McLaren nie będzie testował

McLaren potwierdził, że Carlos Sainz i Lando Norris nie zaliczą prywatnych testów za kierownicą samochodu F1, przed rozpoczęciem sezonu 2020.

McLaren nie będzie testował

Mercedes prywatne testy rozpoczął dzisiaj na torze Silverstone. Lewis Hamilton i Valtteri Bottas będą korzystali z bolidu w specyfikacji 2018, trenując przed tegorocznymi mistrzostwami. Użycie nowszych maszyn, z 2019 lub tego roku, podczas takich jazd jest niedozwolone. Ferrari natomiast popracuje ze swoimi kierowcami w przyszłym tygodniu we Fiorano.

McLaren, który od 2018 roku korzysta z silników Renault, również miałby możliwość przeprowadzenia testów z samochodem w tamtej specyfikacji. Zasłania się jednak tym, że Francuzi po dostarczeniu silnika z Viry Chatillon do Wielkiej Brytanii dla MCL33 musieliby przejść czternastodniową kwarantannę.

- Nie mamy możliwości wykorzystania dwuletniego samochodu i jazdy nim, ze względu na wszystkie zmiany, jakie zaszły w układzie napędowym w ostatnich latach - tłumaczył się szef McLarena, Andreas Seidl. - Jednak, jak już widzieliście, Lando pojeździł kartem i miał testy w samochodzie F3. Zamierzamy zrobić to samo z Carlosem. Oczywiście będą pracowali również w symulatorze.

W brytyjskim zespole powody rezygnacji z prywatnych testów F1 mogą być jednak inne. McLaren znalazł się w poważnym kryzysie finansowym, wiele osób straciło pracę, więc dodatkowe jazdy przed mistrzostwami nie są priorytetem.

Usprawiedliwiony jest Red Bull, który też nie zaliczy testów. Zespół obecnie współpracuje z Hondą, a RB14 z 2018 roku był napędzany jeszcze silnikiem Renault.

Nie wiadomo jakie plany ma zespół fabryczny Renault. Ich ekipa z pewnością ma problemy logistyczne. Są rozdzieleni pomiędzy francuską bazę silnikową w Viry Chatillon i fabrykę w Enstone w Wielkiej Brytanii.

Czytaj również:

 

akcje
komentarze
Rosberg: Esport zapewni przewagę

Poprzedni artykuł

Rosberg: Esport zapewni przewagę

Następny artykuł

Kolejka do Mercedesa

Kolejka do Mercedesa
Załaduj komentarze