Formuła 1
14 lis
-
17 lis
Wydarzenie zakończone
28 lis
-
01 gru
Wydarzenie zakończone
WRC
24 paź
-
27 paź
Wydarzenie zakończone
14 lis
-
17 lis
Wydarzenie zakończone
RSMP
30 lis
-
30 lis
Wydarzenie zakończone
WEC
08 lis
-
10 lis
Wydarzenie zakończone
W
Bahrain
12 gru
-
14 gru
FP1 za
02 Godziny
:
38 Minuty
:
57 Sekundy
Zobacz pełną wersję:

Mówią przed Limanową

akcje
komentarze
Mówią przed Limanową
25 lip 2018, 08:14

TOMASZ FLIŚNIK: - Przed nami aż pięć wyścigowych weekendów na przestrzeni dwóch miesięcy, więc sezon nabrał pełnego tempa.

Ten sportowy maraton rozpoczynamy mocnym akcentem, od najpiękniejszej trasy, w Limanowej. Minęło już sześć lat, od chwili gdy jechałem tutaj Oplem Astrą Już wracają wspomnienia z tamtego startu, więc tym mocniej cieszę się na najbliższe dwa dni. Teraz będzie to zupełnie inne wyzwanie, w nowym samochodzie, zupełnie innej generacji i w mistrzostwach, które od tamtego czasu przeszły ogromną zmianę i ciągle się rozwijają. Ze wszystkich tras tej części sezonu, Limanowa będzie to zdecydowanie największy dla mnie sprawdzian, ale wiem, że przejechane podjazdy będą tym większym i cenniejszym doświadczeniem. Mamy za sobą ważne testy w słowackiej Dobsinie, gdzie mimo, że jechałem treningowo, bez presji wyniku, to jestem pod ogromnym wrażeniem trasy i atmosfery całych zawodów. Udało się sprawdzić kilka ważnych ustawień i przede wszystkim rozruszać ręce na kierownicy, a to zaprocentuje w Limanowej. Tutaj zresztą czeka nas wszystkich jeszcze piękniejsze widowisko. Dziękuje Delikatesy Metro i ekipie HighTec za pomoc przed kolejnym startem, na który serdecznie wszystkich zapraszam. Trzymajcie mocno kciuki i widzimy się na trasie!DUBAJ: - Ten sezon nie układa się po mojej myśli, nie ukończyłem dwóch rund GSMP z powodu awarii samochodu. Jadę do Limanowej, aby powalczyć o najwyższe lokaty i zdobyć cenne punkty do klasyfikacji generalnej GSMP. Prognozy pogody zapowiadają opady deszczu, więc mam szanse na dobry wynik. Do tej pory w mojej klasie nie było takiego składu, tym bardziej europejskiego. Mamy liczną stawkę superszybkich samochodów i to cieszy. Zapowiada się fajna walka. Mieliśmy mało czasu między wyścigami na prace przy samochodzie po wyścigu w Dobsinie na Słowacji. Mój zespół zrobił wszystko, aby auto było w najlepszej kondycji. „Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą”, dlatego tanio skóry nie sprzedam.MICHAŁ RATAJCZYK: - Impreza w Limanowej jest z pewnością jedną z najfajniejszych w całym kalendarzu. Jedziemy wspólnie z mistrzostwami Europy, więc będzie dużo formuł, które zapewniają świetne widowisko. Z tego co wiem, w jednej partii wymieniony został asfalt, więc już nie mogę się doczekać aby go wypróbować. Nigdy nie czułem się szczególnie dobrze na trasie w Limanowej, jednak przeważnie czasy mówiły zupełnie co innego. Do tej rywalizacji podchodzimy z dużym optymizmem. Cieszę się, że po raz kolejny w tym sezonie wystartujemy razem z moim zespołowym kolegą, Jędrzejem, który przywiezie Porsche 911 GT3 Cup. W moim Lancerze zespół 7motorsport przeprowadził kolejne modyfikacje. Niestety, nie było czasu na przeprowadzenie testów, więc auto będę sprawdzał już w warunkach bojowych w sobotę, czego nie mogę się doczekać. Do zobaczenia na trasie!MICHAŁ KAROLCZYK: - Już w najbliższy weekend 10. Wyścig Górski Limanowa. Gdzie jak gdzie, ale na tej imprezie nie może mnie zabraknąć. Świetna organizacja, mnóstwo kibiców i niesamowita atmosfera, a do tego najdłuższa trasa w sezonie, na której każdy znajdzie coś dla siebie. Chyba każdy zawodnik lubi przyjeżdżać do Limanowej, a ja się bardzo cieszę, że kolejny rok mam możliwość pojawienia się tutaj. Dodatkowo bardzo mnie cieszy lista startowa i wysoka frekwencja - będzie z kim się ścigać. W samochodzie wprowadziliśmy kilka poprawek po ostatniej rundzie i mam nadzieję, że przyniesie to jakieś efekty, a samochód znajdzie trochę brakującej mocy. Oby tak było, bo liczę na fajną rywalizację i oczywiście celować będę w najwyższy stopień podium. Dziękuję moim Partnerom za wsparcie i możliwość startu: Penrite, KAROL, Szybex, ECOstand, TRS Racing, IDBJ i ODS.JĘDRZEJ SZCZEŚNIAK: - Po raz drugi w tym sezonie wystartuję w Górskich Samochodowych Mistrzostwach Polski. Cieszę się, że uda mi się wystartować w ten weekend wspólnie z Michałem. Jeśli chodzi o Limanową, to miałem okazję śledzić tutaj jego rywalizację w poprzednich latach i nie mogę doczekać się mojego startu. Trasa wydaje się być świetnie skrojona pod mój samochód klasy GT. Nadchodzący weekend będzie dla mnie czymś pomiędzy odskocznią od WSMP, a treningiem i spróbowaniem innej dyscypliny. Każdy kilometr nawinięty na koła daje później duże efekty na torze. Zapraszam serdecznie wszystkich kibiców do naszego serwisu, gdzie będziemy czekać na was z gadżetami Daftracing.SZYMON ŁUKASZCZYK: - Przed nami naprawdę intensywny okres w sezonie GSMP, a zaczynamy w ten weekend bardzo mocnym akcentem. Nie ukrywam, że dla mnie będzie to jak do tej pory największe sportowe wyzwanie. Limanową na kilka dni przed startem znam z perspektywy kibica i obejrzanych onboardów. Pod względem charakterystyki to z pewnością najbardziej wyścigowa trasa ze wszystkich, jakie mamy w polskim kalendarzu i jedna z najszybszych. Jeśli chce się walczyć o czołowe czasy to nie ma miejsc, gdzie można popełnić błąd. Pod tym względem mam sporo do nadrobienia do reszty stawki, ale z drugiej strony na korzyść działa nowy asfalt, który położono na znacznej części trasy. Ciężko przewidzieć, jaka będzie przyczepność nowej nawierzchni, więc w tym roku każdy będzie się musiał jej w pewnym stopniu nauczyć na nowo. Ciężko jest w debiucie stawiać sobie konkretne cele. Cieszę się, z okazji zmierzenia się z tak mocną stawką, bo to najlepszy sposób na zbieranie nowych doświadczeń. Cały zespół pracował w przerwie pomiędzy zawodami, żeby przeanalizować to, co wiemy po Magurze i jeszcze lepiej się przygotować. Liczę na to, że utrzymamy dobrą passę z Małastowa i razem z Tatra Invest i AMS Stopka Race; Rally Car Service będziemy starać się nie zawieść kibiców.RADOSŁAW ĆWIĘCZEK: - Jesteśmy przed największą imprezą w wyścigach górskich w Polsce, a to zawsze spore wydarzenie! Organizatorzy i lokalne Władze zawsze wykonują tu fantastyczną pracę za co należą się im duże brawa! W tym roku jest spory kawałek nowego asfaltu, którego charakterystyka jest dla nas małą zagadką. Limanowa to jedna z moich ulubionych tras i zawsze dobrze się tu startuje. Jest bardzo szybka, ale również bardzo techniczna i co najważniejsze bardzo bezpieczna. W lesie można sporo zyskać, ale również sporo stracić. Musimy też mieć na uwadze, że za tydzień są kolejne zawody, więc koniecznie musimy zameldować się na mecie bez żadnych szkód. Będziemy wraz z zespołem Speed Car Racing walczyć o najwyższe pozycje w grupie A! Celem numer jeden jest utrzymanie trzeciej pozycji w klasyfikacji sezonu, którą aktualnie zajmuję. To nie będzie łatwe zadanie, bo zgłoszone są bardzo silne samochody, ale tanio skóry nie sprzedam i będę mocno walczył. Cieszę się również, że za kierownicą mojej Hondy usiądzie Mateusz Gołek, dla którego będzie to debiut w tym samochodzie. Będę mocno trzymał za niego kciuki i wierzę, że jak zawsze spędzimy kolejny świetny motorsportowy weekend! Trzymajcie kciuki za wszystkich, a ja życzę dużych emocji - kibicujcie bezpiecznie!MICHAŁ SZAŁAŚNY: - Organizatorzy i kibice będą świętować dziesięciolecie wyścigu w Limanowej, a mnie nadal trudno uwierzyć, że prawie tak dawno temu ostatni raz startowałem w zawodach. Przez ten czas z różną intensywnością nachodziła mnie myśl o powrocie i mimo, że trochę to trwało, to jednak ten dzień w końcu nadszedł. Na tą chwilę będzie to jednorazowy start, ale i tak radość jest ogromna. Do tej pory moje systematyczne starty opierały się głównie o sprinty i imprezy amatorskie. Czas najwyższy zmierzyć się z poprzeczką zawieszoną dużo wyżej. Myślę, że Limanowa jest do tego świetną okazją. Daleki jestem od deklaracji walki z tak doświadczonymi rywalami, ale chce sprawdzić, czy jeszcze pamiętam, jak kręcić kierownicą. Astra na pewno odwdzięczy mi się ogromną frajdą z jazdy. Dlatego też tutaj jestem, żeby czerpać ze startu, jak najwięcej przyjemności. W przygotowaniach oczywiście nie obyło się bez stresów, ale z pomocą przyszło wielu znajomych, którzy pomogli to wszystko ogarnąć. Dziękuje wszystkim, którzy w tym projekcie mnie wspierają od strony finansowej, jak i logistycznej: Buchti.pl Promotion, sklep Internetowy A-GUGU, Deuter - Techniczne elementy poliuretanowe, Rewir, Visset Pożyczki Online, M2 sport, Kewis Auto. Nieoceniony wkład mieli w to wszystko Piotr Żołna (który ogarnął elektrykę Astry), Tomasz Kramarczyk, Krzysztof Grzywacz i Mateusz Buchtyar. Nie pozostaje nic, jak stanąć na linii startu i w ten weekend dać z siebie wszystko. Mam nadzieję, że widzimy się w Limanowej. I samemu sobie i Wam wszystkim życzę pięknego sportowego widowiska!MICHAŁ TOCHOWICZ: - Przebieg rywalizacji w Magurze wlał w cały zespół dużo optymizmu. Po raz pierwszy od tak długiego czasu mogłem się w pełni skupić na walce, nie myśląc o problemach. Efektem tego są wyniki na podium, a cieszy to tym bardziej, że walka w „ośce” w tegorocznej Magurze osiągała momentami niewiarygodne tempo. Najlepiej świadczą o tym kolejne śrubowane w tamten weekend rekordy. Przed Limanową w 100% mogliśmy się skupić na poprawianiu samochodu i testowaniu opon, a to sprawia, że czuję się nie tylko zrelaksowany, ale i doskonale przygotowany przed tym startem. EvoTech wykonuje swoją pracę perfekcyjnie. W zespole panuje doskonała atmosfera i czuć, że każdy daje z siebie wszystko w walce o wspólny sukces. To zapewnia ogromny komfort i motywację. Razem z ProfiAuto, MOTO Flotą, Studiem Optycznym 44 i EvoTech zapraszam nie tylko na piękne sportowe widowisko w Limanowej, ale także na wiele dodatkowych atrakcji przewidzianych dla kibiców. Warto w ten weekend odwiedzić Rynek w Limanowej, gdzie po raz kolejny odbędzie się ProfiAuto PitStop, czyli bezpłatna kontrola stanu technicznego samochodów. Na telebimie będzie można także na żywo śledzić przebieg zawodów.ŁUKASZ KOPIEC: - Po blisko sześciu tygodniach przerwy wracamy do ścigania i to na najpiękniejszej górskiej trasie w Polsce. Dwa najbliższe miesiące to aż pięć wyścigowych weekendów, których już nie mogę się doczekać. Jeszcze w Magurze Toyota sprawiła nam kilka niespodzianek, ale mocno pracowaliśmy, żeby w najbliższy weekend już się one nie powtórzyły. Cel na Limanową to dać z siebie wszystko i wywalczyć najlepszy możliwy wynik. Różnice w czołówce klasy są niewielkie, więc każdy punkt jest na wagę złota. Z drugiej strony Banovce już niedługo, więc nie można popełnić żadnego błędu. Na trasie w Limanowej, zwłaszcza z nową nawierzchnią, nie będzie łatwo o znalezienie najlepszych proporcji, ale dzięki temu emocje są tak duże. Wspólnie z ProfiAuto, Moto Flotą i Stanlej Racing zapraszamy do kibicowania w Limanowej. Do zobaczenia!TOMASZ MYSZKIER: - Trudno było by sobie wyobrazić Górskie Samochodowe Mistrzostwa Polski bez emocji zawodów w Limanowej. Wiele lat ciężkiej pracy organizatorów i władz sprawił, że pod wieloma względami ta trasa jest najwyżej ceniona spośród wszystkich w naszym kraju. Nie można jednak zapominać, że bywa także najbardziej wymagająca. Tutaj jedziemy na granicy przyczepności przy bardzo wysokich prędkościach. Średnia prędkość też należy do jednych z najwyższych, a gdy to wszystko połączymy z międzynarodową rangą i obsadą z Mistrzostw Europy, Szczególnie trudno tutaj utrzymać tempo w czołówce, ale tutaj dobry wynik jest wyjątkowo cenny. Ten sezon nie szczędził nam stresów, ale od Magury wszystko zaczęło wracać na właściwe tory. Przeanalizowaliśmy to wszystko, co działo się w Bieszczadach i w Małastowie, więc liczę, że teraz wszystko zadziała już perfekcyjnie, a ja będę mógł być w pełni zadowolony ze swojej jazdy i wyniku. Przede wszystkim cieszę się, że mogę tu wystartować, co nie udało by się bez zaangażowania moich partnerów Villa Sentoza Sopot, VECO Produkty Naftowe, KJK Tools oraz Van Den Blocke.WOJCIECH MYSZKIER: - Mój start w Limanowej długo stał pod znakiem zapytania, ale na szczęście udało się wszystko poukładać tak, że po raz kolejny zmierzymy się z trasą w Limanowej. Jak to często bywa, samochody, tak wiekowe jak Golf mają swoje kaprysy. Mimo problemów weekend w Magurze ułożył się pozytywnie, zanotowaliśmy kilka naprawdę dobrych podjazdów i podwójne zwycięstwo w klasie. Nie miałbym nic przeciwko, żeby teraz ten wynik powtórzyć, chociaż na tej trasie będzie to jeszcze większe wyzwanie. Oprócz polskiej stawki będziemy mieć też mocną stawkę gości z Europy, więc warto spędzić ten wakacyjny weekend z wyścigami górskimi. Sam już nie mogę doczekać się ten magicznej atmosfery i zjazdu w kolumnie otoczeni szczelnym szpalerem dopingujących kibiców. Ten wyścig zawsze przynosi nam ogromną dawkę emocji, dlatego mam nadzieję, że wszyscy razem zobaczymy się już za kilka dni. Zapraszam do Limanowej, wspólnie z przyjaciółmi z AMS, Petro Market oraz KJK Tools. Trzymajcie mocno kciuki!WALDEMAR KLUZA: - Limanowa to trasa, na która zawsze wracam z wielką przyjemnością. W ciągu dziewięciu lat jej pięknej historii miałem przyjemność startować tutaj już 7 razy, a zeszłoroczna „siódemka” okazała się bardzo szczęśliwa. To właśnie od tamtego weekendu, do grona partnerów zespołu dołączyło ROWE Motor Oil, a dzięki wywalczonym punktom objęliśmy prowadzenie w mistrzostwach. Wiem, że kibice także na nas liczą, dlatego będzie to w zespole szczególnie ważny start. ROWE to jednocześnie partner całych zawodów, więc tym bardziej weekend musi być perfekcyjny. Magura dała mi bardzo dużo cennych informacji o tym, co potrafi Skoda, a przede wszystkim, jakiego stylu jazdy wymaga. Charakterystyka trasy sporo się różni od tej z Małastowa, jest szybsza i bardziej wymagająca technicznie, ale wiem, że stać nas tutaj na dobry wynik. W minionym tygodniu miałem okazję na małą rozgrzewkę na trasie w Dobsinie, do poznania tych świetnych zawodów i przede wszystkim do powrotu do czasów startów w Lancerze. Nacieszyłem się jazdą, a wyścigowe emocje towarzyszą mi więc od zeszłego weekendu. Teraz jednak nie będzie taryfy ulgowej i mobilizujemy wszystkie siły w walce o zwycięstwo. Razem z ROWE Motor Oil, Stalco, Jania Construction, GT-Bergmann, AutoCzesciValdi.pl, Solne Miasto Wieliczka, Powiat Wielicki, UMA Fotografia i Buchti.pl Promotion serdecznie zapraszam w najbliższy weekend na święto motoryzacji do Limanowej.KONRAD BIELA: - Myślę, że każdy z nas z podobnymi emocjami czeka na start w Limanowej. Na Przełęczy pod Ostrą stworzono przepiękną trasę, którą docenia się w całej wyścigowej Europie. Doskonałe walory sportowe to jednak tylko część tych zawodów, a drugą równie ważną sprawą jest niepowtarzalna atmosfera, którą jeśli już raz się to przeżyje trudno zapomnieć. Ja mam z tego miejsca piękne wspomnienia, mimo że początek był widowiskowy, gdy przy dużej prędkości obróciło mnie tyłem. Zawsze jednak wywoziłem stąd pozytywne emocje i ważne punkty. Sezon układa się dla naszego zespołu bardzo pozytywnie i oczywiście, chciałbym stąd zabrać dwa kolejne sezonowe zwycięstwa, ale już Magura pokazała, jak wyrównana może być walka w „ośce”. Wiem, że chłopaki mocno pracowali nad samochodami i przyjadą do Limanowej jeszcze mocniejsi. Poprzeczka powędruje jeszcze wyżej, zwłaszcza, że ta trasa sama w sobie jest niesamowicie wymagająca. To działa na mnie jednak jeszcze bardziej mobilizująco. Wiem, że dla kibiców to nie byłoby dobre rozwiązanie, ale ja już tradycyjnie liczę na okazję walki na mokrej nawierzchni. Niezależnie od aury jestem pewien, że czeka nas wszystkich piękne widowisko. Wspólnie z Kotelnica Białczańska, Firma Budowlana Hebda, Terma Bania, Energo Star systemy elektryczne i energetyczne, BielaPlast, Domalik folie samochodowe, Hotel Bania, Gmina Szaflary Serce Podhala, TVP 3 Kraków, Pinscher, Piotr Materniak Motorsport, Budmax, Professional Detaling Zakopane, Pralnia Białka, Lis Car, Podhale24.pl, Buchti.pl Promotion, AMS Race & Rally Car Service oraz STRAMA PALIWA Stacja i Myjnia Samochodowa z Szaflar zapraszamy serdecznie do Limanowej i do naszego serwisu.MARCIN WRONA: - Już nie mogę się doczekać jak stanę na starcie mojego ulubionego wyścigu w całym kalendarzu. Mistrzostwa Europy podnoszą prestiż tej imprezy co można zauważyć po liście zgłoszeń. Konkurenci nie śpią i depczą mi po piętach, ale ja chcę udowodnić, że pierwsze cztery wygrane nie były przypadkowe. Ponadto na liście zgłoszeń do Mistrzostw Europy widnieją zawodnicy z Czech i Włoch co mi daje dodatkową motywację do walki. Brakuje mi jeszcze doświadczenia w tym aucie, ale z kilometra na kilometr czuję się coraz pewniej za kierownicą swojego Clio R3T. Zapraszam wszystkich kibiców 28 i 29 lipca na trasę w Starej Wsi! Zapowiadają się najlepsze zawody tego sezonu!GABRIEL GŁAZOWSKI: - Dla mnie Limanowa na pewno jest najważniejsza w kalendarzu GSMP, ale myślę, że wielu zawodników myśli dokładnie tak samo. Trasa jest po prostu świetna, z dużą ilością szybkich partii, więc już wiem, że będzie mi się taka jazda podobać. Żeby jednak jechać szybko trzeba przede wszystkim dobrze poznać i pamiętać każdą sekwencje zakrętów. Magura mocno nadszarpnęła nasz tegoroczny budżet i nie byłem do końca pewny, czy ten start dojdzie do skutku. Na szczęście wszystko się udało i jesteśmy gotowi, za co bardzo dziękuje całemu składowi EvoTech i wszystkim partnerom. Nie ukrywam, że w ten weekend spełnię kolejne sportowe marzenie. To najdłuższa trasa z jaką do tej pory będę się mierzył w górach, więc chociażby dlatego będzie to szczególne wyzwanie. Konkurencję też mamy mocną, ale to da mi szansę na sprawdzenie się w takim gronie. Plan na trening to poznanie trasy i nowej nawierzchni, ale od podjazdów wyścigowych chce już walczyć o jak najlepszy czas. Cel to z podjazdu na podjazd wynik osiągać coraz lepszy, żeby ciężka praca całego zespołu w ostatnich tygodniach nie poszła na marne. Postaram się nie zawieść zaufania partnerów i kibiców. W pierwszym starcie w Limanowej wspierać mnie będą: ASC Auto System Complex i Limak Auto Spa oraz Machiko Sportswear, EvoTech, GŁAZOWSKI & ŁYCZKO - mistrzowie Polski we fryzjerstwie, BudaFest LANGOSZ, KAMELLEO wulkanizacja, Buchti.pl Promotion i portal bielsko.biala.pl. Na najbliższy wyścigowy weekend w Limanowej szykujemy dla kibiców kilka niespodzianek, więc już teraz zapraszam na naszą strefę serwisową.MARCIN WILUSZ: - Zawody w Limanowej to najwyższa półka wyścigów górskich w naszym kraju – jako jedyne w całym kalendarzu GSMP są zaliczane także do Mistrzostw Europy. Randze zawodów jak najbardziej odpowiada 6,5–kilometrowa trasa, jednocześnie szybka i wymagająca dla kierowców, przy tym zabezpieczona na najwyższym poziomie. Wszystko to, w połączeniu z przebogatą listą zgłoszeń sprawia, że nie można się w Limanowej nie pojawić. Wspólnie z zespołem damy z siebie wszystko, żeby zakończyć zawody na jak najwyższej pozycji w klasie N-2000 i zachęcamy wszystkich kibiców do kibicowania nam przy trasie wyścigu. Obiecuję, że będzie na co popatrzeć!SZYMON PIĘKOŚ: - Przed nami najlepszy wyścig górski w kalendarzu GSMP, jako jedyny w randze mistrzostw Starego Kontynentu. Zawody w Limanowej oprócz samej rangi przewyższają pozostałe krajowe wyścigi także długością trasy, liczącej 6,5 kilometra. Choć znamy ją bardzo dobrze z dziewięciu poprzednich edycji imprezy, to tym razem aż 4 kilometry otrzymały nową nawierzchnię, której przyczepności będziemy się wszyscy uczyć od nowa. Choć nowy asfalt zawsze jest pewną zagadką, to liczę, że uda mi się poprawić mój zeszłoroczny osobisty rekord trasy.KAROL KRUPA: - Podczas ubiegłorocznych zawodów w Limanowej dwukrotnie miałem dużą szansę na wygraną w grupie N, ale nieprzewidywalna pogoda i problemy sprzętowe odebrały mi szansę na najwyższy stopień podium. Obecny sezon zaczął się dla mnie doskonale i liczę na utrzymanie dobrej passy także na trasie na Przełęcz pod Ostrą. Prognozy na weekend zapowiadają wysokie temperatury, ale opady deszczu też nie są wykluczone, zatem kluczowy może się okazać dobór właściwych opon. Wspólnie z całym zespołem zapraszamy do Limanowej wszystkich kibiców – wystarczy spojrzeć na listę zgłoszeń, żeby przekonać się, że małopolskie zawody są dla fanów sportów motorowych pozycją obowiązkową.

Następny artykuł
Mercedesy na czele

Poprzedni artykuł

Mercedesy na czele

Następny artykuł

Mówią przed Spa

Mówią przed Spa
Załaduj komentarze

O tym artykule

Serie Wyścigi