WRC
22 sty
-
26 sty
Shakedown za
2 dni
13 lut
-
16 lut
Kolejne wydarzenie za
23 dni
Formuła 1
W
GP Australii
12 mar
-
15 mar
Kolejne wydarzenie za
51 dni
19 mar
-
22 mar
Kolejne wydarzenie za
58 dni
RSMP
W
Rajd Świdnicki-Krause
17 kwi
-
19 kwi
Kolejne wydarzenie za
87 dni
W
Rajd Nadwiślański
08 maj
-
10 maj
Kolejne wydarzenie za
108 dni
MPRC
W
Słomczyn
24 kwi
-
26 kwi
Kolejne wydarzenie za
94 dni
W
Poznań
29 maj
-
31 maj
Kolejne wydarzenie za
129 dni
Zobacz pełną wersję:

Mówią po Magurze Małastowskiej

akcje
komentarze
Mówią po Magurze Małastowskiej
18 cze 2018, 18:57

GABRIEL GŁAZOWSKI: - Wyścig górski Magura był dla mnie słodko-gorzkim przeżyciem.

Z dużymi nadziejami i optymizmem, bo od samego początku zakochałem się w magurskiej trasie. Gdyby jeszcze tylko była 2 km dłuższa to dla mnie była by wręcz idealna, a to dlatego, że oferuje doskonałą wyścigową mieszankę! Mamy parę wolnych bardzo technicznych zakrętów, jak i szybkie partie, które właśnie lubię najbardziej. Trzeba tu bardzo płynnie i przy dużych prędkościach zmieniać styl jazdy. Mocno liczyłem na to nowe wyzwanie również dlatego, że przed tym startem ekipa EvoTech przebudowała kilka kluczowych elementów naszego Peugeota 205 GTI. Załuż pojechałem samochodem mocno zbliżonym do specyfikacji z Barbórki, a teraz miałem do dyspozycji naprawdę konkurencyjny i prawdziwie wyścigowy samochód. Na tym niestety pozytywy weekendu się kończą. Po drugim czasie w sobotnim podjeździe treningowym poczułem, że stać mnie na jeszcze lepsze tempo. Starałem się znaleźć kilka brakujących sekund wybierając inne punkty hamowania. Niestety ta taktyka zawiodła na hamowaniu z wysokiej prędkości do bardzo ciasnego nawrotu, w górnej części trasy. Wszystko skończyło się uderzając w bandę ustawioną przez organizatora. To zamortyzowało uderzenie, ale mimo wszystko uszkodzenia były na tyle duże, że oznaczały dla mnie koniec rywalizacji. Był to naprawdę trudny moment patrzeć na rozbitego Peugeota, takim nakładem pracy budowanego przez EvoTech, ale w strefie serwisowej zespół wlał w moje serce nowe nadzieje. Chłopaki do późnych godzin walczyli, żeby odbudować samochód. Sam nie wiem, jak oni tego dokonali, ale po północy dostałem potwierdzenie, że w niedzielę wracamy do walki! Po niezłym tempie na podjazdach treningowych wróciła nadzieja, że to jednak może być udany weekend. Niestety, pod koniec pierwszego wyścigu z silnika zaczęły dochodzić niepokojące dźwięki i pojawił się spadek mocy. Były to niestety kolejne konsekwencje sobotniej przygody. Ryzyko było za duże więc podjęliśmy decyzję o wycofaniu. Gdy liczą się ułamki sekund to w ferworze walki błędy się zdarzają, ale ciężko pogodzić mi się z tym, że moja pomyłka zmarnowała tyle ciężkiej pracy EvoTech i cały wysiłek wszystkich partnerów. Bardzo wszystkim dziękuje za poświęcenie całemu zespołowi i partnerom: ASC Auto System Complex i Limak Auto Spa oraz Machiko Sportswear, EvoTech, GŁAZOWSKI & ŁYCZKO - mistrzowie Polski we fryzjerstwie, BudaFest LANGOSZ, KAMELLEO wulkanizacja, Buchti.pl Promotion i bielsko.biala.pl. Niestety na ten moment najważniejszym celem jest dopięcie budżetu, który po Magurze musieliśmy mocno przeplanować. Obiecuje wszystkim, że na pewno się nie poddam i bardzo chcę wystartować w Limanowej!RADOSŁAW ĆWIĘCZEK: - Wywożę z Magury cenne punkty i sporo nowego doświadczenia w jeździe Peugeotem. Myślę, że przejechane kilometry mocno zaprocentują w Limanowej. Magura to szybki wyścig, a ja z każdym podjazdem czułem się coraz pewniej w szczególności na bardzo szybkich partiach. Oba dni przyniosły rywalizację z Pawłem Saneckim o 3 miejsce w grupie A. W sobotę wywalczyłem podium, natomiast w niedzielę o 0,2 sekundy szybszy był Paweł, któremu gratuluję. Nam głównie brakowało mocy podczas dwóch bardzo długich prostych, co wykazywały międzyczasy. Razem ze Speed Car Racing przez oba dni dochodziliśmy z każdym podjazdem do optymalnych ustawień zawieszenia, które finalnie dało mi dużo pewności na tej podchwytliwej trasie. Muszę powiedzieć, że jazda w niedzielę przysporzyła mi sporo frajdy. Właśnie w drugi dzień poprawiliśmy najlepszy sobotni czas o 1.3 sekundy i wiem od kibiców stojących przy trasie, że jazda się podobała. Bardzo dziękuję firmom CATKOP, FINISH-A oraz OEM+ TUNING CENTER KRAKÓW za wsparcie, bo dzięki Wam jedziemy ten świetny cykl! Teraz zamieniam w 208 R2 lewy fotel na prawy i wspólnie z Mateuszem Gołkiem jedziemy Rajd Śląski, na który już dziś wszystkich zapraszam! A następnie jedna z moich ulubionych tras, czyli Limanowa! Już nie mogę się doczekać!KONRAD BIELA: - Jestem bardzo zadowolony z przebiegu tego weekendu. To podwójne zwycięstwo przyszło jeszcze trudniej niż w zeszłym roku, ale tym bardziej cieszy, że cały wysiłek przyniósł takie efekty. Zespół spisał się na medal. Rozpoczęliśmy spokojnie, ale z każdym razem było coraz szybciej. Szkoda, że w sobotę zabrakło drugiego treningowego podjazdu, bo nie wszystkie ustawienia, które chcieliśmy udało się przetestować. Mimo to mocno pracowaliśmy nad ustawieniem zawieszenia i doborem opon. Trasa w Magurze, bardzo szybka w dolnej części i techniczna na finiszu to zawsze wielkie przeżycie. Jazda po niej jeszcze mocniejszym samochodem dało niesamowite wrażenia. Organizator też nie ułatwił nam zadania, bo na wygrodzeniach i przejściu przez szczyt w tym roku było ciaśniej. Czuje się coraz lepiej i pewniej, ale nigdy bym nie powiedział, że zejdziemy z wynikiem poniżej 1:59. W niedzielę pojechaliśmy perfekcyjnie i udało się zachować chłodną głowę, mimo bardzo mocnej presji rywali, a do tego ustanowić nowy rekord trasy (01:58,442). To był dla mnie bardzo ważny start. Dziękuje kibicom za doping i atmosferę, całemu zespołowi BIELAPLAST Race & Rally Team i Piotr Materniak Motorsport oraz wszystkim partnerom: Kotelnica Białczańska, Firma Budowlana Hebda, Terma Bania, Energo Star systemy elektryczne i energetyczne, BielaPlast, Domalik folie samochodowe, Hotel Bania, Gmina Szaflary Serce Podhala, TVP 3 Kraków, Pinscher, Piotr Materniak Motorsport, Budmax, Professional Detaling Zakopane, Pralnia Białka, Lis Car, AMS Stopka Race & Rally Car Service, Podhale24.pl, Buchti.pl Promotion, STRAMA PALIWA Stacja i Myjnia Samochodowa z Szaflar.WALDEMAR KLUZA: - W zeszłym roku wracałem z Magury bardzo szczęśliwy, ale tamtych emocji nie mogę porównać do tych, które nadal mi towarzyszą po tym weekendzie. Wszystko ułożyło się dla nas perfekcyjnie. Nie było łatwo, bo najlepiej po wynikach widać, że konkurencja mocno przyśpieszyła w tym roku. Czołówka utrzymywała tempo wyższe niż zeszłoroczny rekord trasy, a to pokazuje, jak cała stawka ciągle się rozwija. Na szczęście my w tej walce otrzymaliśmy bardzo skuteczne narzędzie. Nie uniknęliśmy błędów, ale te są nieuniknione, gdy o samochodzie trzeba się jeszcze dużo nauczyć. Ten egzemplarz bardzo się różni od naszej poprzedniej Skody, więc ja też muszę zmienić swój styl jazdy. To, jak ten samochód się prowadzi wiele razy wbiło mnie w fotel. Cieszą osiągane czasy i progres, który robiliśmy z podjazdu na podjazd. Czuje się coraz pewniej i już nie mogę doczekać się kolejnego startu. Dzięki pracy Rexteam i zaufaniu ROWE Motor Oil, Stalco, Jania Construction, GT-Bergmann, AutoCzesciValdi.pl, Solne Miasto Wieliczka, Powiat Wielicki, UMA Fotografia i Buchti.pl Promotion otrzymałem szansę jazdy świetnym samochodem, najlepszym jak do tej pory. Dziękuje, wszystkim kibicom, za doping. Wspólnie możemy dzielić ten sukces, a jeszcze wiele przed nami!MARCIN WILUSZ: - Drugi tegoroczny weekend Górskich Samochodowych Mistrzostw Polski okazał się dla naszego zespołu bardzo udany, bowiem wywozimy z Magury solidne punkty za pierwsze i drugie miejsce w klasie N-2000. Sprawia to, że przed kolejnymi rundami GSMP jestem liderem mistrzostw w tej kategorii. Dziękuję Marcinowi Popieli za świetną walkę - szczególnie w niedzielę prowadziliśmy kontaktową batalię i mimo jazdy na ponad sto procent trudno mi było rywala dogonić. Plan na zawody w Magurze został wykonany, więc z optymizmem patrzymy na kolejny wyścig w Limanowej, na który przyjdzie nam czekać nieco ponad miesiąc.SZYMON PIĘKOŚ: Chyba trudno było przed tym weekendem oczekiwać czegoś więcej. Do dwóch zwycięstw w Załużu dopisałem dwa kolejne w Magurze Małastowskiej, więc z kompletem punktów prowadzę w punktacji sezonu w grupie A. Trasa na Przełęcz Małastowską była w tym roku dość śliska i zabrudzona, ale mimo to udało mi się poprawić czasy z ubiegłego sezonu, co bardzo cieszy i wynagradza dni spędzone na przygotowaniu siebie i samochodu do sezonu 2018. Liczę na utrzymanie dobrej passy również w Limanowej, w której spotkamy się za nieco ponad miesiąc.KAROL KRUPA: - Podobnie jak Szymonowi w grupie A, tak mnie udało się dwukrotnie zwyciężyć w grupie N, obejmując w ten sposób prowadzenie w tabeli „Enki”. Podobnie jak w Załużu sprzęt przygotowany przez Custom Technology spisywał się doskonale i pozostawało mi tylko maksymalnie prostować prawą nogę podczas podjazdów wyścigowych. Dzięki temu wyraźnie poprawiłem swoje najlepsze czasy z ubiegłego roku, a jeszcze bardziej cieszę się z niewielkich strat do mocniejszych i lżejszych samochodów grupy A, do których teoretycznie powinien dzielić mnie znacznie większy dystans czasowy.fot. Agnieszka Wołkowicz

MARCIN WRONA: - Zwycięstwo w Magurze daje sporą satysfakcję gdyż jest to bardzo szybka i techniczna trasa. Posiada parę newralgicznych momentów, które decydują o końcowym wyniku i podczas tego weekendu udało się wykręcić bardzo dobre czasy. Zadowala mnie powtarzalność bo w większości podjazdów osiągałem bardzo zbliżone czasu. Na początku musieliśmy zmienić ustawienia zawieszenia na twardsze, a później już było tylko szybciej. Na szczęście podczas całego weekendu pogoda nas oszczędziła i całe zawody jechaliśmy po suchej nawierzchni. Powoli wjeżdżam się w nowe auto i będzie już tylko szybciej, a myśli są już w Limanowej. Dziękuję stajni 2BRally za profesjonalną obsługę i przygotowanie auta do startu oraz sponsorom: Firma transportowa KOMA, Grupa reklamowa Greemi, ICF Karting, ICF Steel, www.lagrotta.pl, ABC Prawo jazdy, Rzeszów – stolica innowacji, Investmax Rzeszów – Karowa Office oraz TVP3 Rzeszów za patronat medialny.

Marcin Wrona

Następny artykuł
Więcej ekip w F2?

Poprzedni artykuł

Więcej ekip w F2?

Następny artykuł

Kobayashi zapomniał zjechać do alei serwisowej

Kobayashi zapomniał zjechać do alei serwisowej
Załaduj komentarze

O tym artykule

Serie Wyścigi