Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska

924 - Porsche dla ludu

Niewiele powstaje samochodów, które cudem wchodzą do produkcji, a następnie z miejsca stają się hitem sprzedażowym.

Takie było Porsche 924.Historia powstania auta sięga początku lat siedemdziesiątych, kiedy Volkswagen, chcąc na stałe zagościć na rynku samochodów sportowych zlecił firmie z herbem Stuttgartu w logo zaprojektowanie nowego modelu. Los okazał się jednak przekorny i rozwijający się światowy kryzys paliwowy spowodował że VW zrezygnował z zamówienia. Nie chcąc tracić gotowej koncepcji, Porsche przejęło projekt i przystąpiło do jego realizacji w fabryce w Neckalsurm. Zaprezentowany w połowie lat siedemdziesiątych samochód przypadł do gustu klientom, głównie za sprawą dostępności – był sporo tańszy od pozostałych modeli przez co więcej osób mogła sobie na niego pozwolić.Sukces sprzedażowy sprawił że kolejnym krokiem jakie podjęło kierownictwo firmy, było zbudowanie rajdówki i zdobycie homologacji FIA grupy B. Tak powstał model 924 Rally z dwulitrowym silnikiem wolnossącym i późniejszy 924 Turbo Rally gdzie inżynierowie dołożyli turbodoładowanie. Porsche nie poszło na łatwiznę i dwie 924 wzięły udział w imprezie sportowej, która gromadziła najlepszych z najlepszych. Był to Rajd Safari ’79, przebiegający po bezdrożach Afryki, jeden z najtrudniejszych i jednocześnie najbardziej wymagające zawody tego typu na Świecie. Debiut nie był zbyt udany, gdyż obie startujące załogi w składzie Jürgen Barth/Roland Kussmaul oraz Alex Janda nie dojechały do mety ze względu na problemy z napędem. Porsche 924 Rally i Turbo Rally wystartowało jeszcze w kilku rajdach, m.in. Monte Carlo czy Repco Australian lecz bez większych sukcesów.

fot. Piotr Ciechomski



Po 37 latach  od pamiętnego Rajdu Safari będziemy mogli zobaczyć ponownie Porsche 924 Rally (Safari ’79) w akcji. Replika rajdówki przejedzie 54 Rajd Barbórka 2016 z numerem 000, który odbędzie się już w najbliższą sobotę. O samochodzie, występie w Warszawie i planach motoryzacyjnych na przyszłość, opowie Wojtek, z którym zamieniliśmy kilka słów podczas przygotowań.

fot. Piotr Ciechomski


 
Skąd pomysł na tak egzotyczną replikę rajdówki? Może chęć odskoczni od bądź co bądź chłodnego, polskiego klimatu?

Jak wiadomo, jeśli choć raz zasiadłeś za kierownicą auta rajdowego, a do tego z sukcesami mniejszymi lub większymi, to twoje myśli nieustannie dążą do tego żeby zrobić to po raz kolejny. Tym razem moim celem jest start w rajdzie East African Safari Classic Rally 2017. Na ten właśnie rajd szykuję samochód. Wybór auta Porsche 924 2.0 L był przemyślany pod kątem lekkości i dobrego prowadzenia się, czyli wyważenia przodu i tylu 50/50 co umożliwia szybka jazdę. Pod koniec lat 70 rzeczywiście startowały takie auta w rajdzie Australii i rajdzie Afrykańskim. Projekt zrodził się w trakcie czytania o tych imprezach. Lubię wyzwania. Zwykle mam tak, że im trudniej coś zdobyć, tym bardziej tego pragnę. To takie moje motto życiowe. Przekłada się na całe życie, nie tylko na rajdy.
 
Czym różni się Twój egzemplarz od seryjnego 924 Rally, pomijając kwestie rzucające się na pierwszy rzut oka jak ogromne przednie fartuchy czy snorkel?
 
Oczywiście, to auto różni się od samochodu fabrycznego wieloma przeróbkami, jednak wszystko jest zgodne z regulaminem rajdu i oparte na przepisach FIA. Największym wyzwaniem jest utrzymanie odpowiedniej temperatury silnika i skrzyni biegów a co za tym idzie odpowiednie przeróbki chłodnic. Nie można zapomnieć też o nieustannej i ekstremalnej pracy amortyzatorów. Nic nie jest ważne jak profesjonalne amortyzatory. Poszczególne elementy samochodu są składane na specjalny klej, by śruby nie rozkręcały się podczas drgań. Auto jest także pancernie pospawane, ale to tylko podstawowe różnice, lista modyfikacji jest bardzo długa.

fot. Piotr Ciechomski


 
Mówiłeś że samochodem chcesz wystartować w East African Safari Classic Rally 2017. To duże wyzwanie dla maszyny, jeszcze większe dla zespołu, masz już jakieś doświadczenie w tego typu imprezach?

East African Safari Classic Rally jest ciężki dla samochodu w wielu aspektach. Trzeba pokonać ponad 4 tys. km mocno dziurawymi drogami a także bezdrożami, pokonywać rzeki (!). Do tego dochodzą wysokie temperatury, około +40oC a temperatura wewnątrz pojazdu dochodzi do +60oC. Jeździłem w rajdach w Polsce w latach 80, w 1988 wyjechałem do Kanady. Tamtejsze rajdy zapamiętam na zawsze. Przeżyłem tam super chwile. Utkwiły mi w pamięci długie, proste, mocno kamieniste drogi. Przy prędkości 170 km/h trzeba było wcelować w mostek zbity z dwóch kładek o szerokości niewiele szerszej od opony. Nie obce mi są temperatury sięgające w aucie latem +50oC a zimą -35oC. Taką temperaturę odczułem na własnej skórze podczas rajdu w prowincji Quebec (Rallye Perce-Neige Maniwaki). Dodatkowo wiał silny wiatr. Również mechanicy mieli tam naprawdę poważne wyzwanie, ale daliśmy radę.

fot. Piotr Ciechomski


 
Czy kłopotliwe jest znalezienie części do tego modelu?

Jeśli chodzi o części to w dużej mierze są dostępne ponieważ ten samochód był wyprodukowany przez trzy firmy: Porsche, Audi i Volkswagen. Jednak nie wszystkie części i nie w takiej jakości jaka jest wymagana dla samochodu rajdowego. Profesjonalne części muszę sprowadzać z firm z USA, Anglii i Niemiec.
 
Czy samochód jest już w pełni gotowy na pokazowy przejazd m.in. słynną Karową?

Samochód wyjechał na drogę jakieś 2 tygodnie temu, ale to nie znaczy że zakończyliśmy przy nim prace. W rajdzie Barbórka jedziemy z numerem 000, tak więc nie dla rywalizacji, tylko na delikatny przejazd techniczny, w celu wyłapania ewentualnych błędów. Planujemy przeprowadzić również jak najwięcej testów na szutrach. Auto musi się dotrzeć, a to jest możliwe tylko w terenie.

Dziękuje za rozmowę, powodzenia w sobotę.

Dzięki!

fot. Piotr Ciechomski


fot. Piotr Ciechomski


fot. Piotr Ciechomski


fot. Piotr Ciechomski


fot. Piotr Ciechomski

Rozmawiał/fot.: Piotr Ciechomski

 

Poprzedni artykuł Kierowcy wspomagają Amelkę – zrób to i Ty!
Następny artykuł M-Sport pokazał Fiestę

Najciekawsze komentarze

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Filtry