Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska

Kłopoty z Rodriguesem

Jacek Czachor nabiera tempa w miarę upływu kilometrów przejechanych po górzystych, wyjątkowo technicznych ścieżkach Sardegna Rally Race. Kapitan Orlen Team awansował dziś o dwie pozycje.

Jakub Przygoński w klasyfikacji generalnej rajdu zajmuje trzynaste miejsce. Liderem pozostaje Hiszpan Marc Coma przed Francuzem Cyrilem Despresem.


Sardynia zaskoczyła dziś zawodników różnorodnością terenu. Podczas części etapu motocykliści rywalizowali po piaszczystym gruncie. Było to szczególnie uciążliwe dla motocyklisty Orlen Team, Jakuba Przygońskiego. Polak, ze względu na ograniczoną widoczność, pomimo dobrego tempa jazdy, nie był w stanie wyprzedzić poprzedzającego go zawodnika.

 
- Nie jestem zadowolony z dzisiejszego dnia. Przede mną startuje Rodrigues, bardzo szybki zawodnik z Portugalii. Jedzie jednak wolniej ode mnie. Doganiam go na odcinkach specjalnych i jadę w jego kurzu. Kiedy jestem już bardzo blisko niego, widoczność jest tak słaba, że nie mam możliwości wyprzedzania go. Jest to zbyt niebezpieczne. Tak było przez oba dzisiejsze odcinki specjalne. Jutro znów startuję za Portugalczykiem i mogę liczyć wyłącznie na jego błąd nawigacyjny - powiedział Jakub Przygoński.

 
- Dzisiejsze odcinki nie były długie, za to bardzo techniczne i ciężkie nawigacyjnie. Jechało mi się lepiej niż wczoraj i powoli zaczynam nabierać tempa. Skupiłem się na tym by nie zabłądzić. Jutro rozpoczyna się maraton, będzie to dość nietypowy etap, po raz pierwszy rozgrywany na tym rajdzie. Po pierwszym odcinku specjalnym zakładamy opony dakarowe - tylko ten rodzaj gumy jest w stanie wytrzymać tyle kilometrów. Z pomocy mechaników będziemy mogli skorzystać dopiero przed ostatnim odcinkiem specjalnym rozgrywanym ostatniego dnia. Może to być mordercza przeprawa dla niektórych zawodników - dodał Jacek Czachor.


Jutro zawodnicy rozpoczynają etap maratoński, na którym zabronione jest korzystanie z pomocy mechaników oraz wymiana opon. 

OS 5
1. Cyril Despres (F) KTM 530 57.21,7
2. Alessandro Zanotti (I) Aprilia 450 +1.18,8
3. Marc Coma (E) KTM 530 +1.55,1
4. Olivier Pain (F) Yamaha 450 +2.03,4
5. Luca Manca (I) TM 450 +2.45,3
6. Paolo Ceci (I) Arilia 450 +3.08,1
13. Jakub Przygoński (PL) KTM 530 +4.49,6
24. Jacek Czachor (PL) KTM 530 +11.32,2

OS 6
1. Jordi Viladoms (E) KTM 530 1:01.06,7
2. Marc Coma (E) KTM 530 +14,2
3. Andrea Mancini (I) Husqvarna 450 +29,3
4. Cyril Despres (F) KTM 530 +52,8
5. Luca Manca (I) TM 450 +1.12,6
6. Paolo Ceci (I) Aprilia 450 +1.28,3
13. Jakub Przygoński (PL) KTM 530 +4.38,7
25. Jacek Czachor (PL) KTM 530 +10.01,6

PO OS 6
1. Coma 8:02.36,2, 2. Despres +4.00,0, 3. Mancini +8.52,4, 4. Viladoms +10.40,0, 5. Pain +15.53,8, 6. Zanotti +17.28,9, 7. Casteu +17.3,4, 8. Manca +17.55,1, 9. Ceci +18.28,7, 10. Graziani +20.09,5, 13. Przygoński +29.53,4, 26. Czachor +1:27.07,5.

Poprzedni artykuł Steinhof najszybszy na mokrym
Następny artykuł Leony na czele

Najciekawsze komentarze

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Filtry