Alonso zaskoczony werdyktem

Fernando Alonso był zaskoczony faktem, iż manewr Kimiego Raikkonena, który wyprzedził go poza torem w trakcie Grand Prix Stanów Zjednoczonych, nie spotkał się ze stanowczą reakcją sędziów.

Alonso zaskoczony werdyktem

Alonso po wymianie silnika ruszał do wyścigu z dziewiętnastej pozycji. Hiszpan miał jednak szansę na punkty, a o pozycję w końcu pierwszej dziesiątki walczył z kierowcami Alfy Romeo.

Najpierw Alonso starł się z Raikkonenem. Fin nie odpuścił w pierwszym zakręcie i wyprzedził Hiszpana poza granicami toru. Później rywalem Alonso był Antonio Giovinazzi. Kierowca Alpine przestrzelił zakręt numer 12 i dzięki temu uporał się z Włochem. Ten jednak zrewanżował się Alonso podobnym manewrem. W każdym z tych przypadków dochodziło do wyjazdu poza tor, jednak werdykty sędziów różniły się od siebie.

- Oczywiście, to ich decyzja i musimy ją zaakceptować - powiedział Alonso o decyzji sędziów w sprawie manewru Raikkonena. - Nie wiem czy widzieliście cały wyścig, ale był podobny incydent podczas pierwszego okrążenia z Lando Norrisem w zakręcie numer 12. Zahamował po wewnętrznej, wyprzedził Sainza, który z kolei wyjechał poza tor, odzyskał pozycję, ale zaraz musiał ją oddać.

- A potem kiedy ja po raz drugi wyprzedziłem Giovinazziego, zahamowałem po wewnętrznej „dwunastki”. Zmusiłem go do wyjazdu poza tor. Odzyskał pozycję poza torem, ale zaraz ją musiał zwrócić.

- W pewnym sensie kiedy hamujesz po wewnętrznej, zmuszasz facet do wyjazdu poza tor. Chcesz wyprzedzić. A kierowca po zewnętrznej musi zdecydować: odpuścić czy trzymać pełny gaz poza torem. Tak zrobili Sainz i Giovinazzi. Ja również. I musieliśmy oddać pozycję, ponieważ jechaliśmy pełnym gazem poza torem. Kimi jednak nie musiał tego robić. I dlatego uważam, że to trochę niekonsekwentne.

- Przez to wszystko straciłem z 10 s i szansa na punkty przepadła. Jednak nie jestem z tego powodu jakoś strasznie zły, ponieważ chodziło tylko o jedno oczko. Potem i tak mieliśmy awarię tylnego skrzydła, więc całe to zamieszanie nie zmieniło naszego wyścigu - zakończył Fernando Alonso.

Czytaj również:

akcje
komentarze
Szef Red Bull Racing nie wierzył
Poprzedni artykuł

Szef Red Bull Racing nie wierzył

Następny artykuł

Ricciardo o walce z Sainzem

Ricciardo o walce z Sainzem
Załaduj komentarze