Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska

Valvoline PUZ Drift Team odkryło karty przed sezonem 2012, pokazując światu trzy silniki General Motors LS3 o mocy 550 koni. Z pierwszych komunikatów, które wypływały z zespołu, wynikało, iż dwa z nich znajdą miejsce w samochodach dwóch liderów podtoruńskiego zespołu, czyli Marcina Mospinka i Grzegorza Hypkiego. Zagadką pozostawał trzeci silnik, wiele osób w driftingowym światku zastanawiało się, co stanie się z tą jednostką napędową. Jak się okazało, zespół w środku sezonu przygotował wielką niespodziankę dla swoich fanów.W dniu dzisiejszym zespół oficjalnie potwierdził, że nowym członkiem aktualnych zespołowych mistrzów Polski będzie Krzysztof Romanowski, dotychczasowy lider BMW Świdwin Drift Team. Jak się okazuje, transfer między zaprzyjaźnionymi zespołami był ustalony od dawna, powodem dla którego popularny Roman nie rozpoczął sezonu w Valvoline PUZ Drift Team był właśnie silnik.- Jak wszyscy doskonale wiedzą, nowe silniki przybyły do Polski na dwa tygodnie przed rundą King of Europe w Poznaniu. Niestety, ze względu  na wiele części, które musiały zostać wykonane na specjalne zamówienie, ich przyjazd do kraju mocno się opóźnił. Gdy zamawialiśmy je pod koniec 2011 roku, Roman i ja mieliśmy już umówione warunki „transferu”. Jednym z nich było dołączenie do zespołu dopiero po zbudowaniu dla niego nowego samochodu z nowym LS3 pod maską. Ten punkt naszej umowy został zrealizowany dopiero w ostatnich dniach, dlatego dopiero teraz rozszerzamy skład Valvoline PUZ Drift Team – tłumaczył manager zespołu, Krzysztof PUZ Jędrzejewski.Oficjalnym debiutem Krzysztofa Romanowskiego w barwach Valvoline PUZ Drift Team będzie trzecia runda Driftingowych Mistrzostw Polski w Kielcach. Będzie to jednocześnie debiut Krzysztofa na tym obiekcie. – Roman szturmem wdarł się do czołówki DMP. W tamtym roku w Koszalinie zadziwił wszystkich swoją jazdą, a kolejne imprezy potwierdzały jego bardzo wysoką formę oraz umiejętności. Ten rok jest dla Krzyśka pierwszym pełnym sezonem w Mistrzostwach Polski, dlatego Kielce to dla niego nowość. Mimo wszystko każdy, kto choć przez chwilę oglądał go w akcji, wie, że można być spokojnym o jego debiut – zachwalał nowego zawodnika zespołu Jędrzejewski.Co stanie się jednak z BMW Świdwin Drift Team, którego niekwestionowanym liderem od początku sezonu był właśnie Krzysztof Romanowski? – BMW Świdwin Drift Team i Valvoline PUZ Drift Team od zawsze bardzo blisko ze sobą współpracowały. Jako zespół zawsze dostawaliśmy od „PUZ-ów” dużo wsparcia, dlatego nie do końca rozstaję się z moim poprzednim teamem. W Wodzisławiu licencję uprawniającą do startów w DMP zdobył Paweł Dembicki, więc nadal zespół będzie startował w Mistrzostwach Polski. Zmieniam barwy, jednak ciągle będę blisko swojego macierzystego teamu – mówił nowy zawodnik Valvoline PUZ Drift Team, Krzysztof Romanowski.Nie pozostaje nam nic innego, jak tylko czekać na debiut Romana w nowych barwach. Jest to z całą pewnością duże wzmocnienie ekipy z podtoruńskiego Lubicza. Czy Krzysztof pomoże nowemu zespołowi w walce o tytuły mistrzowskie w tym sezonie? Na chwilę obecną wygląda na to, że tak właśnie będzie. Pierwszy rozdział tej batalii już za kilka dni (17-18 sierpnia) na Torze Kielce.

fot. Valvoline PUZ Drift Team
 

Poprzedni artykuł Mało jazdy w Wodzisławiu
Następny artykuł Pierwszy raz Wodzińskiego

Najciekawsze komentarze

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Filtry