMP na przesłuchaniu: Robert Luty
Autor:
27 lis 2019, 14:45

Teraz oficjalny serwis mistrzostw opublikował wywiad z Robertem Lutym. Przepytano go o wrażenia z sezonu 2019.

W tym roku po mistrzostwo w historycznej klasyfikacji generalnej sięgnęli Robert Luty i Marcin Celiński (Subaru Legacy).

Który moment lub rajd w sezonie był najlepszy?

Nie umiem wskazać jednego momentu, jednak cieszyłem się za każdym razem, kiedy samochód działał w trudnych warunkach. Subaru Legacy dawało radę zarówno na szutrze, jak i na asfalcie, w rzęsistym deszczu, a także i podczas typowo letnich upałów. Kiedy auto się nie psuje, to wtedy największe rezerwy są w kierowcy, co pokazały onboardy. W porównaniu z ubiegłym rokiem opis był dokładniejszy i na odcinkach specjalnych kręciliśmy lepsze czasy. Zrobiliśmy postępy i bardzo nas to cieszy.

A najgorszy?

Każda awaria, ponieważ wywołuje poczucie bezradności. Początek sezonu nie był różowy i mieliśmy sporo usterek w stylu poluzowanych kabelków. Z drugiej strony wiedzieliśmy jednak, że może się tak dziać, ponieważ podczas zimy praktycznie złożyliśmy auto od nowa. Nie jest to jednak kwestia, która spędzałaby nam sen z powiek i uważam, że najważniejsze są postępy, a tych w sezonie 2019 nie zabrakło.

Właśnie tych awarii miałeś całkiem sporo. Kiedy uwierzyłeś, że możesz sięgnąć po tytuł?

Wiara powróciła po Rajdzie Rzeszowskim, kiedy nam poszło dobrze, a Piotr Zaleski stracił sporo punktów przez usterkę na ostatnim oesie. Wtedy karty się odwróciły i cały zespół poczuł, że wracamy do gry. Byliśmy jeszcze bardziej zmotywowani do wytężonej pracy między rajdami i idealnego przygotowania samochodu, choć to oczywiście nie było łatwe, ponieważ temat moich półosi się przeciąga. Miałem zmieniać ten podzespół w trakcie sezonu, a prawdę mówiąc wciąż do tego nie doszło.

Skupiasz swoją uwagę tylko na Historycznej Klasyfikacji Generalnej, czy patrzysz również na pozycje w klasie?

Oczywiście, że interesuje mnie pozycja w naszej klasie, ponieważ auta są bardzo podobne. Im więcej samochodów z napędem na cztery koła tym lepiej. Generalka jest natomiast wyznacznikiem tempa, którym jedziemy na oesach. Momentami jest bardzo szybko, a my nie chcemy dowozić tylko kompletu punktów w naszej klasie, ale także dawać z siebie wszystko.

Co było kluczem do tegorocznego sukcesu?

Dojeżdżanie do mety. Punktacja jest skonstruowana tak, że trzeba być na mecie. Mimo awarii udało nam się ukończyć każdy z rajdów i dowieźć choćby niewielką liczbę punktów. Dlatego nigdy się nie poddajemy, bo przy takiej punktacji nie można nadrobić strat samym tempem. Doskonałym przykładem na to jest Rajd Polski. Mieliśmy w nim sporą przewagę nad rywalami, którzy jednak też zgarnęli w Mikołajkach sporo punktów. Ważna była też ciężka praca, ponieważ cały czas staramy się poprawiać – zarówno moją technikę jazdy, opis, jak i sam samochód.

Który odcinek był najtrudniejszy?

Trudno wskazać jeden. Ja generalnie nie lubię miejskich odcinków, choć nie wypadam na nich źle. Dobrze czuje się natomiast na typowo rajdowych oesach, brudnych z wybijającym asfaltem. Trudne były natomiast wszystkie „wyścigowe” próby, czyli szerokie i gładkie. Dlatego też Rajd Dolnośląski nie do końca mi leżał, ale rzecz jasna pracujemy też nad wyeliminowaniem słabszych elementów. Jak “zaufam” oponom i zrobimy dobry opis, to na pewno będzie lepiej.

Jak oceniasz Motul HRSMP i rozwój cyklu?

Cieszy mnie to, że mistrzostwa cały czas się rozwijają. Może nie radykalnie, ale tendencja zwyżkowa jest widoczna. Byłoby dobrze, gdybyśmy mieli więcej samochodów, a dodatkowo popracowałbym nad punktacją. Najważniejsza powinna być szybka jazda, więc w Historycznej Klasyfikacji Generalnej nie powinno być przeliczników, czy puktów za kategorię. To cykl, w którym najważniejszy jest stoper i myślę, że dzięki uproszczeniu tego wszystkiego kibicom łatwiej byłoby śledzić rywalizację w Motul HRSMP. Tak czy inaczej cykl cały czas się rozwija, a wszystkie zaangażowane osoby dzielą się pomysłami, więc może być tylko lepiej.

h-rsmp.pl

Czytaj również:

 

 

Następny artykuł
Sześć rund HRSMP 2020

Poprzedni artykuł

Sześć rund HRSMP 2020

Załaduj komentarze

O tym artykule

Serie Rajdy , HRSMP
Tagi hrsmp , robert luty
Autor Marcin Wyrzykowski