Wysokie oczekiwania wobec Quartararo

akcje
komentarze
Wysokie oczekiwania wobec Quartararo
Autor:
16 maj 2019, 07:45

Debiutujący w tym roku w MotoGP Fabio Quartararo, jest najmłodszym zawodnikiem, który zdobył pole position w królewskiej klasie. Ta sztuka udała mu się w ostatnich kwalifikacjach do GP Hiszpanii. Przed 20-latkiem kolejna szansa na dobre wyniki, tym razem podczas domowego GP Francji.

W najbliższy weekend tor Le Mans będzie gościł piątą rundę sezonu, drugą europejską. Fabio Quartararo, zawodnik Petronas Yamaha SRT, pierwszy raz pojedzie najmocniejszej klasie przed swoimi kibicami.

Oczekiwania fanów wobec Francuza z pewnością są duże. Po udanych kwalifikacjach do GP Hiszpanii, zapowiadało się również na bardzo dobry wynik w wyścigu, ale na przeszkodzie stanęła awaria motocykla.

- Możemy wyciągnąć tylko pozytywne wnioski z Grand Prix Hiszpanii. Zdobyliśmy pole position, walczyliśmy o podium i byliśmy najszybsi w poniedziałkowych testach, kiedy sprawdzaliśmy różne rozwiązania na kolejne wyścigi - powiedział Fabio Quartararo.

- Fajnie, że przyjeżdżamy na Le Mans po wspaniałym weekendzie, jaki mieliśmy w Jerez – kontynuował. - Podczas Grand Prix Francji będę miał wielu kibiców, co zapewni mi dodatkową motywację. To również generuje większą presję i stres, ponieważ to mój domowy wyścig, ale dobrze, że będę w miejscu, gdzie mam swoich fanów.

- Myślę, że Yamaha YZR-M1 będzie dobrze pasowała do toru Le Mans, w ostatnich latach zawsze spisywała się tam dobrze. Podejdziemy do naszej pracy podobnie jak w Jerez. Już nie mogę doczekać się wyścigu - podsumował.

Jeśli chodzi o najmłodszego zwycięzcę wyścigu MotoGP, jest nim Marc Marquez. Wygrał w Austin w 2013 roku w wieku 20 lat i 63 dni. Quartararo gdyby zwyciężył w najbliższą niedzielę, dokonałby tego w wieku 20 lat i 29 dni. Jeśli to się nie uda, kolejne szanse będzie miał podczas rund w Mugello i Barcelonie.

GP Francji będzie również domowym startem dla Johanna Zarco. Jego KTM nie należy do najlepszych motocykli w stawce, ale i sam zawodnik spotkał się z krytyką ze strony szefa swojego zespołu.

- Występy Johanna są po prostu nie do zaakceptowania - powiedział dyrektor generalny KTM, Stefan Piere w wywiadzie dla Motorsport.com, tuż po wyścigu o Grand Prix Hiszpanii. - Ma pewne problemy, ale dotyczą one jego sfery psychologicznej. Ponadto niedawno rozstał się ze swoim długoletnim agentem, który pomógł mu dojść do miejsca, w którym się teraz znajduje - kontynuował Austriak.

- Ludzie, którzy go aktualnie otaczają tworzą tylko zamieszanie. Na tym poziomie rywalizacji ostatni krok to poukładanie sobie wszystkiego w głowie. Poza tym on [Zarco] musi wreszcie zaakceptować, że nasz motocykl to nie Yamaha – dodał.

Johann Zarco, Red Bull KTM Factory Racing

Johann Zarco, Red Bull KTM Factory Racing

Photo by: Miquel Liso

 

Następny artykuł
Rossi chce wrócić na podium

Poprzedni artykuł

Rossi chce wrócić na podium

Następny artykuł

Pedrosa wrócił na motocykl

Pedrosa wrócił na motocykl
Załaduj komentarze
Bądź pierwszy by otrzymać
wiadomości