Formuła 1
28 mar
Race za
29 dni
W
Emilia Romagna GP
16 kwi
Kolejne wydarzenie za
47 dni
09 maj
Kolejne wydarzenie za
67 dni
23 maj
Race za
85 dni
W
Azerbaijan GP
06 cze
Race za
99 dni
13 cze
Race za
106 dni
27 cze
Race za
120 dni
04 lip
Kolejne wydarzenie za
123 dni
18 lip
Race za
141 dni
W
Hungarian GP
01 sie
Race za
155 dni
29 sie
Race za
183 dni
05 wrz
Race za
190 dni
12 wrz
Race za
197 dni
26 wrz
Race za
211 dni
W
Singapore GP
03 paź
Kolejne wydarzenie za
214 dni
10 paź
Race za
225 dni
W
United States GP
24 paź
Race za
239 dni
31 paź
Race za
246 dni
W
Brazilian GP
07 lis
Race za
253 dni
W
Saudi Arabia GP
05 gru
Race za
281 dni
W
Abu Dhabi GP
12 gru
Race za
288 dni
Zobacz pełną wersję:

Vettel nie był wybawcą Ferrari

Zdaniem Fernando Alonso Ferrari po pięciu sezonach zdało sobie sprawę, że Sebastian Vettel nie będzie ich „wybawcą” i skupiło swoją uwagę na Charlesie Leclercu.

akcje
komentarze
Vettel nie był wybawcą Ferrari

Leclerc dołączył do Ferrari w sezonie 2019 i od razu zadomowił się w ścisłej czołówce stawki F1. Monakijczyk wygrał wtedy dwa wyścigi i w końcowym rozrachunku uplasował się wyżej niż bardziej doświadczony Vettel.

W ubiegłym sezonie dysproporcja w formie obu kierowców była jeszcze większa, ale już przed jego rozpoczęciem Ferrari zapowiedziało, że nie podpisze z Vettelem nowego kontraktu. W Maranello przyszłość jednoznacznie związano z Leclerkiem, a na następcę Niemca wybrano Carlosa Sainza.

Według Alonso - który również nie zdołał wywalczyć tytułu w barwach Ferrari - Scuderia zdała sobie sprawę, że z Vettelem nie odniesie już sukcesu.

- Mistrzostwo świata pewnie by zwiększyło napięcie - powiedział Alonso w rozmowie z RAI Sport. - Jednak po pięciu latach stało się jasne, że Seb nie będzie wybawcą, a Leclerc ma większy potencjał. Sainz wydaje się być odpowiednim zespołowym partnerem dla Charlesa.

Alonso podkreślił również, że występy w barwach Ferrari są szczególne, podobnie jak sytuacja panująca w zespole.

- To trochę inny wymiar. Jest management sportowy, polityka i wiele osób zaangażowanych w proces decyzyjny. Inne zespoły są w F1 przez dziesięć czy piętnaście lat, a potem odchodzą. Ferrari nie może sobie na coś takiego pozwolić.

- Oczywiście, nie wygraliśmy, ale dwukrotnie byliśmy w walce o mistrzostwo aż do ostatniego wyścigu. Mówię o tym, ponieważ nikt nie pamięta o drugich miejscach. W latach 2017-2018 to samo było z Vettelem. Prawda jest taka, że w ciągu ostatnich siedmiu lat wygrywał tylko jeden zespół - podsumował Fernando Alonso.

Czytaj również:

Krótszy kontrakt Hamiltona

Poprzedni artykuł

Krótszy kontrakt Hamiltona

Następny artykuł

Tsunoda nie martwi się błędami

Tsunoda nie martwi się błędami
Załaduj komentarze