Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska

Molgo wygrał etap

Mistrzowie Polski w rajdach terenowych, Paweł Molgo i Janusz Jandrowicz pewnie wygrali trzeci etap Balkan Offroad Rallye, najdłuższego maratonu off-roadowego w Europie i awansowali na 5.

miejsce w klasyfikacji generalnej. Załoga NAC Rally Team zmuszona jest odrabiać straty spowodowane pechową awarią, która poprzedniego dnia zatrzymała Hiluxa na trasie. Polacy są jednak dobrej myśli: – Przed nami jeszcze ponad 1000 kilometrów ścigania po bezdrożach Bułgarii. Mimo bardzo trudnej nawigacji, dziś chwilami mknęliśmy z prędkością 170 km/h. Nie poddajemy się i zamierzamy walczyć aż do samej mety! – zapowiada Paweł Molgo.W poniedziałek zawodnicy z klasy cross-country pokonywali trzy odcinki specjalne. Paweł Molgo i Janusz Jandrowicz ruszyli na trasę z odległej 14. pozycji z powodu kary, którą otrzymali za odpuszczenie ostatniego z niedzielnych oesów. Nie mieli wtedy jednak innego wyjścia – na wał napędowy ich Toyoty nawinęła się szmata, która pozrywały przewody i unieruchomiła sprzęgło. - Nie wiemy, jak się tam dostała i pewnie nigdy nie rozwiążemy tej zagadki – kręci z niedowierzaniem głową Paweł Molgo. – Trudno, stało się, a teraz musimy odrabiać straty!Poniedziałkowy etap Balkan Offroad Rallye składał się z trzech oesów. Pierwszy był dość krótki, ale prowadził przez teren górzysty i zdaniem zawodników do łatwych nie należał. – Ponieważ ruszyliśmy na trasę z odległej pozycji, byliśmy zmuszeni wyprzedzać wolniejszych rywali, ale zadanie to utrudniał nam wszechobecny kurz – opowiada kierowca NAC Rally Team. – Momentami miałem wrażenie, jakbym jechał po pustynnym fesz-feszu, bo prawie nic nie było widać! Na mecie czekała na nas miła niespodzianka – mimo tych trudnych warunków wykręciliśmy 3. czas odcinka.Kolejny z poniedziałkowych oesów był o wiele dłuższy – liczył około 65 kilometrów i bardzo odpowiadał preferencjom załogi mistrzów Polski znanej z zamiłowania do szybkiej jazdy. – Poruszaliśmy się po stosunkowo równej drodze o nawierzchni szutrowo-kamienistej, która pozwalała rozwijać duże prędkości. To była czysta przyjemność! – relacjonuje Paweł Molgo. – Znów wyprzedziliśmy kilku rywali, którzy zachowali się bardzo elegancko, przepuszczając nas przed siebie. Chwilę zwątpienia przeżyliśmy, gdy w pewnym momencie przestały działać hamulce. Okazało się, że zagotował się płyn, któremu zajęło potem kilka minut, by się schłodzić. Jechaliśmy więc dalej, korzystając tylko z ręcznego. Później hamowanie wróciło i bez przeszkód dotarliśmy już do mety, ciesząc się z oesowego zwycięstwa.Ostatni z odcinków specjalnych miał około 60 kilometrów i zdaniem Polaków bardzo przypominał trasy, na których często ścigają się na Węgrzech. Długie proste rzadko urozmaicone zakrętami prowadziły ich przez pola, mostki i wały. Końcowy rezultat mógłby być lepszy, gdyby nie bułgarska załoga, która przez blisko 25 kilometrów nie chciała im ustąpić miejsca. Molgo i Jandrowicz mimo to wygrali cały etap i we wtorek ruszą do walki jako pierwsi.– Nasza strata do lidera nie jest duża, ale rajd jest bardzo trudny pod względem nawigacyjnym – ocenia Paweł Molgo. – Tutejsze załogi o wiele lepiej znają teren, na którym się ścigamy i nierzadko jadą w ciemno, podczas gdy musimy się czasem zastanowić. Dla mnie i mojego pilota, Janusza Jandrowicza, Balkan jest pierwszym po długiej przerwie startem autem T-jedynkowym, w którym wszystko się dzieje o wiele szybciej. Obaj uwijamy się, jak możemy, ale nawigacja przy tak wysokim tempie nie jest łatwa. Dziś mknęliśmy z prędkościami przekraczającymi 170 km/h, więc żartów nie ma. Co więcej, nie działał nam intercom i Janusz wiele komunikatów musiał pokazywać mi na palcach. Do mety zostało jeszcze ponad 1000 kilometrów, więc zamierzamy dalej odrabiać straty i awansować w generalce.PO 3 ETAPIE - CAR CROSS COUNTRY1. Konstantin Czolakow/Iwajło Żekow (BG) Toyota Hilux 7:28.162. Donczo Canew/Iwa Bonewa (BG) Suzuki Vitara +3.093. Frank Stensky/Alexander Tasch (D) LeTech Lennson +8.004. Desisław Sławczew/Margarita Stajnowa (BG) MB G-Class 4x4 +25.045. Paweł Molgo/Janusz Jandrowicz (PL) Toyota Hilux +26.409. Adam Bomba/Michał Bomba (PL) Bowler Nemesis +45.2531. Paweł Oleszczak/Andrzej Wieczorek (PL) Land Rover Discovery III +19:04.01CAR EXTREME1. Franck Daurelle/Françoise Hollender (F) Land Rover Defender 12:51.382. Roland Brack/Carmen Hrup (CH/SLO) Toyota HZJ 74 +1:13.483. Franck Mauro/Loïc Mauro (F) Suzuki Samurai +1:16.224. Ernst Amort/Adi Ruhaltinger (I/D) Pircher Tomcat +1:17.455. Zbigniew Popielarczyk/Daniel Potocki (PL) UAZ Zibcar +1:20.30Fot. Dutch Rally Press

Poprzedni artykuł Ruszyła budowa Moto Parku Kraków
Następny artykuł Focus znany z World RX

Najciekawsze komentarze

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Filtry