Brzeziński wybrał Fiestę

Jakub Brzeziński w sezonie 2021 ProfiAuto Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski powalczy za kierownicą Forda Fiesty Rally4.

Brzeziński wybrał Fiestę

Mistrz Polski w klasie Open 4WD z 2019 roku po sezonie przerwy wraca na rajdowe trasy. Program zakłada udział w pełnym sezonie ProfiAuto RSMP 2021. Na prawym fotelu ponownie usiądzie Dariusz Burkat. Niewiadomą pozostawało auto - Brzeziński zapowiedział powrót do samochodu przednionapędowego, decydując się na konstrukcję Rally4 - Forda Fiestę lub Peugoeta 208.

Brzeziński postawił na Fiestę, czyli dziecko polskiego oddziału M-Sportu. Wybór poprzedziły testy, a motywy decyzji 35-latek przedstawił podczas rozmowy z Motorsport.com.

- Obecnie w tej klasie [Rally4] mamy dobrze sprawdzone dwa samochody: Fiestę i Peugeota. Są jeszcze Opel [Corsa] i Renault [Clio], o których wiemy mniej.

- Peugeot i Fiesta są trochę jak brunetka i blondynka. To dwa podobne do siebie samochody. Każdy z nich ma swoje zalety. Oba czują się lepiej w konkretnych partiach [oesów]. Jeździłem nimi i po odcinku specjalnym, i po wyznaczonej na torze trasie, ustawionej tak, by sprawdzić [zachowanie] w określonych zakrętach.

- Uważam, że wybór Fiesty to bardziej logiczne rozwiązanie. Peugeotem jeździłem w specyfikacji 2020, bez zwężki, ale już z dużym hamulcem i dużymi kołami. Fiesta, pomimo wtedy mniejszej mocy, małego hamulca i małych kół, „robiła” takie same czasy. Biorąc to pod uwagę, wydaje mi się, iż Fiesta będzie szybszym samochodem i pewniejszym pod względem niezawodności. Wsparcie M-Sport Poland również ma wielkie znaczenie.

- Jestem przekonany, że będzie to dobry wybór, choć wiadomo, że za wynik na oesie w głównej mierze odpowiadają pomysł na jazdę i kierowca.

Pytany o porównanie dwóch aut na nawierzchni szutrowej, Brzeziński nie miał wątpliwości.

- Na szutrze Fiesta jest bezapelacyjnie szybsza. Ta nawierzchnia daje największą różnicę. Przewaga jest miażdżąca.

Brzeziński po raz ostatni jeździł „ośką” w sezonie 2017. Citroenem DS3 R3T Max zaliczył cztery występy w mistrzostwach świata. Zdobyte przez lata doświadczenie - również w autach czteronapędowych - stawia go w roli jednego z faworytów do końcowego triumfu w 2WD. Na pytanie o cel i nastawienie przed rozpoczynającym się już za trzy tygodnie sezonem, Brzeziński odpowiedział:

- Chciałbym zacząć od tego, że mamy nowy fantastyczny zespół i partnerów. W niedługim czasie pokażemy barwy. Tak naprawdę dzięki przychylności partnerów już w tym roku miałem możliwość występów samochodem R5.

- Jednak ja nie jeździłem rok. Choć może to akurat złe stwierdzenie. Mimo tego, że nie startowałem, niemal codziennie siedziałem w rajdówce. Nawet siedząc z prawej strony, można zdobywać kolejną wiedzę. Poza tym, podczas tych szkoleń siadałem również za kierownicą. Skupiając się przez ostatni rok jedynie na pracy, zrobiłem więcej kilometrów niż w trakcie ostatnich dwóch sezonów w rajdach.

- Mogłem jechać już autem R5, jednak chciałem na dobre „odrdzewić się” przed powrotem na odcinki specjalne. Plan jest dwu-trzyletni, jeśli chodzi o starty. Zawsze marzyłem, by pojechać samochodem przednionapędowym. To najbardziej kocham i uważam, że o tym typie napędu wiem najwięcej. Wybór „ośki” był więc dla mnie logiczny. Kocham ją i będę mógł zrobić dużo więcej kilometrów testowych.

- Mimo że te auta są może mniej ekscytujące do oglądania niż R5, wśród nich jest naprawdę mocna konkurencja. Chłopaki są strasznie szybcy. To będzie trochę jak wyjście poza granice Polski - nie wiesz gdzie będziesz [w stawce]. Chcę zobaczyć, jakim tempem trzeba jechać, by wygrywać odcinki.

- Plan zakłada nabicie bardzo dużej liczby kilometrów testowych między rajdami. Może nawet do tego stopnia, żeby dwa-trzy dni przed rajdem testować i [w uderzeniu] rozpoczynać pierwszy odcinek specjalny. Tak naprawdę nigdy nie miałem podobnych możliwości. Zawsze jechałem „z marszu”. Było to nawet widać po wynikach. Podczas pierwszych kilku odcinków dopiero się rozkręcałem. Uważam też, że pod kątem doskonalenia się jako kierowca, trudniejszym tematem jest samochód słabszy, przednionapędowy.

- Nie mówię, iż nie będę walczył, bo to zawsze jest celem, natomiast bardzo ciekawi mnie, jakie tempo będzie potrzebne, by wygrywać odcinki. Jak blisko swojego „maksa” trzeba być, by pokonać chłopaków.

Pierwsze starcie w ProfiAuto RSMP 2021 zaplanowano w dniach 24-25 kwietnia na drogach wokół Świdnicy.

Jakub Brzeziński, Ford Fiesta Rally4

Jakub Brzeziński, Ford Fiesta Rally4

akcje
komentarze
Wróblewski i Wróbel odsłonili karty

Poprzedni artykuł

Wróblewski i Wróbel odsłonili karty

Następny artykuł

Chuchała Skodą w ProfiAuto RSMP

Chuchała Skodą w ProfiAuto RSMP
Załaduj komentarze