WRC
18 wrz
Wydarzenie zakończone
29 paź
Kolejne wydarzenie za
36 dni
Formuła 1
11 wrz
Wydarzenie zakończone
MPRC
11 wrz
Wydarzenie zakończone
W
Słomczyn III
12 wrz
Kolejne wydarzenie za
3 dni
RSMP
11 wrz
Wydarzenie zakończone
02 paź
Kolejne wydarzenie za
9 dni
RMPST
W
Baja Poland (RMPST)
03 wrz
Wydarzenie zakończone
W
Baja Drawsko
09 paź
Kolejne wydarzenie za
16 dni
ERC
14 sie
Wydarzenie zakończone
W
Rally Fafe Montelongo
02 paź
Kolejne wydarzenie za
9 dni
Zobacz pełną wersję:
Zwycięstwo pogody
Autor:

Tegoroczna Baja Poland pokazała swoje mroczne oblicze. Dosłownie, bo nawet twarze wielu zawodników po pokonaniu oesów na poligonie drawskim zmieniły kolor na błotny lub siny. Deszczowa aura, a wraz z nią potwornie ciężkie warunki na odcinkach przysporzyły problemów nawet czołowym załogom Pucharu Świata. Pogoda wygrała również z Kamena Rally Team. Mimo to, Tomasz Białkowski i Dariusz Baśkiewicz stanęli na podium grupy T4Nat, wracając do domu z 3 miejscem.

Baja Poland to najbardziej wymagający z polskich rajdów, szczególnie za sprawą długich i ciężkich oesów rozgrywanych na poligonie w Drawsku Pomorskim. Takich warunków, jakie panowały w tym roku na trasie, chyba jednak nikt się nie spodziewał. Wszechobecna woda i błoto dały się we znaki nawet najlepszym załogom Pucharu Świata, nie oszczędzając niestety także zawodników Kamena Rally Team. Wydawało się, że załoga świetnie się przygotowała do tego starcia, m.in. biorąc udział w rumuńskim rajdzie V4 Rally Raid, jednak na taką „okoliczność” przygotować się po prostu nie dało. Tomasz Białkowski i Dariusz Baśkiewicz, mimo problemów na drawskich oesach, pokazali jednak doskonałe tempo, plasując się na kilku odcinkach na najwyższych miejscach wśród światowej czołówki załóg cross-country.

Tradycyjnie Baja Poland rozpoczęła się krótkim i widowiskowym odcinkiem kwalifikacyjnym, który rozgrywany był w Szczecinie. Zawodnicy Kamena Rally Team byli bardzo ciekawi tempa zagranicznych zawodników, startujących między innymi w Rajdzie Dakar i swoich umiejętności w konfrontacji z nimi. Ta konfrontacja na szczecińskim prologu wypadła dla Tomasza Białkowskiego i Dariusza Baśkiewicza wyjątkowo pomyślnie. Nastawili się na bardzo szybką jazdę i to im się udało doskonale, bowiem szybszy od nich był tylko trzykrotny zwycięzca Dakaru, Nasser Al-Attiyah, zaś za plecami załogi Kamena Rally Team zostały takie gwiazdy cross-country, jak Stephane Peterhansel, Kuba Przygoński czy Krzysztof Hołowczyc, a zarazem także ich bezpośredni rywale z grupy T4Nat. Wynik osiągnięty na prologu dał Tomaszowi Białkowskiemu i Dariuszowi Baśkiewiczowi dobrą pozycję startową do sobotnich odcinków, był też dobrym prognostykiem na resztę rajdu. Gorsze były prognozy pogody…

- Wiedzieliśmy, że pogoda w sobotę się załamie. Wiedzieliśmy, co nas czeka, że będziemy jechać w niekomfortowych warunkach. Wiedzieliśmy, że będzie mokro i ciężko. Jednak to, co zastaliśmy na oesie w Drawsku, przerosło nasze najśmielsze wyobrażenia. Woda była dosłownie wszędzie! Musieliśmy walczyć z głębokimi kałużami i śliskim błotem, w dodatku w padającym ciągle deszczu. Po przejechaniu tego 172-kilometrowego oesu naprawdę cieszyliśmy się, że jesteśmy na mecie. Mieliśmy już do czynienia z takimi mokrymi odcinkami, ale żaden z nich nie był tak długi. To był najtrudniejszy oes w naszej karierze! – opowiada Tomasz Białkowski.

Zawodnicy Kamena Rally Team dotarli do Drawska przemoknięci i przemarznięci, a ich twarze miały siny kolor. Podczas godzinnego serwisu głównym zadaniem było więc zagrzanie i osuszenie się przed kolejnym przejazdem tego morderczego oesu. Rozgrzał ich nieco wynik, jaki osiągnęli na tym odcinku – byli najszybsi wśród załóg z grupy T4Nat, dzięki czemu powiększyli swoją przewagę nad rywalami. Co więcej, znaleźli się na 6 miejscu w klasyfikacji łącznej z zawodnikami Pucharu Świata, ulegając jedynie najlepszym załogom świata, co ważne – jadąc, w przeciwieństwie do nich, pojazdem o otwartej konstrukcji. Dzięki temu do drugiego przejazdu drawskiego oesu Tomasz Białkowski i Dariusz Baśkiewicz przystąpili w dobrych humorach i z bojowym nastawieniem. W dodatku pogoda się poprawiła, przestało padać, a nawet momentami pokazywało się słońce. Trasa też już wyglądała zupełnie inaczej, bowiem kałuże zostały wychlapane przez kilkadziesiąt pojazdów, w tym ciężarówek, ale za to pojawiły się głębokie koleiny pełne błota, które trzeba było dosłownie pchać przed sobą.

Załoga Kamena Rally Team pchała to błoto przez ok. 50 km, aż zalepiło ono całkowicie chłodnicę, powodując grzanie się ich CanAma Maverick. Tomasz Białkowski i Dariusz Baśkiewicz próbowali czyścić chłodnicę wodą z kałuż – Darek nawet poświęcił swojego buta do nabierania wody! Auto jednak co chwilę się grzało, więc załoga zmuszona była do zjechania z trasy i skorzystania z pomocy swojego serwisu, który doholował ich do bazy. Skutkowało to karą ryczałtową, a tym samym spadkiem z pozycji liderów. Ale nie tylko Kamena Rally Team miał takie problemy – wiele załóg z Pucharu Świata także nie ukończyło tego oesu, co tylko dowodzi, jak trudny był ten odcinek.

- Muszę przyznać, że na tych drawskich oesach miałem w tym roku wyjątkowo trudne zadanie. Nawigacja tutaj zawsze jest skomplikowana, ale na tej wodno-błotnej trasie znalezienie właściwej drogi było prawdziwym wyzwaniem. Oprócz nawigowania w tych warunkach, dodatkowo musiałem dbać o to, by przy wlewającej się wszędzie wodzie chronić papierowy roadbook, by w ogóle móc nawigować. Na szczęście udało mi się nie popełnić błędów nawigacyjnych i dowieźć roadbook w całości do mety. W niedzielę pod tym względem było już o wiele łatwiej – mówi Dariusz Baśkiewicz.

Niedzielne zmagania przeniosły zawodników znów w okolice Szczecina, gdzie rozegrane zostały 4 krótkie oesy. Udało się wyczyścić chłodnicę, więc Tomasz Białkowski i Dariusz Baśkiewicz mogli znów pokazać, co potrafią. Wygrali pierwszy z niedzielnych oesów, pokonując wszystkie załogi z grupy T4 Nat, a także z Pucharu Świata. Niestety na kolejnym odcinku znów dała o sobie znać chłodnica i zagotował się silnik. Polewając chłodnicę wodą, załoga Kamena Rally Team dotarła jednak szczęśliwie do mety. Po krótkim serwisie Tomasz Białkowski wyruszyli na ostatnie dwa oesy rajdu. Pierwszy z nich znów wygrali w swojej grupie i zajęli 3 miejsce w starciu z załogami Pucharu Świata, ulegając jedynie Krzysztofowi Hołowczycowi i Kubie Przygońskiemu.

Pech natomiast ponownie dopadł ich na ostatnim oesie rajdu, bowiem uszkodzone łożysko doprowadziło do przecięcia felgi, ale i tym razem załoga Kamena Rally Team zameldowała się na mecie, kończąc Baja Poland ostatecznie na 3 miejscu w grupie T4Nat. Nie mając już możliwości ścigania się, końcówkę ostatniego oesu Tomasz Białkowski i Dariusz Baśkiewicz poświęcili swoim kibicom, podjeżdżając do nich na trasie i „przybijając piątki”. W ten sposób podziękowali za wsparcie kibicom, którzy tłumnie odwiedzali ich w strefie serwisowej i dopingowali na trasie, w tym także zawodnikom startującym w wyścigach Super Rally, którzy także pojawili się w Szczecinie i Drawsku, by kibicować Kamena Rally Team. Podziękowania należą się także mechanikom Przempol, którzy na tym rajdzie mieli pełne ręce roboty, czyszcząc, przeglądając i naprawiając pojazd po tych wymagających oesach. Było to dla nich także wyzwanie logistyczne, gdyż musieli pracować na dwóch strefach serwisowych – w Szczecinie i Drawsku. Ze wszystkich swoich zadań bardzo dobrze się wywiązali, dzięki czemu Tomasz Białkowski i Dariusz Baśkiewicz, pomimo tego, że tym razem wygrała pogoda, mogli świętować wywalczone podium.

Tych wszystkich, którzy chcieliby posłuchać rajdowych opowieści, nie tylko z Baja Poland, a także podnieść swoje rajdowe umiejętności, Kamena Rally Team zaprasza w dniach 19-20 września do Bornego Sulinowa, gdzie Tomasz Białkowski i Dariusz Baśkiewicz poprowadzą trening z szybkiej jazdy w terenie.

informacja prasowa

Prolog dla Sotnikowa

Poprzedni artykuł

Prolog dla Sotnikowa

Następny artykuł

Galeria: Wysoka Grzęda podczas Baja Poland

Galeria: Wysoka Grzęda podczas Baja Poland
Załaduj komentarze

O tym artykule

Serie Rajdy terenowe , RMPST
Wydarzenie Baja Poland
Autor Marcin Wyrzykowski