Głupi błąd Russella

George Russell po Grand Prix Emilii-Romanii jest bardzo rozgoryczony swoim błędem. Rozbił bolid o bandę jadąc za samochodem bezpieczeństwa.

Głupi błąd Russella

Russell miał szansę zdobyć punkty w wyścigu Formuły 1 w Imoli. Pod koniec grand prix wypadł jednak z toru jadąc za samochodem bezpieczeństwa. Kierowca Williamsa stracił panowanie nad bolidem, kiedy próbował rozgrzać opony.

Po uderzeniu w bandę, jeszcze zanim wysiadł z samochodu przeprosił przez radio swój zespół. Potem na twitterze napisał: - Nie wiem co powiedzieć. Nie mam wymówki. Jest mi przykro.

Brytyjczyk ma na koncie już 34 wyścigi F1, w których nie zdobył ani jednego punktu.

- Nie wiem. Nie powinienem popełniać tak głupich błędów, jak dzisiaj - mówił później dziennikarzom.

- Cisnąłem w wyścigu od pierwszego okrążenia. Jechałem tak agresywnie, jak nigdy wcześniej - przekazał. - Chciałem kontynuować to za samochodem bezpieczeństwa. Wiedziałem bowiem, że za mną są rywale na świeżych, rozgrzanych oponach, a ja podążałem już na starych. Musiałem tak jechać, aby mieć szansę na zdobycie punktu.

- Jednak, jak tylko straciłem panowanie nad samochodem, byłem już na bandzie. To jest przygnębiające. Bardzo przepraszam wszystkich chłopaków - dodał.

Zapytany o jakieś pozytywne wnioski po GP Emilii-Romanii, odparł: - Pozytywne jest to, że mieliśmy pozycję, na którą zasłużyliśmy. Udało mi się wyprzedzić Ocona i odskoczyłem od niego. Na początku wyścigu jechałem tempem McLarena. W ten weekend samochód odżył i był naprawdę szybki.

- W końcu przyjdzie nasz czas. Rozumiemy samochód coraz lepiej, z tygodnia na tydzień. Pierwsze okrążenia były kiepskie, ale wykonałem śmiały manewr na Vettelu. Mam wrażenie, że do tej pory byłem zbyt konserwatywny w wyścigach. Natomiast dzisiaj znalazłem swój limit - zakończył.

Czytaj również:

 

 

akcje
komentarze
Odważna jazda Kwiata
Poprzedni artykuł

Odważna jazda Kwiata

Następny artykuł

20 wyścigów w kalendarzu F1 wystarczy

20 wyścigów w kalendarzu F1 wystarczy
Załaduj komentarze