Pastrana był zachwycony
Travis Pastrana ma długą listę osiągnięć w sporcie motorowym, ale jego pierwszy występ w Extreme E był dla niego szczególnie ekscytujący.
Travis Pastrana, 11-krotny złoty medalista X-Games, zadebiutował w zeszły weekend w serii Extreme E, ścigając się dla nowego zespołu Legacy Motor Club, należącego do Jimmiego Johnsona i Maury'ego Gallaghera. Johnson, który również planuje wziąć udział w jednej lub dwóch rundach tego cyklu, opuścił tę inauguracyjną. W tym czasie bowiem uczestniczył w Daytona 500.
Sezon 2024 jest ostatnim Extreme E w obecnym wydaniu. Od przyszłego roku cykl będzie działał jako Extreme H, z pojazdami zasilanymi wodorem. Mistrzostwa będą sankcjonowane przez FIA.
Pierwsze wydarzenie tego roku odbyło się w Arabii Saudyjskiej, gdzie rozegrano podwójną rundę Desert X-Prix. Pastrana i jego zespołowa partnerka Gray Leadbetter, nie dotarli do głównego finału w pierwszej części zawodów. W drugiej też nie, ale byli bliscy awansu do decydującej rozgrywki.
- W tej serii jest wiele czynników do uwzględnienia, w tym dochodzi walka z tak doświadczonymi kierowcami, jak Ekstrom i Kristofferson. Z mojego punktu widzenia dobrze mi się prowadziło ten samochód, a pod koniec okrążenia trzeba było wykazać się gotowością do jazdy na krawędzi. Przez połowę wyznaczonej trasy podążałem praktycznie na dwóch kołach - mówił Pastrana.
- Ważne jednak było, aby nie rozbić auta Jimmiego. Nie powiedział tego głośno, ale uważałem, że wypadek w pierwszej rundzie sezonu nie jest pożądany - kontynuował. -- Mimo to byliśmy bliscy awansu do finału w drugiej części zawodów, więc pozwoliłem sobie na większe ryzyko, chociaż oczywiście w granicach rozsądku. Ostatecznie zabrakło niewiele, co nas rozczarowało.
Gray Leadbetter, Travis Pastrana
Oprócz pochwały ekologicznych celów Extreme E, wskazał, że z dużą przyjemnością przyglądał się walce rywali.
- Pierwszy finał był wyjątkowy. To jeden z najlepszych wyścigów, jaki kiedykolwiek oglądałem w swoim życiu - wspomniał. - Kiedy ludzie widzą tak dobre zawody, bardzo to pomaga w przekonaniu ich do idei wyścigów z pojazdami z napędem elektrycznym. Gdy zobaczą, że są znacznie szybsze i emocjonujące, niż początkowo mogłoby się to wydawać, jest to kluczowe w budowaniu zainteresowania tym czempionatem.
- Musimy pokazać, że wraz z zastosowaniem technologii ekologicznych, zawody mogą być równie ekscytujące, a nawet bardziej niż tradycyjne wyścigi. To podejście może przyczynić się do większego zaangażowania społeczeństwa - podkreślił.
Następna impreza odbędzie się w dniach 13-14 lipca w Europie, w miejscu, które jeszcze nie zostało ustalone. Potem Extreme E odwiedzi Sardynię w terminie 14-15 września, która ponownie będzie gościć zawody także 21-22 września. Następnie Extreme E wybierze się na finał do Stanów Zjednoczonych (23-24 listopada).
Watch: Extreme E: Desert X Prix II 2024
Udostępnij lub zapisz ten artykuł
Najciekawsze komentarze
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.